Reklama


OKRĘGÓWKA: Szczęśliwa trójka Żurawia zadziałała w Suchej Beskidzkiej

12/10/2025 18:33

Trzy derbowe spotkania z drużynami z powiatu suskiego ma, jak na razie, za sobą Żuraw Krzeszów w obecnych rozgrywkach. W każdym z nich podopieczni Jakuba Adamusa zdobywali trzy punkty i w każdym z nich strzelali rywalowi trzy gole. Dziś ofiarą Żurawia padła Babia Góra Sucha Beskidzka.

Jeżeli ktoś był tylko na pierwszych trzydziestu minutach spotkania Babiej Góry z Żurawiem,  a następnie zobaczył końcowy wynik, to musiał pokręcić głową z niedowierzaniem. Gospodarze bardzo dobrze rozpoczęli derbowy pojedynek, przejęli inicjatywę i stwarzali zagrożenie pod bramką Jana Bańdo. Co z teogo?

Strzały Limy oraz Juliusza Gajdy nie przyniosły bramkowego efektu. Z biegiem upływających minut, z "letargu" zaczęli wychodzić zawodnicy Żurawia. Ułatwili im to w pewnym momencie zawodnicy suskiej drużyny, którzy w przeciągu 100 sekund sprezentowali im dwa gole. Strata Limy, niedokładne podanie od Bartłomieja Wróblewskiego i Żuraw schodził na przerwę z zaliczką dwóch goli (na listę strzelców wpisali się Gabriel Janiczak i David Sydorchuk). Mógł wyżej, tzn. mógł mieć ku temu szansę po tym, jak jeden zawodników suskiej drużyny zatrzymał ręką strzał jednego z zawodników gości.

Reklama

Druga połowa generalnie przebiegała pod dyktando gości. Podopieczni Jakuba Adamusa zdobyli w niej jednego gola - kuriozalnego, bo bezpośrednio z rzutu rożnego na listę strzelców wpisał się Dawid Litewka. Jeszcze przed tym golem dwie świetne okazje miała suska drużyna - najpierw Bańdo świetnie wybił piłkę po strzale Kacpra Kubasiaka, następnie rezerwowy Radosław Dyduch znalazł się oko w oko z golkiperem Żurawia, ale trafił prosto w golkipera gości. Żuraw tymczasem groźnie kontrował - drugą bramkę mógł dla gości zdobyć były zawodnik gospodarzy, czyli Gabriel Janiczak. Świetną interwencją popisał się jednak Wróblewski. Bramkarz suskiej drużyny popisał się skuteczną interwencją także po strzale Piotra Skorupy.

W końcówce odnotowujemy jeszcze dwie poprzeczki - jedną dla Babiej Góry (Maciej Stróżak), jedna dla Żurawia (Grzegorz Szymoński) i można było się rozejść.

Reklama

Żuraw ma zatem kolejnego "lokalsa" w swoim rozkładzie i sposobi się jeszcze do dwóch derbowych spotkań naszego powiatu - z Halniakiem oraz Jałowcem. Babia Góra za to ma nad czym myśleć, po dwóch (Naroże Juszczyn, Żuraw Krzeszów) pełnym błędów i niewykorzystanych szans spotkaniach. Już w sobotę trener Maciej Mrowiec i jego podopieczni obiorą kurs na Stryszawę.

JAKUB ADAMUS (TRENER LKS ŻURAWIA KRZESZÓW):

- Błędy bolą. To kolejny mecz, w którym tracimy bramki w kuriozalnych okolicznościach. Tydzień temu  miało to miejsce w Juszczynie. Chłopcy zrobili analizę tamtego spotkania, przekazali swoje spostrzeżenia, ktoś przyznał, że popełnił błąd i wie, na czym on polegał. Dziś znowu nasze błędy sprezentowały przeciwnikowi bramki -  na 2:0 po zbyt krótkim wybiciu naszego bramkarza i na 3:0 bezpośrednio z rzutu rożnego. Żeby walczyć i osiągnąć dobry wynik z tak doświadczoną i pełną indywidualności drużyną, jaką jest Żuraw, trzeba wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności. Miło było patrzeć na grę takich zawodników jak Adam Palarczyk czy Dawid Litewka, którzy w tej lidze potrafią zrobić różnicę. Dziś bardzo dobrze zaczęliśmy to spotkanie, mieliśmy przewagę i stworzyliśmy okazje do otwarcia wyniku. Nie udało się. Następnie w przeciągu 100 sekund straciliśmy dwa gole... Kontaktowe bramki w drugiej połowie mogli zdobyć Kacper Kubasiak i Radosław Dyduch. Nie udało się. Przed nami ciężkie spotkania, do których musimy podejść z wiarą w zwycięstwo. Zostaliśmy godzinę po meczu w szatni. Nie będę zdradzał kulis rozmów, bo to jest tajemnica szatni. Mogę powiedzieć, że każdy mógł zabrać głos i powiedzieć, co mu leży na sercu. Wszyscy wiemy, że mamy w składzie młodych, utalentowanych zawodników. Oni muszą się dostosować do gry w seniorach, gdzie błędy powodują utratę goli. Za dużo ich popełniamy. Musimy to zmienić, myśleć szybciej. Jesteśmy drużyną, nie szukamy winnych, bo wszyscy nimi jesteśmy. Razem musimy z tego wyjść - powiedział trener Babiej Góry. 

Reklama
Maciej MrowiecMaciej Mrowiec

Babia Góra Sucha Beskidzka - Żuraw Krzeszów 0:3 (0:2)

Gole dla Żurawia: Janiczak, Sydorchuk, Litewka.

Składy:

Babia Góra: Wróblewski - Kachel, Żmuda, Piletskyi (85' Bodzek), Fadieiev, Lima (46' Dyduch), Stróżak (85' Smolik), Pakosz (63' Bąk), Ziemkiewicz, Kubasiak (68' Gołuszka), Gajda (75' Sapoń).

Żuraw: Bańdo - Rusinek (87' Skrzypek), Pilarczyk, Pacyga (75' Siwek), Bizoń, Ćwiertnia (60' Skorupa), D. Lociński (70' Szymoński), Palarczyk, Litewka (87' Mika), Janiczak, Sydorchuk (81' M. Lociński).

Reklama
Kolejka nr 10
2025-10-11
11:00 Naroże Juszczyn 3  :  2 Jałowiec Stryszawa
11:00 LKS Bobrek 1  :  0 LKS Żarki
16:00 Halniak Maków Podhalański 3  :  4 Skawa Wadowice
16:00 LKS Jawiszowice 4  :  1 Huragan Inwałd
2025-10-12
15:00 Nadwiślanka Brzeźnica 1  :  2 Olimpia Chocznia
15:00 Nadwiślanin Gromiec 1  :  4 LKS Rajsko
15:00 Babia Góra Sucha Beskidzka 0  :  3 Żuraw Krzeszów
2025-11-11
13:00 BCS Zawoja   :   LKS Gorzów

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 LKS Bobrek 30 70 93 41
2 Żuraw Krzeszów 30 68 86 31
3 Skawa Wadowice 30 66 78 25
4 Olimpia Chocznia 30 58 81 41
5 LKS Rajsko 30 51 66 44
6 Babia Góra Sucha Beskidzka 30 46 61 61
7 LKS Gorzów 30 44 54 39
8 Naroże Juszczyn 30 44 66 50
9 Huragan Inwałd 30 39 52 73
10 Halniak Maków Podhalański 30 38 61 65
11 Nadwiślanin Gromiec 30 36 57 67
12 LKS Jawiszowice 30 36 54 62
13 Jałowiec Stryszawa 30 28 62 77
14 Nadwiślanka Brzeźnica 30 24 39 88
15 BCS Zawoja 30 16 39 111
16 LKS Żarki 30 9 27 101


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/10/2025 14:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama
Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama