Dobrze rozpoczęła się runda wiosenna dla GKS Katowice. Mistrzynie Polski wygrały trzy spotkania i zrównały się z liderem tabeli, Pogonią Szczecin.
Zaczęło się od falstartu i porażki 0:3 z Czarnymi Sosnowiec, ale potem przyszły trzy wygrane mecze bez straty gola kolejno ze Stomilankami Olszytyn (3:0), Górnikiem Łęczna (4:0) i Pogonią Szczecin (1:0). Tym samym mistrzynie Polski z GKS Katowice wróciły do ścisłej ligowej czołówki.
Duży udział w tych zwycięstwach miały dwie zawodniczki z naszego powiatu: Aleksandra Nieciąg oraz Klaudia Maciążka.
Pierwsza z wymienionych zagrała w każdym z meczów, dodatkowo wpisała się na listę strzelczyń w meczu z Górnikiem Łęczna i w minioną sobotę z liderkami ze Szczecina. Ola Nieciąg ma aktualnie na koncie pięć trafień w tym sezonie.
Tymczasem Maciążka po powrocie po kontuzji, po raz pierwszy pojawiła się na placu gry na kwadrans w meczu ze Stomilankami Olsztyn. W następnej kolejce przy okazji wyjazdowego meczu z Górnikiem Łęczna, Maciążka również weszła z ławki. Wychowanka Unii Naprawa ustaliła wynik tamtego spotkania. Wczoraj Maciążka pojawiła się również na murawie wchodząc z ławki rezerwowych, ale po godzinie gry musiała opuścić boisko.
GKS Katowice w najbliższą środę zagra w Górnikiem Łęczna w ramach ćwierćfinału Pucharu Polski. Następny ligowy mecz, katowiczanki zagrają dopiero 13. kwietnia z Medykiem Konin.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze