Reklama


Patryk Brytan: Polska zagrała odważnie. To napawa optymizmem

16/06/2024 18:00

Od porażki 1:2 z Holandią rozpoczęły się mistrzostwa Europy 2024 dla reprezentacji Polski. Zaczęło się świetnie, bo po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Piotra Zielińskiego, kapitalną bramkę uderzeniem głową zdobył Adam Buksa.

Jak wyglądał mecz Polska-Holandia okiem naszego eksperta, Patryka Brytana?

- Nie byłem zaskoczony składem, jaki desygnował do gry trener Michał Probierz. Od pierwszych spotkań selekcjoner pokazuje, że stawia na odważnych zawodników, a ich wiek nie gra tutaj roli. Dobrze się oglądało na skrzydłach Kacpra Urbańskiego czy Nicolę Zalewskiego. Ten pierwszy debiutował na takiej imprezie, a ma dopiero 19 -lat. Oni powinni stanowić o sile naszej kadry na lata. Zagraliśmy odważnie i nie przestraszyliśmy się Holendrów. Fragmentami udawało się nam dobrze rozgrywać atak pozycyjny i tym samym spychać rywala do defensywy. Wszyscy czytaliśmy przedmeczowe wypowiedzi Holendrów, np. Jana de Zeeuw, który nie okazywał nam szacunku. Po raz pierwszy od lat Biało- czerwoni przystępowali do turnieju bez narzucanej przez oczekiwania kibiców presji.  Polacy byli zresztą bardzo mocno wspierani z trybun. Z tego powodu widzieliśmy, że Polacy grali swobodnie, nie bali się spotkania 1 na 1 z przeciwnikiem. W takim meczu trzema być jednak skoncentrowanym od pierwszej do ostatniej minuty. Holandia miała więcej okazji, momentami dopisywało nam szczęście. Zabrakło nam tego przy golu na 2:1 Wouta Weghorsta, który wygrał walkę o pozycję z Bartoszem Salamonem. Weghorst potrafi takie szanse wykorzystywać, o czym mówiłem ostatnio na podcaście "Prawda futbolu" u Romana Kołtonia. Obawiałem się występu Salamona, ale generalnie zagrał poprawnie w defensywie. W takich spotkaniach mogą jednak o końcowym wyniku decydować indywidualności i trzeba być zawsze skoncentrowanym. Popatrzmy z jakimi świetnymi rywalami musiał np. rywalizować Adam Buksa, a jednak zdobył efektownego gola. Straciliśmy bramki po rykoszetach, ale pamiętajmy też o innych sytuacjach, gdy ratował nas Wojtek Szczęsny. Rozpoczynamy Euro od porażki, lecz kiedy spojrzymy na niektóre fazy meczu, możemy odczuwać niedosyt. Nie mamy się czego wstydzić i możemy z optymizmem patrzeć na kolejne grupowe spotkania - skomentował Patryk Brytan, trener-analityk Puszczy Niepołomice.
Patryk BrytanPatryk Brytan
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/06/2024 18:02
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama