Deja vu ze spotkania ze Skawą Wadowice przeżyli dziś zawodnicy Żurawia Krzeszów. Podopieczni Jakuba Adamusa prowadzili 2:0, lecz nie udało się im dowieźć korzystnego wyniku do końca. Ba, przegrali na swoim stadionie po raz pierwszy w tym sezonie! Ba, przy stanie 2:0, rzutu karnego nie wykorzystał grający prezes, Krzysztof Ćwiertnia. Z nietęgą miną z Rajska będą wracać zawodnicy Halniaka Maków Podhalański. Oni również prowadzili 1:0, lecz ostatecznie przegrali po kardynalnych indywidualnych błędach w linii obrony.
Po 11 minutach spotkania Żurawia Krzeszów z LKS Jawiszowice, wszystko wydawało się być jasne i klarowne. Gospodarze prowadzili po bramkach Davida Sydorchuka oraz Gabriela Janiczaka. Przed szansą na podwyższenie rezultatu stanął Krzysztof Ćwiertnia, lecz grający prezes gospodarzy nie wykorzystał rzutu karnego (chociaż też i świetną interwencją popisał się Eryk Płonka).
Żuraw w tej części miał jeszcze kolejne niezłe okazje na wyższe prowadzenie. Tymczasem do przerwy wynik brzmiał... 2:2. Jedną z bramek dla gości zdobył Adrian Korczyk - doświadzczony napastnik Jawiszowic zdecydował się na strzał z 25 metrów, piłka jeszcze skozłowała i wpadła do bramki. Warto dodać, że był to pierwszy gol stracony przez Żurawia w tym sezonie na swoim stadionie! Nie pierwszy w tym dniu.
Scenariusz na drugą połowę w szeregach Żurawia się nie zmienił. To podopieczni Jakuba Adamusa nadawali ton wydarzeniom na boisku. Przypominało to jednak przysłowiowe "walenie głową w mur". Goście nie byli tylko biernymi aktorami - po dośrodkowaniu w pole karne, na listę strzelców wpisał się Sebastian Drabczyk.
Tym razem to Żuraw musiał gonić rywala i... go dogonił. Po zagraniu piłki ręką w polu karnym, gospodarze mieli rzut karny. Na gola zamienił go Dawid Litewka. I kiedy wydawało się, że pierwszy w tym sezonie remis Żurawia na swoim stadionie stanie się faktem, gola dla gości zanotował Szymon Brańka. Do tej pory Jan Bańdo chyba nie wie, jakim cudem piłka po "świecy" zawodnika gości wpadła mu za kołnierz.
Żuraw traci pierwsze gole na swoim stadionie, traci i pierwsze punkty. Tydzień temu po meczu z Babią Góra Sucha Beskidzka, trener Jakub Adamus mówił o tym, że Żuraw w tym sezonie potrafił prowadzić 2:0 i przegrać mecz (tak było na boisku Skawy Wadowice). W sobotę zespół z Krzeszowa przeżył zatem istne deja vu.
- Jeżeli nie potrafi "dobić się" rywala niewykorzystując stworzonych do tego okazji, to w końcowym efekcie można taki mecz przegrać. Szkoda niewykorzystanych szans w pierwszej połowie. Zamiast tegom, był remis 2:2. Musieliśmy się podnieść w przerwie, poprawić morale. Nasz plan na to spotkanie nie uległ zmianie. Dominowaliśmy, ale to Jawiszowice zdobywałe gole. Wydawało się, że mecz zakończy się remisem i już wtedy można było uznać go za niedosyt. Skończyło się na porażce. Czasem jest tak, że zasługuje się na wygraną, a nie zdobywa się trzech punktów. Czasami bywa też tak, że nie zasługuje się na zwycięstwo, a ono przychodzi. Może i my będziemy w przyszłości w takiej sytuacji? Taka bywa piłka - podsumował trener Żurawia Krzeszów.Reklama
Żuraw Krzeszów - LKS Jawiszowice 3:4 (2:2)
Gole dla Żurawia: Janiczak, Sydorchuk, Litewka (k.).
Gole dla Jawiszowic: Korczyk, Latanik, Drabczyk, Brańka.
Skład Żurawia: Bańdo - Pacyga (75' Siwek), Bizoń, Tatar (80' M. Lociński), Pilarczyk, Ćwiertnia (60' Szymoński), Rusinek, Janiczak, Litewka, Palarczyk, Sydorchuk (40' Skorupa).
Banalne, przedszkolne (bo na pewno nie były one szkolne) błędy spowodowały, że Halniak Maków Podhalański wraca na tarczy z Rajska. Zaczęło się jednak dla gości wyśmienicie - w 20. minucie z dystansu przymierzył Dima Luts i goście prowadzili 1:0.
Najlepszych okazji Halniak nie wykorzystał w drugiej połowie - z kilku metrów strzał Marcina Młynarskiego obronił bramkarz Rajska, w kolejnej sytuacji do pustej w zasadzie bramki nie skierował piłki zawodnik gości. Innym razem futbolówka minimalnie minęła słupek bramki gospodarzy po uderzeniu z rzutu wolnego. Była też i wygrana przez bramkarza Rajska sytuacja sam na sam z jednym z zawodników gości. Tymczasem fatalne indywidualne błędy w obronie Halniaka przyniosły gospodarzom gole. Ot, futbol w pełnej okazałości.
- To był nasz drugi dobry mecz, w którym nie zdobywamy nawet punktu. Pierwsi zdobywamy gole, kontrolujemy przebieg spotkania, lecz przytrafiają się nam błędy, które kosztują nas porażkę. Przeciwnik wykorzystał nasze złe decyzje w bronieniu. Odczuwamy niedosyt, bo to był kolejny mecz przegrany w meczu, w którym jesteśmy lepszą drużyną - skomentował mecz w Rajsku trener Halniaka Maków PodhalańskiReklama
LKS Rajsko - Halniak Maków Podhalański 3:1 (1:1)
Gol dla Halniaka: Luts.
Skład Halniaka: Krupczak - Bach, Juan, Sarnicki, Frączek, Wajsak, Łukawski (70' Slavynskyi), Luts (46' Kudzia), Kryjak (80' Jończyk), Dudek, Młynarski.
| Kolejka nr 11 | |||
| 2025-10-17 | |||
| 20:00 | Olimpia Chocznia | 7 : 1 | BCS Zawoja |
| 2025-10-18 | |||
| 11:00 | Żuraw Krzeszów | 3 : 4 | LKS Jawiszowice |
| 11:00 | LKS Rajsko | 3 : 1 | Halniak Maków Podhalański |
| 11:30 | Skawa Wadowice | 0 :0 | Nadwiślanka Brzeźnica |
| 14:00 | LKS Gorzów | 0 : 2 | LKS Bobrek |
| 15:00 | Huragan Inwałd | 5 : 1 | Nadwiślanin Gromiec |
| 15:00 | LKS Żarki | 2 : 2 | Naroże Juszczyn |
| 15:00 | Jałowiec Stryszawa | 2 : 3 | Babia Góra Sucha Beskidzka |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | LKS Bobrek | 30 | 70 | 93 | 41 |
| 2 | Żuraw Krzeszów | 30 | 68 | 86 | 31 |
| 3 | Skawa Wadowice | 30 | 66 | 78 | 25 |
| 4 | Olimpia Chocznia | 30 | 58 | 81 | 41 |
| 5 | LKS Rajsko | 30 | 51 | 66 | 44 |
| 6 | Babia Góra Sucha Beskidzka | 30 | 46 | 61 | 61 |
| 7 | LKS Gorzów | 30 | 44 | 54 | 39 |
| 8 | Naroże Juszczyn | 30 | 44 | 66 | 50 |
| 9 | Huragan Inwałd | 30 | 39 | 52 | 73 |
| 10 | Halniak Maków Podhalański | 30 | 38 | 61 | 65 |
| 11 | Nadwiślanin Gromiec | 30 | 36 | 57 | 67 |
| 12 | LKS Jawiszowice | 30 | 36 | 54 | 62 |
| 13 | Jałowiec Stryszawa | 30 | 28 | 62 | 77 |
| 14 | Nadwiślanka Brzeźnica | 30 | 24 | 39 | 88 |
| 15 | BCS Zawoja | 30 | 16 | 39 | 111 |
| 16 | LKS Żarki | 30 | 9 | 27 | 101 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze