Do niecodziennej sytuacji doszło wczoraj (w sobotę, 21 stycznia) wieczorem w Tarnawie Dolnej. Kilku druhów miejscowej jednostki strażackiej, gdy zawyła syrena, dotarło do remizy… autostopem.
Gdy zawyje syrena alarmowa strażacy jak stoją rzucają wszystko i pędzą do remizy, aby nieść ratunek ludziom i ich mieniu. Gdy w sobotni wieczór (była 19.18) w Tarnawie Dolnej podniesiono alarm sytuacja była podobna. Kilku druhów gnało samochodami do strażnicy, gdy zobaczyli przed sobą powalone drzewo, które tarasowało całą drogę powiatową (właśnie do jego usunięcia strażacy zostali wezwani). Tym samym nie mogli autami dojechać do remizy. Wysiedli z nich i ruszyli pieszo, ale wówczas udało im się „okazję”. - Druhowie Ochotniczej Straży Pożarnej w Tarnawie Dolnej serdecznie dziękują kierowcy samochodu osobowego, który podwiózł ich na alarm do remizy – przekazują strażacy z Tarnawy Dolnej.
Dzięki dobrej woli jednego z kierowców strażacy szybciej dotarli do jednostki i tym samym szybciej mogli usunąć przeszkodę na drodze powiatowej, która tamowała ruch, ale zarazem stwarzała realne zagrożenie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze