W doliczonym czasie gry spotkania Babiej Góry Sucha Beskidzka z Brzeziną Osiek, gospodarze mieli rzut wolny z okolicy narożnika pola karnego.
O godzinie 11 w Chełmku rozpoczął się mecz pomiędzy LKS Bobrek i Żurawiem Krzeszów. Trener Żurawia Jakub Adamus przyznał, że przed pierwszym gwizdkiem sędziego remis wziąłby w ciemno... Jeżeli ktoś popatrzy się na tabelę, to słowa szkoleniowca drużyny z Krzeszowa mogły go zdziwić. Tymczasem...
- LKS Bobrek to drużyna budowana z myślą o awansie w kolejnym sezonie. Śledziłem ich wyniki podczas okresu przygotowawczego, jak również to, kto do tej drużyny dołączył. Przyjechaliśmy na mecz z nastawieniem, żeby zagrać na zero z tyłu, żeby nie przegrać. Już po końcowym gwizdku mogę jednak przyznać, że odczuwamy niedosyt, że wracamy do Krzeszowa tylko z jednym punktem - powiedział trener Żurawia.Reklama
Mecz mógł się idealnie zacząć dla gości, lecz dwóch dogodnych okazji nie wykorzystał Wojciech Stuglik. Na usprawiedliwienie napastnika z Krzeszowa trzeba dodać, że strzelał z ostrego kąta w kierunku bramki gospodarzy.
Bobrek w tej części gry wysłał jeden sygnał ostrzegawczy, a była nim sytuacja sam na sam zawodnika gospodarzy z Józefem Kołątą. Górą w tym pojedynku był bramkarz Żurawia.
Goście nie wyciągnęli jednak wniosków i po kolejnej akcji, a był to już doliczony czas gry do pierwszej połowy, Jakub Rusinek nieprzepisowo powstrzymał rywala i Bobrek miał jedenastkę. Na gola zamienił go Andrzej Krawczyk.
Warto dodać, że gospodarze od 20 minuty grali w osłabieniu, bo jeden z zawodników obejrzał czerwoną kartkę.
Żuraw przycisnął gospodarzy mocniej w drugiej połowie i przyniosło do efekt. Po dośrodkowaniu ze skrzydła Dawida Litewki, bramkarza LKS Bobrek pokonał Stuglik. Goście dążyli do zdobycia zwycięskiej bramki i swoje szanse ku temu mieli Gabriel Janiczak, Mariusz Górny czy Grzegorz Szymoński.
W Chełmku zatem podział punktów, z niedosytem dla Żurawia.
LKS Bobrek - Żuraw Krzeszów 1:1 (1:0)
Gol dla Bobrek: Krawczyk.
Gol dla Żurawia: Stuglik.
Skład Żurawia: Kołata - Pilarczyk, Rusinek, Janiczak, Bizoń, Motor, D. Lociński (60' Szymoński), Górny (80' Żarnowski), Shymanytsia (70' Polak), Litewka, Stuglik.
To, ile lidera tabeli i głównego faworyta do awansu do V-ligi, kosztował mecz w Suchej Beskidzkiej, najlepiej pokazuje radość zawodników gości po końcowym gwizdku sędziego. W pomeczowym wywiadzie podkreślił to zresztą szkoleniowiec gości, Łukasz Szczepaniak. Brzezina Osiek zdobyła stadion przy ulicy Mickiewicza, lecz gospodarze tanio skóry nie sprzedali. Ba, to oni przycisnęli w końcówce, a piłka po mocnym strzale Macieja Stróżaka prześlizgnęła się jeszcze po poprzeczce.
Są takie mecze, po których kibice nie mogą mieć pretensji do zawodników swojej drużyny za porażkę. Taki właśnie był mecz w sobotnie popołudnie w Suchej Beskidzkiej, który po raz pierwszy, jeżeli chodzi o ligowe punkty, został przeprowadzony na boisku bocznym stadionu przy ulicy Mickiewicza. Ambicja to jednak nie wszystko, bo strata goli w taki sposób, jaki był udziałem Babiej Góry, drużynie na poziomie ligi okręgowej, po prostu nie przystoi.
Początek spotkania zdecydowanie należał do gości, którzy oddali kilka niecelnych uderzeń z prawej strony boiska. Z upływem minut, mecz stawał się coraz bardziej wyrównany. Sygnał do ataku, że Brzezina to co prawda lider, ale nie ma w składzie żadnych nadludzi dał Mateusz Oleksy. To on dośrodkował mocno piłkę w pole karne, lecz toru jej lotu nie przeciął żaden z jego kolegów. To on przymierzył celnie z rzutu wolnego, lecz Michał Majda był na prowadzeniu.
To zresztą suszanie wyszli na prowadzeniu po tym, jak najprzytomniej w polu karnym odnalazł się Stróżak i mocnym uderzeniem pokonał wspomnianego Majdę. Chwilę później Patryk Senkowski, mimo że miał przy sobie trzech zawodników gospodarzy, zdołał przyjąć piłkę i oddał piękny, mierzony strzał, po którym nic do powiedzenia nie miał Ruslan Seidametov. Ile czasu dzieliło te gole? Góra 120 sekund.
Bramkarz Babiej Góry wystąpił w roli głównej w kolejnej akcji, gdy świetnie wybronił strzał Senkowskiego. Pierwszą połowę kończy akcja Babiej Góry i strzał Adama Frączka.
Gospodarze wyszli odważnie na drugą połowę. Już pierwsza akcja w tej części gry mogła i powinna zakończyć się dla nich golem, lecz Majda w nieprawdopodobny sposób wybił piłkę na rzut rożny po uderzeniu Łukasza Kryjaka. Mógł być zatem spory gong dla lidera, a wyszło tylko poważne ostrzeżenie.
Kryjak wystąpił w roli głównej także w kolejnych akcjach, gdy po jego dośrodkowaniach w pole karne do uderzeń głową dochodził jedyny debiutant w wyjściowym składzie Babiej Góry (drugi, Aleksander Zawiła pojawił się na placu gry w drugiej połowie) Oleksii Matsiievskyi. Okres absolutnej dominacji suskiej drużyny zakończył Kryjak, którego strzał wybronił Majda.
Brzezina stopniowo zaczęła się przebudzać z letargu. W jej imieniu mógł to uczynić w najlepszy z możliwych kapitan gości, Tomasz Dubiel, który nie wykorzystał świetnej okazji i z bliskiej odległości przymierzył obok słupka. Kolejnej szansy już grzechem było nie wykorzystać, bo defensywa Babiej Góry zapewniła Dubielowi "autostradę" na spotkanie z Seidametovem. Ukraiński bramkarz Babiej Góry nie był w stanie zatrzymać mocnego uderzenia lidera Brzeziny
Suszanie postawili wszystko na jedną szalę i ruszyli w końcówce na Brzezinę. Nie udało się doprowadzić do wyrównania, chociaż nerwy, które w tym czasie zjedli goście, zostały z nimi. Dużą kontrowersję wzbudziła sytuacja, po której jeden z zawodników Brzeziny padł w polu karnym Babiej Góry. Sędzia miał wszelkie podstawy, by podyktować w tej sytuacji rzut karny, ale tego nie uczynił.
Zmasowany atak Babiej Góry w końcówce nie przyniósł efektu bramkowego. Goście dzielnie radzili sobie z kolejnymi wrzutkami w pole karne, albo blokowali strzały suskiej drużyny. Brzezina Osiek wygrywa mecz w Suchej Beskidzkiej i może świętować nie tylko dopisanie do swojego dorobku kolejnych trzech punktów, lecz również to, że wykorzystała potknięcie Żurawia Krzeszów i odskoczyła mu w tabeli na pięć punktów.
Gospodarze mają za to tydzień czasu na to, żeby wyciągnąć wnioski z tego spotkania i nie powtórzyć kardynalnych błędów w obronie w kolejnym meczu, który rozegrają także przed swoją publicznością z Górnikiem Brzeszcze.
TRENERSKI DWUGŁOS PO SPOTKANIU BABIA GÓRA SUCHA BESKIDZKA - BRZEZINA OSIEK
TRENER ŁUKASZ SZCZEPANIAK (BRZEZINA OSIEK)
TRENER KRZYSZTOF WĄDRZYK (BABIA GÓRA SUCHA BESKIDZKA)
Babia Góra Sucha Beskidzka - Brzezina Osiek 1:2 (1:1)
Gol dla Babiej Góry: Stróżak.
Gole dla Brzeziny: Senkowski, Dubiel.
Składy:
Babia Góra: Seidametov - Żmuda (80' P. Steczek), Matsiievskyi, Frączek, Siwiec, Szwed (70' Zawiła), Wójtowicz, Jermołenko, Kryjak, Oleksy, Stróżak.
Brzezina: Majda - Majcherek, Kopytko, Waluś, Dubiel, Zaremba, Mrowiec, Szewczyk, Drabik, Kużma, Senkowski.
| Kolejka nr 16 | |||
| 2024-03-16 | |||
| 11:00 | Hejnał Kęty | 4 : 1 | Halniak Targanice |
| 11:00 | LKS Bobrek | 1 : 1 | Żuraw Krzeszów |
| 11:00 | LKS Gorzów | 1 : 0 | LKS Zgoda Byczyna |
| 15:00 | Babia Góra Sucha Beskidzka | 1 : 2 | Brzezina Osiek |
| 15:30 | Nadwiślanin Gromiec | 1 : 0 | Zgoda Malec |
| 15:30 | Górnik Brzeszcze | 2 : 0 | Polonia Luszowice |
| 2024-03-17 | |||
| 11:00 | LKS Rajsko | 0 : 2 | Victoria 1918 Jaworzno |
| 11:00 | Naroże Juszczyn | 2 : 1 | Olimpia Chocznia |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Victoria 1918 Jaworzno | 30 | 64 | 85 | 32 |
| 2 | Brzezina Osiek | 30 | 61 | 63 | 25 |
| 3 | Żuraw Krzeszów | 30 | 61 | 73 | 32 |
| 4 | Naroże Juszczyn | 30 | 58 | 62 | 40 |
| 5 | LKS Bobrek | 30 | 56 | 58 | 35 |
| 6 | LKS Rajsko | 30 | 55 | 69 | 48 |
| 7 | Olimpia Chocznia | 30 | 52 | 69 | 51 |
| 8 | Nadwiślanin Gromiec | 30 | 51 | 66 | 52 |
| 9 | Babia Góra Sucha Beskidzka | 30 | 39 | 50 | 52 |
| 10 | LKS Gorzów | 30 | 39 | 39 | 51 |
| 11 | Halniak Targanice | 30 | 38 | 61 | 68 |
| 12 | Górnik Brzeszcze | 30 | 35 | 43 | 57 |
| 13 | LKS Zgoda Byczyna | 29 | 27 | 39 | 50 |
| 14 | Hejnał Kęty | 30 | 19 | 53 | 89 |
| 15 | Zgoda Malec | 31 | 12 | 43 | 109 |
| 16 | Polonia Luszowice | 30 | 10 | 33 | 115 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze