Do małego karambolu doszło krótko przed południem w Makowie Podhalańskim na ul. Wolności, będącej częścią drogi krajowej 28.
Kierujący oplem zatrzymał się na jezdni, by ustąpić pierwszeństwa przejazdu pojazdom jadącym z przeciwka. Nie zdołał jednak bezpiecznie skręcić w lewo, choć sam zachował dużą ostrożność. Prowadzący opla astrę, który poruszał się za oplem corsą w porę wyhamował. Tego samego nie można powiedzieć o kierowcy peugeota. Wskutek niezachowania bezpiecznego odstępu między pojazdami i prędkości adekwatnej do warunków drogowych staranował corsę, wpychając ją jeszcze na astrę.
W wyniku zdarzenia poszkodowany został kierujący oplem corsą. Mężczyzna został zabrany do szpitala na badania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Miałem kiedyś dokładnie taką samą sytuację. Byłem tym pierwszym, który się zatrzymał. Ten trzeci tego nie zrobił. Jedna zasada ratuje z opałów ODLEGŁOŚĆ !!!! TYLKO TYLE !!!!
Miałem kiedyś dokładnie taką samą sytuację. Byłem tym pierwszym, który się zatrzymał. Ten trzeci tego nie zrobił. Jedna zasada ratuje z opałów ODLEGŁOŚĆ !!!! TYLKO TYLE !!!!