Reklama


OKRĘGÓWKA: Bańdo broni karnego, Żuraw wraca do żywych

23/05/2026 14:51

To miał być teoretycznie spacerek dla Żurawia Krzeszów, chociaż już przed meczem trener Jakub Adamus wiedział, że z powodu urazów nie będzie mógł skorzystać z usług kilku kluczowych zawodników: Adama Palarczyka, Mariusza Górnego, Dawida Locińskiego i Sławomira Pacygi. Goście z Gromca mieli piłkę meczową - prowadząc 1:0 nie wykorzystali rzutu karnego. To był moment zwrotny tej rywalizacji.

Ilość okazji, jaką stworzył sobie Żuraw Krzeszów w meczu z Nadwiślaninem Gromiec, nie pozostawiała wątpliwości, która drużyna znajduje się na fali wznoszącej, a która walczy o ligowy byt. W każdym meczu liczy się jednak to, co wpada do „sieci”. Tutaj gospodarze zaliczyli klops - po rzucie rożnym dla Żurawia Nadwiślanin wyprowadził kontrę, po której na spotkanie z Janem Bańdo ruszył jeden z zawodników gości. Po chwili Nadwiślanin prowadził 1:0.

Kiedy zawodnik gości podchodził do rzutu karnego, wciąż wynik rywalizacji był na korzyść gości. Bańdo jednak obronił „jedenastkę”. Czy Żuraw Krzeszów by się podniósł po tym, gdyby Nadwiślanin zdobył drugiego gola? Tego już się nigdy nie dowiemy. Skupmy się na tym, co wiemy.

Reklama

Po chwili trener Jakub Adamus postanowił zmienić ustawienie drużyny, przesuwając do ataku Gabriela Janiczaka.

Żuraw w końcu zdobył gola - w zasadzie uczynił to strzałem samobójczym jeden z zawodników Nadwiślanina po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Krzysztofa Ćwiertni.

Wiele wskazywało na to, że mecz ten nie zakończy się remisem. Nadwiślanin miał swoją „drugą piłkę meczową”, lecz kapitan gości Dariusz Wilczak trafił w boczną siatkę.

Wynik meczu ustalił Gabriel Janiczak, który wcześniej został przesunięty do linii ataku. Były zawodnik Babiej Góry Sucha Beskidzka zdecydował się na strzał lewą nogą po długim rogu.

Reklama
- Z jednej strony wiedziałem, że brak czterech podstawowych zawodników musi się odbić na naszej postawie. Z drugiej jednak zawsze wierzę w zawodników, którzy są na ławce rezerwowych. Już po meczu mogę powiedzieć, że wszyscy stanęli na wysokości zadania. Trudno się gra z zespołami, które walczą o życie. Goście lepiej weszli w mecz, stworzyli sobie w pierwszym kwadransie dwie niezłe sytuacje. Z biegiem czasu zaczęliśmy częściej gościć pod bramką gości, lecz nie potrafiliśmy wykorzystać żadnej z wielu okazji. Kluczowym momentem spotkania był obroniony przez Jaśka Bańdo rzut karny w momencie, gdy to Nadwiślanin prowadził 1:0. Nie wiem, czy podnieślibyśmy się po takim ciosie. Drugim momentem zwrotnym była zmiana ustawienia na 4-4-2 i gra z dwójką napastników. Czułem, że któraś z drużyn wygra to spotkanie i chciałem zwiększyć nasze szanse. Udało się - skomentował trener Żurawia.
Jakub AdamusJakub Adamus

Żuraw Krzeszów - Nadwiślanin Gromiec 2:1 (0:0)

Reklama

Gole dla Żurawia: samobójczy, Janiczak.

Skład Żurawia: Bańdo - Pilarczyk, Tatar, Rusinek, Bizoń, M. Lociński, Ćwiertnia (70' Siwek), Litewka, Janiczak, Szymoński, Skorupa (85' Mika).

Kolejka nr 27
2026-05-23
11:00 Żuraw Krzeszów    2 : 1  Nadwiślanin Gromiec
11:00 LKS Rajsko    7 :  0 Nadwiślanka Brzeźnica
11:00 LKS Gorzów    1 : 1  Naroże Juszczyn
12:00 Skawa Wadowice     7:  0 BCS Zawoja
13:00 LKS Jawiszowice    1 :2   Babia Góra Sucha Beskidzka
17:00 LKS Żarki     3: 3  Jałowiec Stryszawa
18:00 Huragan Inwałd     5:2   Halniak Maków Podhalański
2026-05-24
17:00 Olimpia Chocznia    3 :0   LKS Bobrek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/05/2026 21:53
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama