Reklama


Ola Nieciąg wróciła do gry po 419 dniach przerwy!

05/11/2020 04:04

Na ostatnie 18 minut w sobotnim spotkaniu pomiędzy Medykiem Konin, a KU AZS UJ Kraków pojawiła się Aleksandra Nieciąg. Był to powrót wychowanki makowskiego Halniaka do gry po ponad rocznej przerwie. - Od półtora miesiąca trenuję na pełnych obrotach i czuję się świetne. Byłam wzruszona, że w końcu mogłam pobiegać w oficjalnym spotkaniu - mówi Ola Nieciąg.

Spuchnięta twarz, siniec pod okiem i co najgorsze, zerwane więzadło krzyżowe tylne i operacja - tak zakończyła się pechowa interwencja Oli Nieciąg we wrześniu 2019 na stadionie Prądniczanki. Teraz po 419 dniach przerwy w wyjazdowym meczu z drużyną z Konina, pochodząca z Grzechyni Nieciąg wróciła do gry.

- To była pierwsza i mam nadzieję, że ostatnia tak poważna kontuzja. Nie czuję się jeszcze tak, jak przed urazem, ale sądzę, że z każdą minutą spędzoną na boisku moja pewność siebie będzie wracała. Wiem, że czeka mnie dużo pracy, chociaż liczę, że w ostatnich trzech spotkaniach będę pojawiać się na boisku, a potem solidnie przepracuję okres przygotowawczy - mówi Nieciąg i dodaje: - Wystąpiłam na lewej pomocy, ale uważam, że z biegiem czasu będę ustawiana na boku pomocy. 

Reklama

Klub AZS UJ Kraków zajmuje aktualnie szóste miejsce w tabeli ekstraligi z dorobkiem trzynastu punktów. Tymczasem Ola "złapała" kolejne minuty w meczowej rywalizacji - w środę Jagiellonki udały się aż do Kołobrzegu na spotkanie z miejscową Kotwicą w ramach Pucharu Polski. Zawodniczki z Krakowa wygrały 6:0, a Nieciąg spędziła na murawie 20 minut.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama