To będą udane, nawet bardzo udane święta dla Naroża Juszczyn i Żurawia Krzeszów. Dla Babiej Góry Sucha Beskidzka, Halniaka Maków Podhalański i BCS Zawoi, już niekoniecznie.
Ze zmiennym szczęściem grały nasze powiatowe drużyny w świąteczną sobotę.
NEWS BĘDZIE AKTUALIZOWANY
Do ostatnich sekund trzymał w niesamowitym napięciu mecz Naroża z Nadwiślaninem. Kulminacją emocji był kuriozalnie podyktowany rzut karny dla gości (ach jak to dobrze, że relacjonujemy mecze i możemy takie rzeczy pokazywać. W wielu przypadkach niestety musimy opierać się tylko na słowach trenerów czy frustracji działaczy). Ostatecznie Grzegorz Wilczak przestrzelił, czyli sprawiedliwości stało się zadość.
- Postarzałem się o dziesięć lat po tym meczu - podsumował trener Naroża, Paweł Gąstała.
Możemy dodać, że z konieczności grający trener, bowiem od dwóch spotkań zespołu z Juszczyna Gąstała przebywa na placu gry i radzi sobie tam całkiem nieźle. Ten mecz to była sinusoida nastrojów.
Do przerwy Naroże było zdecydowanie lepszą drużyną, co udokumentowało dwoma golami (mogło większą ilością). Filmowe trafienie zanotował strzałem z dystansu Marcin Kuszyk, który strzałem z ponad 20 metrów pokonał Tomasza Księżarczyka. Wcześniej świetnie Naroże rozegrało akcję w tercecie Dawid Kędziora, Mateusz Smyrak i Maciej Banik, a całość fenomenalnie wykończył Marcin Kuszyk.
Na 2:0 podwyższył Rafał Olszówka, który wykorzystał chwilową dezorientację w szeregach drużyny gości (chyba czekali na rzut karny podyktowany za faul na Sebastianie Kuszyku.
Gromiec zagroził tylko raz bramce gospodarzy (mecz był w Suchej Beskidzkiej, więc w sumie na neutralnym gruncie), ale zmierzającą do bramki piłkę zablokował Szymon Bierówka.
W drugiej połowie obraz gry uległ zmianie. Mecz stał się wyrównany z dużymi momentami przewagi drużyny gości. Na koniec jednak to Naroże mogło świętować zdobycie trzech punktów.
ARTUR SZLĘZAK (TRENER NADWIŚLANINA GROMIEC)
PAWEŁ GĄSTAŁA (TRENER NAROŻA JUSZCZYN):
Naroże Juszczyn - Nadwiślanin Gromiec 2:1 (2:0)
Gole dla Naroża: M. Kuszyk, R. Olszówka.
Gol dla Nadwiślanina: Węgorek.
Czerwone kartki: K. Kuszyk (Naroże) i Rundzia (Nadwiślanin).
Składy:
Naroże: Koper - Gąstała (84' Zając), Grzechynka, Świder, Bierówka, R. Olszówka (59' Stanek), Smyrak (73' Miller), Kędziora (55' B. Olszówka), M. Kuszyk, S. Kuszyk, Banik.
Nadwiślanian: Księżarczyk - Rundzia (46' Wierzbic), Podbrożny, Fudali, Mrowiec (46' Bartuś), Domżał, Żegleń (87' Durasiewicz), Szlęzak, Piegzik, Wilczak, Węgorek.
W Zawoi jest stabilnie - Zawojanie zbierają pochwały po meczach, stwarzają okazje, lecz licznik punktów na wiosnę nie chce ani drgnąć. Nie o taką zatem stabilność chodzi.
Do tego pojawiają się problemy z grą na swoim obiekcie - tydzień temu BCS jako gospodarz w meczu z Halniakiem zagrał w Lachowicach. Kiedy wydawało się, że drużyna wróci na swój obiekt, nastąpiła niemiła wizyta dzików, które zrujnowały murawę na obiekcie w Zawoi (wrócimy do sprawy w tym tygodniu w odrębnym newsie). Z tego powodu mecz z Brzeźnicą odbył się na stadionie w Suchej Beskidzkiej.
Napisać, że sytuacja obu zespołów w tabeli nie jest do pozazdroszczenia, to nic nie napisać. Dwa ostatnie mecze Nadwiślanki to wysokie porażki z Halniakiem i Babią Górą. W przypadku beniaminka z Brzeźnicy zadziałało powiedzenie "do trzech razy sztuka" i w trzecim z rzędu spotkaniu z zespołem z naszego powiatu, podopieczni Janusza Żmudy zainkasowali komplet punktów.
Pierwsza połowa była najsłabszą w tej rundzie w wykonaniu BCS. Mimo to niewiele brakowało, a dowodzeni przez Jacka Kudzię zawodnicy schodziliby na przerwę z zapasem jednego gola. W 8. minucie przymierzył z dystansu Eryk Wróblewski i wydawało się, że jedna z dwóch (do kolejnej dojdzie w najbliższy weekend, gdy BCS zagra tym razem w roli gościa z Babią Górą) wizyt Zawojan w stolicy powiatu suskiego zakończy się powodzeniem. Nic z tego - sprowadzony w przerwie między rundami z A-klasowej Iskry Klecza Dolna Bartłomiej Kłobuch doprowadził do wyrównania.
Z zupełnie innym nastawieniem wyszedł BCS na drugą połowę. Trzy uderzenia w poprzeczkę i kilka innych sytuacji stuprocentowych, które ostatecznie nie znalazły drogi do bramki gości, są tego najlepszym dowodem. Nadwiślanka? Filip Orzechowski oddał perfekcyjny strzał, po którym Dominikowi Fickowi nie pozostało nic innego, jak tylko wyciągnąć piłkę z siatki.
- Nie wiem co się musi wydarzyć, żeby BCS zdobył trzy punkty. Nie zasłużyliśmy na porażkę. Jesteśmy sami sobie winni. Świetnych okazji nie wykorzystali Eryk Wróblewski, Grzesiek Antosiak, Szymek Sułocha, Michał Czarny czy w końcówce Patryk Smyrak. Ten mecz powinniśmy wygrać w cuglach, chociaż trzeba też wspomnieć, że pierwszą połowę w naszym wykonaniu trzeba uznać za nijaką. Pozytywem jest łatwość w dochodzeniu do sytuacji strzeleckich. To jednak w naszej sytuacji jest niewystarczające. Musimy je zamieniać na gole i zdobywać punkty - powiedzial trener BCS.Reklama
BCS Zawoja - Nadwiślanka Brzeźnica 1:2 (1:1)
Gol dla BCS: Wróblewski.
Gole dla Nadwiślanki: Orzechowski, Kłobuch.
Skład BCS: D. Ficek - R. Pasierbek, Świtek (78' Szczurek), Czarny (60' Jończyk), Sałaciak (46' M. Antosiak), Wróblewski, B. Ficek, Polak, G. Antosiak, Bartyzel (65' Giertuga), Sułocha (87' Smyrak).
Poważny rachunek sumienia muszą zrobić zawodnicy Babiej Góry Sucha Beskidzka, ale i trener Maciej Mrowiec po sobotniej wizycie w Wadowicach. Trzy na cztery gole stracone na boisku wicelidera to nic innego, jak prezenty i wynik ogromnej niefrasobliwości suskiej drużyny. Stracone gole z rzutów rożnych byly takimi z gatunku "klękajcie narody". Jeżeli detale potrafią decydować o końcowym wyniku meczu piłkarskiego, to totalnie "za pan brat" ma się z nimi szkoleniowiec Skawy, Maciej Żak.
Warto wspomnieć, że w jesiennym spotkaniu obu drużyn na stadionie Mickiewicza, Skawa zdobyła dwa gole... z rzutów rożnych. Trzeciego dołożyła z rzutu karnego...
Przebieg sobotniego spotkania nie zapowiadał tak niekorzystnego dla Babiej Góry wyniku. Pierwsza połowa była wyrównana. Babia Góra postanowiła jednak wyjść przed szereg i sprezentowała rywalowi dwa gole. Generalnie to były dośrodkowania w pole karne i mimo, że przerzystość powietrza była w tym dniu w Wadowicach świetna, to piłkarze gości zachowywali się jak dzieci we mgle . Lista zawodników Babiej Góry, którzy przy tych golach "maczali" palce jest spora. Do przerwy goście tracili do przeciwnika jednego tylko gola - rzut karny wykorzystał kapitan suskiej drużyny Maciej Stróżak i nadzieja na korzystny wynik na boisku Skawy wciaż się tliław suskiej ekipie
Babia Góra po przerwie nie ustawała w zapewnieniu komfortu golowego Skawy. Bramka numer trzy dla gospodarzy to kolejny rzut rożny, wykonywany identycznie jak ten, który zakończł się pierwszym trafieniem dla wicelidera. Ostatnie trafienie to już konsekwencja "odkrycia się" suskiej drużyny dążącej do zdobycia kontaktowego gola, chociaż akcję bramkową zapoczątkował rzut wolny wykonywany przez Babią Górę. Szybka kontra zakończyła się golem Huberta Paździorki.
- - Strata tak kuriozalnego gola, jakiego my straciliśmy w Wadowicach na 2:1, potrafiłaby podłamać każdą drużynę. Mieliśmy problemy, gubiliśmy krycie i brakowało nam konsekwencji. Przegraliśmy wysoko, nie ma tutaj żadnego usprawiedliwienia. Trzeci gol dla Skawy "zabił" to spotkanie. Czegoś brakuje nam w takich spotkaniach, za łatwo i za dużo tracimy goli. Musimy z tego wyciągnąć wnioski - nie gryzł się w język trener Babiej Góry.Reklama
Skawa Wadowice - Babia Góra Sucha Beskidzka 4:1 (2:1)
Gole dla Skawy: Nazdryn-Platnitcki (dwa), Rzeszutko, Paździorko.
Gol dla Babiej Góry: Stróżak (k.).
Skład Babiej Góry: Pająk - Fadieiev, Talaga (60' Bodzek), Piletskyi, Tyschenko, Ziemkiewicz (73' Dyduch), Lima, Bąk (90' Stypuła), Pakosz (60' Bober), Stróżak, Gajda.
To nie był udany mecz dla Halniaka Maków Podhalański. Nie chodzi nawet o końcowy wynik. Jeżeli ktoś po ostatnich spotkaniach Makowian uznał, że drużyna ta może już rywalizować jak równy z równym z czołowymi zespołami w lidze, spotkał go zimny prysznic. Inna sprawa, że ten prysznic może Halniakowi tylko pomóc i wskazać miejsca, pozycje, w których ta drużyna potrzebuje lepszego funkcjonowania czy wzmocnień.
Mimo wysokiej porażki, Halniak mógł w pewnym momencie myśleć o korzystnym wyniku. Jeszcze przy bezbramkowym remisie, uderzeniem z dystansu popisał się Łukasz Kryjak. Gola dla Halniaka nie było. Chwilę po utracie pierwszej bramki, którą dla Bobrka zdobył kapitalnym strzałem z 18 metrów Jędrzej Krawczyk (to był jego osiemnasty gol w tym sezonie), bliski doprowadzenia do wyrównania był Ksawery Łukawski. Bramkarz gospodarzy Patryk Żołneczko był jednak na posterunku.
Bobrek przypieczętował wygraną w drugiej połowie. Najpierw Krawczyk, następnie młodzieżowiec Kamil Olszak zupełnie niepilnowani w polu karnym wykańczali dośrodkowania z lewej strony najpierw głową (ponownie Krawczyk), a potem nogą (tu już w roli głównej wystąpił Olszak).
- Nie byliśmy lepszą drużyną, przytrafił się nam słabszy mecz, lecz i tak było to wyrównane widowisko. Były też pewne niezależne od nas rzeczy, jak faworyzowanie przez sędziów gospodarzy, brak uznania dla nas gola czy nie podyktowanie rzutu karnego. Wynik nie odzwierciedla tego, co się działo na boisku - mówi trener Halniaka.
LKS Bobrek - Halniak Maków Podhalański 3:0 (1:0)
Skład Halniaka: Ziniewicz - Juan, A. Bach, Kostrzewa, Luts (65' Sarnicki), Dyrcz (55' Mytskan), Wajsak, Łukawski, Dudek, Kryjak (20' Slavinskyi), Młynarski.
Dwa gole do przerwy i dwa gole po przerwie - Żuraw Krzeszów w pełni zrealizował plan na mecz z zamykającą tabelę drużyną LKS Żarki.
Wynik spotkania otworzył Kamil Tatar, któremu idealnie na głowę dośrodkował z rzutu rożnego Grzegrz Szymoński. Gol numer dwa to dośrodkowanie Adama Palarczyka zakończone efektownym szczupakiem Dawida Litewki.
Z najbliższej odległości do bramki skierował futbolówkę Piotr Skorupa po zagraniu Grzegorza Siwka. Ostatni gol dla Żurawia w tym spotkaniu to celny strzał Palarczyka.
W międzyczasie, na 3:1, gola z rzutu karnego strzelił Oskar Rączka.
Wynik mógł i powinien być zdecydowanie wyższy, ale ze świetnej strony pokazał się kilkukrotnie Krzysztof Smok, w przeszłości podstawowy zawodnik IV-ligowych Jawiszowic.
- Żarki zajmują ostanie miejsce w tabeli, ale potrafiły tylko na wiosnę zremisować ze Skawą i Rajskiem. Zdobyliśmy szybko dwa gole w pierwszej połowie, w drugiej dołożyliśmy jeszcze kolejne dwa. Świetną interwencją przy strzale z rzutu wolnego popisał się Jan Bańdo. Gdyby wtedy Żarki strzeliły na 2:1, nie wiadomo, jakby się to spotkanie potoczyło. Inna sprawa, że trzeba też oddać bramkarzowi Żarek, że był rewelacyjny. Świetnie bronił, idealnie wznawiał grę. - przyznał trener Żurawia.
LKS Żarki - Żuraw Krzeszów 1:4 (0:2)
Gole dla Żurawia: Tatar, Litewka, Skorupa, Palarczyk
Gol dla Żarek: Rączka.
Skład Żurawia: Bańdo - Pilarczyk, Tatar, Rusinek, Bizoń, M. Lociński (60' Pacyga), Szymoński (55' Skorupa), Janiczak (46' Siwek), Palarczyk, Litewka, Górny.
| Kolejka nr 19 | |||
| 2026-04-04 | |||
| 11:00 | BCS Zawoja | 1 : 2 | Nadwiślanka Brzeźnica |
| 12:00 | LKS Żarki | 1 : 4 | Żuraw Krzeszów |
| 12:00 | Skawa Wadowice | 4 : 1 | Babia Góra Sucha Beskidzka |
| 13:00 | LKS Bobrek | 3 : 0 | Halniak Maków Podhalański |
| 13:00 | LKS Gorzów | 4 : 1 | Huragan Inwałd |
| 14:00 | Naroże Juszczyn | 2 : 1 | Nadwiślanin Gromiec |
| 14:00 | Olimpia Chocznia | 0 : 0 | LKS Rajsko |
| 2026-05-06 | |||
| 18:00 | Jałowiec Stryszawa | : | LKS Jawiszowice |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | LKS Bobrek | 30 | 70 | 93 | 41 |
| 2 | Żuraw Krzeszów | 30 | 68 | 86 | 31 |
| 3 | Skawa Wadowice | 30 | 66 | 78 | 25 |
| 4 | Olimpia Chocznia | 30 | 58 | 81 | 41 |
| 5 | LKS Rajsko | 30 | 51 | 66 | 44 |
| 6 | Babia Góra Sucha Beskidzka | 30 | 46 | 61 | 61 |
| 7 | LKS Gorzów | 30 | 44 | 54 | 39 |
| 8 | Naroże Juszczyn | 30 | 44 | 66 | 50 |
| 9 | Huragan Inwałd | 30 | 39 | 52 | 73 |
| 10 | Halniak Maków Podhalański | 30 | 38 | 61 | 65 |
| 11 | Nadwiślanin Gromiec | 30 | 36 | 57 | 67 |
| 12 | LKS Jawiszowice | 30 | 36 | 54 | 62 |
| 13 | Jałowiec Stryszawa | 30 | 28 | 62 | 77 |
| 14 | Nadwiślanka Brzeźnica | 30 | 24 | 39 | 88 |
| 15 | BCS Zawoja | 30 | 16 | 39 | 111 |
| 16 | LKS Żarki | 30 | 9 | 27 | 101 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze