Nazwa jest - Ladies Tempo Białka. Trener jest - to Jarosław Gąstała. Spotkania organizacyjne i pierwszy trening, na którym pojawiło się 18 zawodniczek, już za nimi. Przed pierwszą drużyną kobiecą w naszym powiecie, która od września może wystartować w IV-ligowych rozgrywkach, jednak wiele znaków zapytania i tematów do rozstrzygnięcia. Gąstała i Mariusz Sałaciak nie tracą jednak optymizmu i mają nadzieję, że żeńska drużyna w powiecie suskim okaże się strzałem w dziesiątkę.
W grudniu można było przeczytać artykuł na naszym portalu odnośnie piłki nożnej w wydaniu kobiecym. Dla przypomnienia klikamy TUTAJ. Pisaliśmy m.in. o tym, że dziewczyny z naszego powiatu nie mają gdzie trenować i siłą rzeczy trafiają od ościennych klubów z Myślenic, Brzeźnicy czy Żywca. Inna też sprawa, że wymienione drużyny stoją na bardzo wysokim poziomie organizacyjnym i sportowym. W powiecie suskim, dokładniej Białce, temat powołania kobiecej drużyny piłkarskiej dopiero raczkuje, ale pierwsze powody do umiarkowanego optymizmu na pewno można dostrzec.
- Jest to bardzo ciekawa inicjatywa, której nie było w naszym powiecie. I wątpię, żeby się pojawiła w przyszłości. To będzie nasz duży plus, że nie ma konkurencji i dziewczyny z całego powiatu mogą zagrać w lidze kobiecej. Z założenia zespół ten ma być powiatowy - uważa Jarosław Gąstała.
- Na razie trzeba zachować spokój, bez zbędnego hurraoptymizmu. Po 10 treningach będę wiedział więcej - przyznaje Gąstała i dodaje: - Na treningach może przewinąć się i kilkadziesiąt zawodniczek, ale zostaną zapewne najtwardsze, najbardziej zdeterminowane, żeby grać. Dwa, trzy treningi w tygodniu na takim poziomie byłyby wystarczające. Jestem po rozmowach z kolegami trenerami, którzy już prowadzą żeńskie drużyny. Liga startuje 10 września, ale zagrać mecze sparingowe, wziąć udział w turnieju nie byłoby żadną przeszkodą.
Pierwszy trening, mini-gierka już za dziewczynami. W niedzielę o godzinie 11 na orliku w Białce Ladies Tempo Białka po raz pierwszy trenowały oczywiście pod okiem Jarosława Gąstały. Zawodniczek było 18! Do końca kwietnia w każdą niedzielę właśnie o 11 będą odbywały się kolejne treningi Ladies. - Cały czas otrzymuję telefony od dziewczyn, rodziców. Bardzo mnie cieszy duży odzew internetowy, zainteresowanie. Mamy dziewczyny z wielu miejscowości - Żarnówki, Kojszówki, Skawicy, Juszczyna, Wieprzca czy z Białki. Przede mną wiele rozmów, wiele spotkań także z nauczycielami wychowania fizycznego. Od kilku lat w powiecie rozgrywane są szkolne zawody w piłkę nożną w hali i na orliku i biorą w nich udział dziesiątki dziewczyn z wielu miejscowości. Wiem, że wielu nauczycieli prowadzi zajęcia w piłkę nożną, zamierzam z nimi porozmawiać, zainteresować tematem - mówi.
O sprawach związanych np. z transportem na trening, strojami czy dresami dla dziewczyn, Gąstała na razie nie chce szerzej rozmawiać. - Stawiamy pierwsze kroki, chociaż w głowach mamy też i tematy, przed którymi nie uciekniemy w najbliższym czasie. Cieszę się, że rozmawiałem już z niektórymi rodzicami, którzy wyrazili chęć przywożenia dziewczyn na treningi. Z Bieńkówki czy z innych miejscowości młodzież jeździ na basen do Suchej Beskidzkiej i transport nie musi być przeszkodą. Oczywiście, będziemy chcieli znaleźć najbardziej optymalne rozwiązanie, by np. dziewczyny jeżdżące z różnych miejscowości zabierały po drodze inne. Wierzę, że znajdą się firmy, które będą chciały ufundować i reklamować się na strojach. Sprawami organizacyjnymi zajmuje się sprawca całego zamieszania, Mariusz Sałaciak. Bardzo się zaangażował w temat powstania drużyny żeńskiej - dodaje Gąstała.
Jak się jednak okazuje, to wcale nie Sałaciak wymyślił temat powstania kobiecej drużyny piłkarskiej. - Zgłosiły się do mnie dziewczyny z Białki, że chciałby powołać do życia drużynę piłkarską. Trafiły na głupiego (śmiech), który powiedział im, że spróbujemy podziałać. Kiedy jednak w coś się angażuję, to robię to na sto procent i żeby dziewczyny były świadome, że też muszą z siebie dać wszystko. Po pierwszym spotkaniu, na którym było 16 dziewczyn, połowa odpadła. Te najbardziej zaangażowane jednak nie rezygnowały i trzeba było coraz poważniej myśleć o powstaniu drużyny. Mówiłem dziewczynom podczas spotkań, że nie zakładamy drużynę, w której będą grały same dziewczyny z Białki, ale drużynę powiatową, w której szansę gry miałaby każda zawodniczka z naszego regionu - mówi wiceprezes WKS Tempo Białka. gminy nie może się odbywać kosztem innych drużyn
- To jest nowa inicjatywa, osobna sekcja piłkarska w gminie, powiecie. Ewentualne dofinansowanie z gminy nie może odbywać się kosztem innych drużyn. Powiedziałem o tym podczas ostatniej sesji - przyznaje Sałaciak, który jest także makowskim radnym.
Skoro miała powstać drużyna, potrzebny był trener. - Wiedziałem, że Jarek Gąstała w przeszłości prowadził zajęcia w siatkówkę w Bieńkówce, a i w internecie można było przeczytać, że jego drużyna wygrała powiatowe rozgrywki w piłkę nożną dla dziewcząt. Temat drużyny na razie się rodzi, tutaj nie wchodzi się na gotowe, stąd osoba trenera, jego zaangażowanie, entuzjazm i pasja są niezwykle ważne. Jarek te cechy posiada - wyjaśnia Sałaciak.
Wszystkie chętne dziewczyny do dołączenia do pierwszej żeńskiej drużyny piłki nożnej w naszym powiecie zachęcamy do kontaktu z trenerem Jarosławem Gąstałą (tel. 504 338 398).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze