Podczas, gdy wierni modlą się w kościele, w tym samym czasie mogą być nieświadomym - co najmniej - współwinnym tragedii. Chodzi o zdawać by się mogło prozaiczną sprawę… parkowania samochodów koło świątyń. Na problem zwróciła uwagę jedna z Czytelniczek portalu sucha24.pl
- Sytuacja jest dość uciążliwa a pomimo interwencji nadal jest nie rozwiązana – napisała do redakcji portalu sucha24.pl jedna z Czytelniczek. - Mianowicie chodzi o zostawienie samochodów podczas Mszy Świętej w niedzielę i święta w Krzeszowie.
Wedle informacji Czytelniczki, przygotowane są dwa całkiem nowe parkingi a wierni mimo to zostawiają samochody wzdłuż drogi. W efekcie przejazd w godzinach mszy to prawdziwy slalom pomimo tego, iż są znaki zakazu postoju.
- W przypadku jakiegoś wypadku przejazd straży czy pogotowia jest nierealny – zaznacza.
Jak się dowiedzieliśmy, Komenda Powiatowa Policji w Suchej Beskidzkiej już kilka miesięcy temu wystosowała list do proboszczów parafii na terenie powiatu suskiego o występującym problemie z parkowaniem w rejonach kościołów podczas nabożeństw.
- W ramach patroli policjanci sprawdzają prawidłowość parkowania przy kościołach. W razie ujawnienia wykroczeń reagują na te nieprawidłowości – zapewnia asp. sztab. Anna Gąsiorek-Rezler, rzecznik prasowy suskich stróżów prawa.
Natomiast dodaje, że zgodnie z obowiązującym oznakowaniem na drodze pod kościołem w Krzeszowie nie ma zakazu parkowania.
- Zakaz ten dotyczy drogi pomiędzy szkołą i kościołem do skrzyżowania – wyjaśnia policjantka.
Co nie oznacza, że udając się na nabożeństwo, warto parkować samochód „z głową”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze