Reklama


(FOTO, VIDEO) OKRĘGÓWKA PODHALAŃSKA: Jordan dał czadu i zdobył trzynaście goli na wyjeździe

28/04/2024 22:21

W spotkaniu Płomienia Limanowa z Jordanem Jordanów absolutnie wszystko było jasne i klarowane po pierwszej połowie, gdy goście prowadzili 6:0. Na nieszczęście dla gospodarzy, podopieczni Jakuba Jeziorskiego ani myśleli zwalniać tempa po przerwie, czego efektem było zdobycie jeszcze siedmiu goli. Mogło ich być o wiele więcej. Michał Gancarczyk zdobył sześć goli, a po jednym dołożyli: Gaweł Tyrpa, Szymon Wróbel, Jakub Porębski, Hubert Hanusiak, Kacper Radoń, Patryk Stasik i Maksymilian Brzana. Najlepszym komentarzem do wydarzeń na boisku niech będą słowa jednego z fanów miejscowych przy stanie 11:1, żeby "Jordan już przestał strzelać, bo ich piłkarze się popowieszają".

Tak, chcemy

Mecz meczem, gole golami, ale pierwsza rzecz, jaka się w tym spotkaniu rzucała w oczy to stadion idealnie skrojony pod grę Jordana Jordanów. Dla drużyny grającej techniczny, kombinacyjny futbol i mającej do tego odpowiednich wykonawców, gra na "stole o niebotycznych wymiarach 100x75 m" w Limanowej była czymś przyjemnym. Z tego powodu nie ma się co dziwić, że Jordan ani myślał zwalniać tempa przez cały mecz, a trener Jakub Jeziorski chętnie dokonywał kolejnych zmian, żeby każdy mógł pograć na tak "przyjaznej murawie". Rezerwowi Jordana zdobyli w tym meczu trzy gole, to tak na marginesie.

Reklama

Płomień Limanowa przeżywa ciężkie chwile i nie chodzi o wynik meczu z Jordanem. Targana wewnętrznymi problemami (z gry zrezygnowało wielu zawodników, odszedł trener Adrian Mrózek) drużyna została przejęta przez Mateusza Łątkę i ostatecznie wystartowała w rundzie wiosennej. Do tej pory Płomień jako jedyna drużyna nie zapunktował na wiosnę, ale do niedzieli, oprócz 0:6 w Rabie Wyżnej, nie notował wysokich porażek. Zresztą, co to jest 0:6 przy 1:13?

Jordan od początku rzucił się na przeciwnika i przyniosło to spodziewany efekt. Zaczęło się od mocnego uderzenia z rzutu wolnego Huberta Hanusiaka i tak otworzył się wór (worek to byłby przy 5-6 golach). Na 2:0 strzałem zza pola karnego podwyższył Michał Gancarczyk. Gol numer trzy to trafienie pod poprzeczkę Jakuba Porębskiego. Do końca pierwszej połowy trafiał już tylko Gancarczyk. Uczynił to jeszcze trzykrotnie - za każdym razem po dośrodkowaniach w pole karne.

Reklama

Druga połowa zaczęła się od centry z lewej strony Szymona Wróbla i celnego strzału głową kapitana Jordana, Gawła Tyrpę. Gol numer osiem to prostopadłe podanie z głębi pola Patryka Stasika do Wróbla i wygrana sytuacja sam na sam przez pomocnika Jordana z bramkarzem gospodarzy Patrykiem Golonką/

Na otarcie łez pozostał gospodarzom efektowny strzał z rzutu wolnego kapitana Konrada Kozy. Po chwili Tomasz Sum wygrał pojedynek sam na sam z jednym z Kamilem Musiałem.

Kolejna bramka dla przyjezdnych to centra Maksa Brzany i efektowny strzał z powietrza Gancarczyka. W tym momencie do końcowego gwizdka sędziego pozostawał kwadrans. Czy Jordanowi uda się zrobić dwucyfrowy wynik? Ba, udało się go ustanowić, a potem jeszcze dołożyć trzy trafienia.

Reklama

Indywidualną akcję przeprowadził Gancarczyk, który następnie wyłożył futbolówkę Kacprowi Radoniowi. W 84. minucie centrostrzał Stasika z rzutu wolnego totalnie zaskoczył 15-letniego Tomasza Rozuma. Po tym efektownym golu, trenerowi Jeziorskiemu nie zostało nic innego, jak wyczyścić but 18-letniemu pomocnikowi Jordana.

Bliscy podwyższenia prowadzenia Jordana byli po chwili Szymon Jochymek oraz Brzana. Koniec końców sztuka ta udała się jeszcze Gancarczykowi i Brzanie.

Jordan Jordanów wykonał wyrok na mieszance doświadczenia (mniej) z młodością (więcej), czyli Płomieniu Limanowa. Prawdziwe nie tyle schody, bo Jordan nie musi żadnego rywala w lidze się obawiać, ale kłody nadejdą dopiero teraz. Wiatr Ludźmierz (środa 1. maja godz. 17:30, Jordanów), Orkan Raba Wyżna (sobota 4. maja godz, 17:30 Raba Wyżna) i Zawrat Bukowina Tatrzańska (sobota 11. maja, godz. 11:00, Szaflary) to zestaw trzech najbliższych rywali Jordana. Rzut oka na tabelę i już widać, jakże będą to ważne mecze w kontekście jej kształtu na mecie sezonu.

Reklama

JAKUB JEZIORSKI (TRENER JORDANA JORDANÓW)

Płomień Limanowa - Jordan Jordanów 1:13 (0:6)

Gole dla Jordana: Gancarczyk (sześć), Tyrpa, Wróbel, Porębski, Hanusiak, Radoń, Stasik, Brzana.

Składy:

Płomień: Golonka (70 Rozum) – Wąsowicz, Giza, Ślusarczyk (46' Malec), Kęska, B. Ryś, Załupski (46' Musiał), Domiter (86' Myszka), Wyżycki, Łątka, Koza

Jordan: Teper (65' Sum) – Ryś, J. Bachul (46' Sieg), Moskalski, Tyrpa (65' Kulak), Wróbel (65 Wójciak), Jochymek, Dziadkowiec (46' P. Stasik), Hanusiak (68' Radoń), Porębski (68' Brzana), Gancarczyk

Reklama
Kolejka nr 18
2024-04-27
16:00 Słomka Siekierczyna 4  :  1 AKS Ujanowice
17:00 Gorce Kamienica 2  :  3 Babia Góra Lipnica Wielka
17:00 Orkan Raba Wyżna 4  :  3 Wiatr Ludźmierz
17:30 Huragan Waksmund 3  :  0 LKS Jodłownik
2024-04-28
11:30 Krokus Przyszowa 0  :  1 Zawrat Bukowina Tatrzańska
16:00 Lubań Tylmanowa 4  :  2 Turbacz Mszana Dolna
17:00 Płomień Limanowa 1  :  13 Jordan Jordanów

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Jordan Jordanów 26 60 101 37
2 Huragan Waksmund 26 57 66 26
3 Zawrat Bukowina Tatrzańska 26 49 55 29
4 Lubań Tylmanowa 26 47 80 61
5 Orkan Raba Wyżna 26 47 68 52
6 Turbacz Mszana Dolna 26 46 71 48
7 Wiatr Ludźmierz 26 38 42 57
8 Babia Góra Lipnica Wielka 26 36 62 59
9 AKS Ujanowice 26 33 42 48
10 Krokus Przyszowa 25 28 29 44
11 LKS Jodłownik 26 27 43 57
12 Płomień Limanowa 25 26 48 76
13 Gorce Kamienica 26 19 42 73
14 Słomka Siekierczyna 26 8 23 105


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/04/2024 14:12
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama
Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama