Trzy derbowe spotkania z drużynami z powiatu suskiego ma, jak na razie, za sobą Żuraw Krzeszów w obecnych rozgrywkach. W każdym z nich podopieczni Jakuba Adamusa zdobywali trzy punkty i w każdym z nich strzelali rywalowi trzy gole. Dziś ofiarą Żurawia padła Babia Góra Sucha Beskidzka.
Jeżeli ktoś był tylko na pierwszych trzydziestu minutach spotkania Babiej Góry z Żurawiem, a następnie zobaczył końcowy wynik, to musiał pokręcić głową z niedowierzaniem. Gospodarze bardzo dobrze rozpoczęli derbowy pojedynek, przejęli inicjatywę i stwarzali zagrożenie pod bramką Jana Bańdo. Co z teogo?
Strzały Limy oraz Juliusza Gajdy nie przyniosły bramkowego efektu. Z biegiem upływających minut, z "letargu" zaczęli wychodzić zawodnicy Żurawia. Ułatwili im to w pewnym momencie zawodnicy suskiej drużyny, którzy w przeciągu 100 sekund sprezentowali im dwa gole. Strata Limy, niedokładne podanie od Bartłomieja Wróblewskiego i Żuraw schodził na przerwę z zaliczką dwóch goli (na listę strzelców wpisali się Gabriel Janiczak i David Sydorchuk). Mógł wyżej, tzn. mógł mieć ku temu szansę po tym, jak jeden zawodników suskiej drużyny zatrzymał ręką strzał jednego z zawodników gości.
Druga połowa generalnie przebiegała pod dyktando gości. Podopieczni Jakuba Adamusa zdobyli w niej jednego gola - kuriozalnego, bo bezpośrednio z rzutu rożnego na listę strzelców wpisał się Dawid Litewka. Jeszcze przed tym golem dwie świetne okazje miała suska drużyna - najpierw Bańdo świetnie wybił piłkę po strzale Kacpra Kubasiaka, następnie rezerwowy Radosław Dyduch znalazł się oko w oko z golkiperem Żurawia, ale trafił prosto w golkipera gości. Żuraw tymczasem groźnie kontrował - drugą bramkę mógł dla gości zdobyć były zawodnik gospodarzy, czyli Gabriel Janiczak. Świetną interwencją popisał się jednak Wróblewski. Bramkarz suskiej drużyny popisał się skuteczną interwencją także po strzale Piotra Skorupy.
W końcówce odnotowujemy jeszcze dwie poprzeczki - jedną dla Babiej Góry (Maciej Stróżak), jedna dla Żurawia (Grzegorz Szymoński) i można było się rozejść.
Żuraw ma zatem kolejnego "lokalsa" w swoim rozkładzie i sposobi się jeszcze do dwóch derbowych spotkań naszego powiatu - z Halniakiem oraz Jałowcem. Babia Góra za to ma nad czym myśleć, po dwóch (Naroże Juszczyn, Żuraw Krzeszów) pełnym błędów i niewykorzystanych szans spotkaniach. Już w sobotę trener Maciej Mrowiec i jego podopieczni obiorą kurs na Stryszawę.
JAKUB ADAMUS (TRENER LKS ŻURAWIA KRZESZÓW):
- Błędy bolą. To kolejny mecz, w którym tracimy bramki w kuriozalnych okolicznościach. Tydzień temu miało to miejsce w Juszczynie. Chłopcy zrobili analizę tamtego spotkania, przekazali swoje spostrzeżenia, ktoś przyznał, że popełnił błąd i wie, na czym on polegał. Dziś znowu nasze błędy sprezentowały przeciwnikowi bramki - na 2:0 po zbyt krótkim wybiciu naszego bramkarza i na 3:0 bezpośrednio z rzutu rożnego. Żeby walczyć i osiągnąć dobry wynik z tak doświadczoną i pełną indywidualności drużyną, jaką jest Żuraw, trzeba wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności. Miło było patrzeć na grę takich zawodników jak Adam Palarczyk czy Dawid Litewka, którzy w tej lidze potrafią zrobić różnicę. Dziś bardzo dobrze zaczęliśmy to spotkanie, mieliśmy przewagę i stworzyliśmy okazje do otwarcia wyniku. Nie udało się. Następnie w przeciągu 100 sekund straciliśmy dwa gole... Kontaktowe bramki w drugiej połowie mogli zdobyć Kacper Kubasiak i Radosław Dyduch. Nie udało się. Przed nami ciężkie spotkania, do których musimy podejść z wiarą w zwycięstwo. Zostaliśmy godzinę po meczu w szatni. Nie będę zdradzał kulis rozmów, bo to jest tajemnica szatni. Mogę powiedzieć, że każdy mógł zabrać głos i powiedzieć, co mu leży na sercu. Wszyscy wiemy, że mamy w składzie młodych, utalentowanych zawodników. Oni muszą się dostosować do gry w seniorach, gdzie błędy powodują utratę goli. Za dużo ich popełniamy. Musimy to zmienić, myśleć szybciej. Jesteśmy drużyną, nie szukamy winnych, bo wszyscy nimi jesteśmy. Razem musimy z tego wyjść - powiedział trener Babiej Góry.Reklama
Babia Góra Sucha Beskidzka - Żuraw Krzeszów 0:3 (0:2)
Gole dla Żurawia: Janiczak, Sydorchuk, Litewka.
Składy:
Babia Góra: Wróblewski - Kachel, Żmuda, Piletskyi (85' Bodzek), Fadieiev, Lima (46' Dyduch), Stróżak (85' Smolik), Pakosz (63' Bąk), Ziemkiewicz, Kubasiak (68' Gołuszka), Gajda (75' Sapoń).
Żuraw: Bańdo - Rusinek (87' Skrzypek), Pilarczyk, Pacyga (75' Siwek), Bizoń, Ćwiertnia (60' Skorupa), D. Lociński (70' Szymoński), Palarczyk, Litewka (87' Mika), Janiczak, Sydorchuk (81' M. Lociński).
| Kolejka nr 10 | |||
| 2025-10-11 | |||
| 11:00 | Naroże Juszczyn | 3 : 2 | Jałowiec Stryszawa |
| 11:00 | LKS Bobrek | 1 : 0 | LKS Żarki |
| 16:00 | Halniak Maków Podhalański | 3 : 4 | Skawa Wadowice |
| 16:00 | LKS Jawiszowice | 4 : 1 | Huragan Inwałd |
| 2025-10-12 | |||
| 15:00 | Nadwiślanka Brzeźnica | 1 : 2 | Olimpia Chocznia |
| 15:00 | Nadwiślanin Gromiec | 1 : 4 | LKS Rajsko |
| 15:00 | Babia Góra Sucha Beskidzka | 0 : 3 | Żuraw Krzeszów |
| 2025-11-11 | |||
| 13:00 | BCS Zawoja | : | LKS Gorzów |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | LKS Bobrek | 30 | 70 | 93 | 41 |
| 2 | Żuraw Krzeszów | 30 | 68 | 86 | 31 |
| 3 | Skawa Wadowice | 30 | 66 | 78 | 25 |
| 4 | Olimpia Chocznia | 30 | 58 | 81 | 41 |
| 5 | LKS Rajsko | 30 | 51 | 66 | 44 |
| 6 | Babia Góra Sucha Beskidzka | 30 | 46 | 61 | 61 |
| 7 | LKS Gorzów | 30 | 44 | 54 | 39 |
| 8 | Naroże Juszczyn | 30 | 44 | 66 | 50 |
| 9 | Huragan Inwałd | 30 | 39 | 52 | 73 |
| 10 | Halniak Maków Podhalański | 30 | 38 | 61 | 65 |
| 11 | Nadwiślanin Gromiec | 30 | 36 | 57 | 67 |
| 12 | LKS Jawiszowice | 30 | 36 | 54 | 62 |
| 13 | Jałowiec Stryszawa | 30 | 28 | 62 | 77 |
| 14 | Nadwiślanka Brzeźnica | 30 | 24 | 39 | 88 |
| 15 | BCS Zawoja | 30 | 16 | 39 | 111 |
| 16 | LKS Żarki | 30 | 9 | 27 | 101 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze