Tylko siedem sekund potrzebowała Watra Zawoja by wyjść na prowadzenie w spotkaniu z KS Bystrą. Sztuki tej dokonał Patryk Mika. Nie przestaje zadziwiać Garbarz Zembrzyce, który zanotował czwarte z rzędu zwycięstwo! Tym razem ofiarą podopiecznych Zdzisława Janika padła Proszowianka Proszowice. W A-klasie wysoko przegrał Jordan Jordanów z Babią Górą Lipnicą Wielką (4:0), a jeszcze wyższej porażki w Ryczowie doznało Naroże Juszczyn (6:0)! Nie zwalniają tempa zawodnicy z Lachowic - Lachy zdobyły trzy gole w Zebrzydowicach, nie straciły żadnego i zgarnęły trzy punkty. Tyle samo goli zaaplikował Huraganowi Skawicy Żuraw Krzeszów. I też nie pozwolił rywalowi wpisać się na listę strzelców. Wspomniana na wstępie Watra w twardym, męskim pojedynku okazała się lepsza od Bystrej różnicą dwóch bramek.
Skuteczni u siebie, na wyjeździe też!
Cztery zwycięstwa z rzędu - chyba nawet najbardziej optymistycznie nastawieni do Garbarza fani nie spodziewali się takiego początku rundy wiosennej. Po trzech wygranych na swoim boisku, podopieczni Zdzisława Janika pojechali do Proszowic. - Więcej punktów zdobywaliśmy na wyjeździe na jesieni, nie obawiamy się wyjazdowego meczu z Nową Proszowianką - mówił przed niedzielnym spotkaniem Janik.
Sebastian Mazanek wykorzystał w 35. minucie swoją trzecią w tym spotkaniu okazję. Pociągnął lewą stroną i pokonał bramkarza Nowej Proszowianki. Gospodarze jeszcze przed przerwą zmarnowali najlepszą okazję do wyrównania - słupek uratował jednak Bartłomiej Bruzdę. W drugiej połowie gospodarze zaatakowali odważniej - Garbarz nastawił się na kontry i co najmniej jedną mógł zakończyć golem. Nie udało się. I tylko cieniem na tej wygranej kładzie się kontuzja Adriana Sadowskiego w końcowych minutach spotkania. Po starciu z jednym zawodników Sadowski został odwieziony do szpitala i teraz czeka go dłuższa przerwa w grze.
Nowa Proszowianka - Garbarz Zembrzyce 0:1 (0:1)
Gol dla Garbarza: Mazanek.
Skład Garbarza: Bruzda - Kacper Burliga (90" J. Burliga), Konrad Burliga, Ł. Puda, Chodźko, Kasiński, Mazanek, Mitka, S. Puda, Sadowski (87" Kotlarczyk),
RELACJA Z MECZU NAROŻA W PONIEDZIAŁEK!
Orzeł Ryczów - Naroże Juszczyn 6:0
Niewykorzystane okazje...
Początek spotkania nie zapowiadał pogromu Jordana. Okazje do zdobycia gola, i to całkiem niezłe, mieli Michał Ryś i Gaweł Tyrpa. Ten pierwszy przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Babiej Góry, drugi zdołał w zamieszaniu podbramkowym oddać strzał na bramkę gospodarzy, lecz zmierzającą do bramki futbolówkę z linii bramkowej wybił jeden z obrońców Babiej Góry. Potem do roboty zabrała się Babia Góra i to jak - jeden gol do przerwy i aż trzy po i rewanż za porażkę na jesieni (w Jordanowie Jordan zwyciężył 5:1) piłkarze z Lipnicy Wielkiej wzięty.
Babia Góra Lipnica Wielka - Jordan Jordanów 4:0 (1:0)
Skład Jordana: Piosek - Kolodziejczyk, Hodana, F. Tyrpa, Wójtowicz, G. Tyrpa, Kowalczyk (65" Kołodziej), Sochacki, Sewioło, Paś, Ryś (55" Kulak).
Patryk "Siódma sekunda" Mika
Ten gol ustawił mecz, stracona bramka podcięła nam skrzydła, szkoda straconej bramki - te i inne tłumaczenia można znaleźć także w naszych relacjach dotyczących spotkań drużyn z naszego powiatu. Trudno jednak znaleźć sensowne wytłumaczenie dlaczego traci się gola już w 7. sekundzie? Tak się stało właśnie podczas niedzielnego spotkania Watry Zawoi z KS Bystrą.
Od środka mecz rozpoczęli goście, piłka trafia do tyłu do stopera, który jest naciskany przez Patryka Mikę. Obrońca Bystrej popełnia błąd, Mika wykorzystuje prezent i Watra prowadzi 1:0!
- Mecz nie był pięknym widowiskiem, dominowała walka. Na pewno stworzyliśmy więcej okazji do zdobycia gola - mówi trener Watry Łukasz Stopka i wylicza niewykorzystane okazje przez jego podopiecznych: - Mika położył bramkarza gości ale zamiast strzelać lub podawać dalej brnął w drybling i stracił piłkę. Bartek Listwan miał dograną piłkę wzdłuż pola karnego i spudłował z pięciu metrów.
W drugiej połowie Watra ustaliła wynik spotkania - Krzysztof Zięba wrzuca piłkę w pole karne, gdzie odbywa się "klasyczny bilard", futbolówka ostatecznie trafia do Bartłomieja Warmuza, a ten z bliska trafia do bramki.
- Wygraliśmy, dopisujemy trzy punkty do swojego dorobku. To jest najważniejsze - kończy Stopka i trudno nie przyznać mu racji.
Watra Zawoja - KS Bystra 2:0 (1:0)
Gole dla Watry: Mika, Warmuz.
Skład Watry: Wolski - Zięba, Basiura, Stopka, Zguda, R. Warmuz, Dyrcz (70" Hutniczak), Listwan, Antosiak, Mika, B. Warmuz.
Umacniają się czele
Lider wadowickiej B-klasy nie zawiódł. Na jesieni w Lachowicach Olimpia niespodziewanie zapunktowała remisując 2:2, ale w rewanżu w Zebrzydowicach po zasłużone trzy oczka sięgnęli podopieczni Krzysztofa Chorążego.
Pierwsi groźna akcja w meczu była jednak dziełem gospodarzy. Po mocnym strzale efektownie nad poprzeczką przeniósł piłkę bramkarz Lachów Łukasz Nowak. Niebawem akcja przeniosła się w pole karne Olimpii - został tam sfaulowany Sebastian Pyrzyk i sędzia bez wahania wskazała na oddalony o jedenaście metrów punkt. Skutecznym egzekutorem rzutu karnego okazał się Dawid Kachel, chociaż bramkarz Olimpii wyczuł jego intencje.
Po przerwie Lachy ruszyły do jeszcze bardziej zdecydowanych ataków - raz po raz kotłowało się w szesnastce Olimpii, lecz ani Pyrzyk, ani Krystian Kubieniec nie potrafili znaleźć drogi do bramki gospodarzy. Nie udało się po akcji, udało się po... kolejnej jedenastce! Ponownie poszkodowanym był Pyrzyk, skutecznym wykonawcą rzutu karnego Kachel.
Trzeci gol dla Lachów niby padł po "strzale" Pawła Gacha, ale bardziej można go zaliczyć do największych samobójów w historii piłki nożnej. Bramkarz Olimpii chciał szybko wznowić grę wyrzutem piłki z ręki, lecz - jak to zrobił, tego niestety nie wiem, nawet czytając relację trudno sobie to uzmysłowić - trafił w plecy Gacha, a piłka wpadła do jego siatki... Zna ktoś bardziej kuriozalnego gola?
Lachy wygrały na inaugurację drugiej części sezonu i po remisie Żarka Barwałd z Tarnawianką umocniły się na prowadzeniu. W przyszłym tygodniu Lachów czekają nie tyle derby powiatu, co derby gminne z Żurawiem Krzeszów. Zapowiada się ciekawe widowisko w Lachowicach!
Olimpia Zebrzydowice - Lachy Lachowice 0:3 (0:1)
Gole dla Lachów: D. Kachel (dwie z karnego), Gach.
Skład Lachów: Nowak - Kąkol, Urbanek, Chorąży, Kubieniec, Banaś, D. Kachel, Małysiak, M. Kachel, S. Pyrzyk, P. Gach (75` W. Lasik)
Początek marzenie Żurawia
Bardzo dobrze wystartował w rundzie wiosennej Żuraw Krzeszów. Losy spotkania z Huraganem Skawica zostały rozstrzygnięte już do przerwy nie bez pomocy golkipera ze Skawicy. Najpierw za daleko wyszedł do piłki co wykorzystał Michał Zawora trafiając do bramki. Drugi gol to podanie z głębi pola do wychodzącego na pozycję Bartosza Targosza . Podanie było trochę za długie, golkiper ze Skawicy mógł piłkę przejąć, ale się poślizgnął. Wykorzystał to Targosz i plasowanym strzałem po długim rogu podwyższył prowadzenie Żurawia.
Ozdobą spotkania było trafienie autorstwa Krzysztofa Ćwiertni - zawodnik Żurawia huknął z woleja i piłka wpadła w samo okienko bramki Huragana. Stadiony świata tak powinno się takie gole opisywać.
- Po tym trafieniu zacząłem dokonywać zmian, bo w kadrze na to spotkanie miałem osiemnastu zawodników. Z abrakło tylko nowo pozyskanego zawodnika z Marcówki Fidelusa, a kontuzjowany jest Marek Madejczyk. Był taki sezon, że na papierze miałem 20 zawodników, ale bardzo szybko zaczęło się to kruszyć. Mam nadzieję, że w tej rundzie będzie to stabilniej wyglądało - powiedział Jacek Kudzia, trener Żurawia Krzeszów.
Żuraw Krzeszów - Huragan Skawica 3:0 (2:0)
Gole dla Żurawia: Zawora, Targosz, Ćwiertnia.
Skład Żurawia: Barzycki - Zawora, Talaga, G. Kawończyk (70" Nowak), Skrzypek (85" Baca), Łuczak (80" Korczak), Wójcik, Targosz (75" Piątek), Wajdzik, Ćwiertnia, M. Kawończyk.
{gallery width="250" height="300" }news/2015/kwiecien/krzeszow{/gallery}
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze