Reklama


OKRĘGÓWKA CHRZANOWSKA: Nawet browar Babiej Góry nie zmotywował. Osłabione, ale waleczne Naroże zdobywa Kęty. Victoria szybsza i skuteczniejsza od Żurawia

16/09/2023 23:40

W meczu na szczycie Victoria Jaworzno lepsza od Żurawia Krzeszów.

Mecz do szybkiego wymazania

O zmiennej pogodzie, jaka panuje na Babiej Góry, krążą liczne anegdoty wśród turystów. We wrześniu równie kapryśna jest Babia Góra z Mickiewicza. Trudno o większy rozstrzał między poprzednim meczem domowym z Rajskiem, a sobotnim starciem przeciwko Bobrkowi. Z obu spotkań suski zespół wyszedł bez punktów. W pierwszym z omawianych meczów przynajmniej zaznaczył obecność przez masową ilość akcji podbramkowych. Z Bobrkiem z kolei nie zanotował nawet strzału w światło bramki.

Reklama

Pomeczowa relacja mogłaby zamknąć się w jednym zdaniu: mecz się odbył. Paradoks polega na tym, że niekoniecznie z udziałem Babiej Góry. Gdyby istniały prawa telewizyjne do Okręgówki i studio ze skrótami, to montażysta miałby kłopot ze stworzeniem kompilacji akcji. Nie chodzi nawet o to, że suska drużyna zagrała źle. Problem z meczem polega na tym, że stojący między słupkami Bobrka, Patryk Żołneczko, nie musi nawet oddawać stroju do prania.

Tak nijaką grę w wydaniu  suszan można próbować przykryć brakiem Łukasza Gołuszki, który wciąż odczuwa trudy gry w Juszczynie, czy nieobecnością Dominika Bazińskiego, zaliczającego w derbach udany występ, albo nawet słoneczną sobotą (bo przecież sympatyczniej taki dzień spędziłoby się gdzieś za miastem), jednak sama drużyna musi sobie zdawać doskonale sprawę, że byłoby to zaginanie rzeczywistości. To nie był udany mecz i  pozostaje tylko do wymazania z pamięci wśród kibiców i zawodników Babiej Góry.

Reklama

Jedyny gol padł po wykorzystaniu jedenastki przez Jędrzeja Krawczyka. W 60' minucie zdołał się urwać pilnującemu Adamowi Frączkowi. Doświadczony zawodnik, który z Kalwarianką świętował 2 awanse do 4. ligi, musiał ratować się pociągnięciem rywala za koszulkę. Sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr po wywrotce 26-letniego napastnika Bobrka. Frączek miał za sobą ponad miesięczną pauzę spowodowaną urazem i suscy kibice będą musieli jeszcze poczekać, by zobaczyć legendę Kalwarianki w optymalnej formie.

Kibice obecni na trybunie mogli usłyszeć jako pierwsi informację o wyjątkowym punkcie w obchodach 105-lecia suskiego klubu. Babia Góra doczekała się... własnego piwa! Na imponującą rocznicę istnienia powstało 105 butelek india pale, ale (IPA) o zawartości 6% we współpracy z lokalnym browarem Such a Beer. Każda z nich dostała własny numer na etykiecie z grafiką, której autorką jest Karolina Glanowska z pracowni artystycznej Glan Art. Jak można było usłyszeć od spikera meczowego, debiutanckie otwarcie butelki miało nastąpić z udziałem pierwszego strzelca gola dla Babiej Góry w sobotnim meczu. Kłopot w tym, że nikt w Babiej Górze... nie strzelał.

Reklama
-  Mecz był taki jak dzisiejsza, słoneczna pogoda. Ciężko się grało jednej i drugiej drużynie. Już po pierwszych minutach wiedziałem, że to będzie mecz jednego błędu, jednego trafienia i ta drużyna, która zmieni wynik pierwsza, utrzyma go już do końca. Jest lekki żal, że po taktycznych korektach podczas przerwy, nie zaczęliśmy grać swojego w drugiej połowie. Za dużo było strat w środku boiska, skąd następnie wychodziły próby kontrataków rywala. W jednym z nich zabrakło większej asekuracji przy długiej piłce i poszedł faul mający zapobiec sytuacji “jeden na jeden”. Kolejny raz mieliśmy też z 20 stałych fragmentów, z których nie mieliśmy żadnych efektów. To jest element, nad którym będziemy pracować. Zawsze powtarzam, że taka ilość wolnych czy rożnych świadczy o tym, że drużyna prowadzi grę. W końcu z niczego się one nie biorą. Szkoda dzisiejszych punktów, tym bardziej, że za tydzień jedziemy na trudny mecz do Gromca. Mam nadzieję, że będę miał już dostępny stały skład, który dziś nie był optymalny - powiedział trener Krzysztof Wądrzyk.
Krzysztof WądrzykKrzysztof Wądrzyk

Autorem relacji jest Tomasz Mielczarek

Reklama

Babia Góra Sucha Beskidzka – LKS Bobrek 0:1 (0:0)

Gol dla Bobrka: Krawczyk (k.)

Składy:

Babia Góra: Seidametov – Łuczak, Steczek (80' Żmuda), Wójtowicz, Yermolenko (80' Antonov), Frączek, Burliga (65' Tyschenko), Siwiec, Stróżak (65' Bielarz), Oleksy, Kryjak.

Bobrek: Żołneczko – Durasiewicz, Glistak (46' Żmuda), Matlak, Bloch, Kustra, Krawczyk (90' Hendzlik), Słowikowski (70' Ondrejco), Ryska (83' Nowotarski), Kazek, Kaczmarczyk.

Do przodu

Bez braci Drobnych, Damiana Twaroga czy kontuzjowanego Pawła Romaniak musiał poradzić sobie w wyjazdowym spotkaniu z Hejnałem Kęty trener Zdzisław Gacek i Naroże Juszczyn. Do przerwy goście prowadzili 2:0 po bramkach zdobytych przez Kamila Kwaśniewskiego i Mateusza Saponia. Obaj otrzymali prostopadłe podania, kolejno, od Szymona Bierówki i Marcina Kuszyka i pokonali bramkarza miejscowych.

Reklama

W drugiej połowie trzecią bramkę powinien zdobyć Daniel Świder i powinno być po zawodach. W sumie Świder do bramki trafił, ale wcześniej został odgwizdany bardzo wątpliwy spalony. Tymczasem Hejnał złapał kontakt po problematycznym rzucie karnym i przez chwilę uwierzył, że jest w stanie z tego spotkania wyciągnąć punkt (byłby to jego czwarty w sezonie). Zapały te ostudził Artur Grzechynka, który zamienił na gola rzut karny podyktowany za faul na Sebastianie Kuszyku.

- Miałem problemy zwłaszcza z zestawieniem linii obrony w tym spotkaniu, ale udało się. Cieszę się, że zostaliśmy po meczu docenieni przez rywala. Zagraliśmy dobrze piłkarsko i zasłużenie wygraliśmy. Po raz kolejny pokazaliśmy, że jesteśmy dobrze przygotowani fizycznie do sezonu - powiedział trener Naroża, Zdzisław Gacek.

Reklama
Zdzisław GacekZdzisław Gacek

Hejnał Kęty - Naroże Juszczyn 1:3 (0:2)

Gole dla Naroża: K. Kwaśniewski, Sapoń, Grzechynka (k.)

Skład Naroża: Koper - Derek, Grzechynka, Wróbel, Bierówka, K. Kwaśniewski (80' I. Kwaśniewski), M. Kuszyk, S. Kuszyk, Kardaś, Sapoń (68' Maslennikov), Świder.

Moment przełomowy był

Mecz Victorii z Żurawiem był pojedynkiem pierwszej i drugiej drużyny w tabeli przed tą serią spotkań. Był to mecz także zespołów, które mają zupełnie inne cele na ten sezon. Victoria napakowana do granic możliwości (chociaż pewnie można by to zrobić jeszcze efektowniej) jest skazana na sukces i awans do V-ligi. Tymczasem Żuraw dopiero się w okręgówce rozgaszcza, patrzy, spokojnie analizuje i chce się na tym poziomie rozgrywek spokojnie utrzymać. A, że wyniki od początku sezonu się więcej niż zgadzają? Tym większy plus dla trenera Jakuba Adamusa i jego podopiecznych.

Reklama

Victoria w jednej z pierwszych akcji objęła prowadzenie, a na listę strzelców wpisał się Michał Kowalik (przypominajka - rok temu w V-ligowej Trzebini zanotował 25 goli i 20 asyst). Do wyrównania doprowadził Dawid Litewka, który najsprytniej zachował się w polu karnym gospodarzy. Do przerwy Victoria prowadziła 3:1, po golach Patryka Mendeli i Patryka Fahrenholta.

Momentem przełomowym był niewykorzystany rzut karny przez Wojciecha Stuglika. Konrad Dzięgiel wyczuł intencję króla strzelców poprzedniego sezonu suskiej A-klasy i sparował piłkę do boku.

Reklama

Tymczasem czwarty gol dla Victorii stał się dziełem Artura Molendy. Rozmiary porażki zmniejszył Litewka, który pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie na stadionie w Jaworznie.

- To spotkanie pokazało, że Victoria i Żuraw są na zupełnie innym etapie. Victoria znajduje się o półkę wyżej. Przewaga gospodarzy była widoczna głównie w aspekcie szybkościowym, motorycznym. Straciliśmy cztery gole po indywidualnych błędach, a nie po pięknych akcjach rywali. Momentem przełomowym meczu był niewykorzystany rzut karny przez Wojtka Stuglika. Wracamy do Krzeszowa i czekamy na kolejne mecze - powiedział trener Adamus.

Reklama
Jakub AdamusJakub Adamus

Victoria 1918 Jaworzno - Żuraw Krzeszów 4:2 (3:1)

Gole dla Victorii: Kowalik, Mendela, Fahrenholt, Molenda.

Gole dla Żurawia: Litewka (dwa).

Składy:

Victoria: Dzięgiel - Lipiec, Gałka, Kalinowski, Łoziński, Suwaj, Cichowski, Sochacki, Fahrenholt, Kowalik, Mendela.

Żurawia: Kołata - Rusinek, Pilarczyk (70' Shymanytsia), Polak (70' Żarnowski), Bizoń, Górny (65' Dybał), Motor, Ćwiertnia (61' Szymoński), Litewka, Janiczak, Stuglik.

Kolejka nr 7
2023-09-16
15:00 Babia Góra Sucha Beskidzka 0  :  1 LKS Bobrek
16:00 LKS Gorzów 2  :  2 LKS Rajsko
16:00 Victoria 1918 Jaworzno 4  :  2 Żuraw Krzeszów
16:00 LKS Zgoda Byczyna 5  :  1 Zgoda Malec
11:00 Brzezina Osiek 3  :  0 Nadwiślanin Gromiec
16:00 Hejnał Kęty 1  :  3 Naroże Juszczyn
2023-09-17
16:00 Halniak Targanice  2 :  2 Polonia Luszowice
16:00 Olimpia Chocznia 1  :  0 Górnik Brzeszcze

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Victoria 1918 Jaworzno 30 64 85 32
2 Brzezina Osiek 30 61 63 25
3 Żuraw Krzeszów 30 61 73 32
4 Naroże Juszczyn 30 58 62 40
5 LKS Bobrek 30 56 58 35
6 LKS Rajsko 30 55 69 48
7 Olimpia Chocznia 30 52 69 51
8 Nadwiślanin Gromiec 30 51 66 52
9 Babia Góra Sucha Beskidzka 30 39 50 52
10 LKS Gorzów 30 39 39 51
11 Halniak Targanice 30 38 61 68
12 Górnik Brzeszcze 30 35 43 57
13 LKS Zgoda Byczyna 29 27 39 50
14 Hejnał Kęty 30 19 53 89
15 Zgoda Malec 31 12 43 109
16 Polonia Luszowice 30 10 33 115


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama