Być może myślał, że nie wpadnie, jeśli dokona kradzieży z dala od domu? Rabusiowi spod Babiej Góry nie wyszły na dobre „popisy” na wyjeździe.
Mieszkaniec powiatu suskiego włamał się do jednej z przychodni na terenie Tarnowa. Po sforsowaniu drzwi szatni dosTał się do pomieszczenia biurowego i wykorzystując nieobecność personelu ukradł ze znajdującej się tam damskiej torebki kilkadziesiąt złotych.
- Niepokojące odgłosy usłyszeli jednak pracownicy placówki, którzy nakryli rabusia na gorącym uczynku. Ten zaczął uciekać. Jeden z pracowników ruszył w pościg za spłoszonym włamywaczem, informując o całym zajściu policję – relacjonuje st. asp. Olga Lesińska-Żabińska, rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Tarnowie.
W teren ruszyły policyjne patrole. Będący najbliżej patrol „drogówki” zauważył podejrzanie zachowującego się mężczyznę. Szybko okazało się, że jest to poszukiwana osoba.
- Będący pod wpływem alkoholu mężczyzna trafił do policyjnego aresztu – zaznacza policjantka. – Następnego dnia usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem.
Skradzione mienie zostało odzyskane. Właściciel przychodni oszacował straty powstałe w wyniku popełnionego przez 42-latka przestępstwa na blisko 350 złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze