Reklama


Pierwsza żeńska drużyna w piłkę nożną Ladies Tempo Białka - czy to się uda?

18/03/2019 21:36

Nazwa jest - Ladies Tempo Białka. Trener jest - to Jarosław Gąstała. Spotkania organizacyjne i pierwszy trening, na którym pojawiło się 18 zawodniczek, już za nimi. Przed pierwszą drużyną kobiecą w naszym powiecie, która od września może wystartować w IV-ligowych rozgrywkach, jednak wiele znaków zapytania i tematów do rozstrzygnięcia. Gąstała i Mariusz Sałaciak nie tracą jednak optymizmu i mają nadzieję, że żeńska drużyna w powiecie suskim okaże się strzałem w dziesiątkę.

W grudniu można było przeczytać artykuł na naszym portalu odnośnie piłki nożnej w wydaniu kobiecym. Dla przypomnienia klikamy TUTAJ. Pisaliśmy m.in. o tym, że dziewczyny z naszego powiatu nie mają gdzie trenować i siłą rzeczy trafiają od ościennych klubów z Myślenic, Brzeźnicy czy Żywca. Inna też sprawa, że wymienione drużyny stoją na bardzo wysokim poziomie organizacyjnym i sportowym. W powiecie suskim, dokładniej Białce, temat powołania kobiecej drużyny piłkarskiej dopiero raczkuje, ale pierwsze powody do umiarkowanego optymizmu na pewno można dostrzec.

- Jest to bardzo ciekawa inicjatywa, której nie było w naszym powiecie. I wątpię, żeby się pojawiła w przyszłości. To będzie nasz duży plus, że nie ma konkurencji i dziewczyny z całego powiatu mogą zagrać w lidze kobiecej. Z założenia zespół ten ma być powiatowy - uważa Jarosław Gąstała.

Reklama

- Na razie trzeba zachować spokój, bez zbędnego hurraoptymizmu. Po 10 treningach będę wiedział więcej - przyznaje Gąstała i dodaje: -  Na treningach może przewinąć się i kilkadziesiąt zawodniczek, ale zostaną zapewne najtwardsze, najbardziej zdeterminowane, żeby grać. Dwa, trzy treningi w tygodniu na takim poziomie byłyby wystarczające.  Jestem po rozmowach z kolegami trenerami, którzy już prowadzą żeńskie drużyny. Liga startuje 10 września, ale zagrać mecze sparingowe, wziąć udział w turnieju nie byłoby żadną przeszkodą.

Pierwszy trening, mini-gierka już za dziewczynami. W niedzielę o godzinie 11 na orliku w Białce Ladies Tempo Białka po raz pierwszy trenowały oczywiście pod okiem Jarosława Gąstały. Zawodniczek było 18! Do końca kwietnia w każdą niedzielę właśnie o 11 będą odbywały się kolejne treningi Ladies. - Cały czas otrzymuję telefony od dziewczyn, rodziców. Bardzo mnie cieszy duży odzew internetowy, zainteresowanie. Mamy dziewczyny z wielu miejscowości - Żarnówki, Kojszówki, Skawicy, Juszczyna, Wieprzca czy z Białki. Przede mną wiele rozmów, wiele spotkań także z nauczycielami wychowania fizycznego. Od kilku lat w powiecie rozgrywane są szkolne zawody w piłkę nożną w hali i na orliku i biorą w nich udział dziesiątki dziewczyn z wielu miejscowości. Wiem, że wielu nauczycieli prowadzi zajęcia w piłkę nożną, zamierzam z nimi porozmawiać, zainteresować tematem - mówi.

Reklama

O sprawach związanych np. z transportem na trening, strojami czy dresami dla dziewczyn, Gąstała na razie nie chce szerzej rozmawiać. - Stawiamy pierwsze kroki, chociaż w głowach mamy też i tematy, przed którymi nie uciekniemy w najbliższym czasie. Cieszę się, że rozmawiałem już z niektórymi rodzicami, którzy wyrazili chęć przywożenia dziewczyn na treningi.  Z Bieńkówki czy z innych miejscowości młodzież jeździ na basen do Suchej Beskidzkiej i transport nie musi być przeszkodą. Oczywiście, będziemy chcieli znaleźć najbardziej optymalne rozwiązanie, by np. dziewczyny jeżdżące z różnych miejscowości zabierały po drodze inne. Wierzę, że znajdą się firmy, które będą chciały ufundować i reklamować się na strojach. Sprawami organizacyjnymi zajmuje się sprawca całego zamieszania, Mariusz Sałaciak. Bardzo się zaangażował w temat powstania drużyny żeńskiej - dodaje Gąstała.

Jak się jednak okazuje, to wcale nie Sałaciak wymyślił temat powstania kobiecej drużyny piłkarskiej. - Zgłosiły się do mnie dziewczyny z Białki, że chciałby powołać do życia drużynę piłkarską. Trafiły na głupiego (śmiech), który powiedział im, że spróbujemy podziałać. Kiedy jednak w coś się angażuję, to robię to na sto procent i żeby dziewczyny były świadome, że też muszą z siebie dać wszystko. Po pierwszym spotkaniu, na którym było 16 dziewczyn, połowa odpadła. Te najbardziej zaangażowane jednak nie rezygnowały i trzeba było coraz poważniej myśleć o powstaniu drużyny. Mówiłem dziewczynom podczas spotkań, że nie zakładamy drużynę, w której będą grały same dziewczyny z Białki, ale drużynę powiatową, w której szansę gry miałaby każda zawodniczka z naszego regionu - mówi wiceprezes WKS Tempo Białka. gminy nie może się odbywać kosztem innych drużyn

Reklama

- To jest nowa inicjatywa, osobna sekcja piłkarska w gminie, powiecie. Ewentualne dofinansowanie z gminy nie może odbywać się kosztem innych drużyn. Powiedziałem o tym podczas ostatniej sesji - przyznaje Sałaciak, który jest także makowskim radnym.

Skoro miała powstać drużyna, potrzebny był trener. - Wiedziałem, że Jarek Gąstała w przeszłości prowadził zajęcia w siatkówkę w Bieńkówce, a i w internecie można było przeczytać, że jego drużyna wygrała powiatowe rozgrywki w piłkę nożną dla dziewcząt. Temat drużyny na razie się rodzi, tutaj nie wchodzi się na gotowe, stąd osoba trenera, jego zaangażowanie, entuzjazm i pasja są niezwykle ważne. Jarek te cechy posiada - wyjaśnia Sałaciak.

Reklama

Wszystkie chętne dziewczyny do dołączenia do pierwszej żeńskiej drużyny piłki nożnej w naszym powiecie zachęcamy do kontaktu z trenerem Jarosławem Gąstałą (tel. 504 338 398).

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama