Reklama


Odeszli na niebieskie drogi... Dzień Wszystkich Świętych

31/10/2017 20:10

1 listopada to Dzień Wszystkich Świętych, czas refleksji i zadumy. Mimo że to Dzień Zaduszny, który przypada następnego dnia, jest dniem pamięci o wszystkich tych, których nie ma już z nami, to jednak zwyczajowo właśnie 1 listopada odwiedzamy groby znajomych, osób z rodziny czyli naszych najbliższych. Chociaż wielu z nas nie od święta, ale na co dzień, pamięta o zmarłych, którzy byli szczególni bliscy, to jednak w tym dniu wszystkie myśli z nimi związane nasilają się jeszcze bardziej.

Na przestrzeni ostatniego roku pożegnaliśmy swoich bliskich, znajomych, ale też osoby publiczne, doskonale znane w wielu kręgach w naszym powiecie:

[space height="HEIGHT"]

Krzysztof Papież (56l) był wieloletnim nauczycielem i dyrektorem Zespołu Szkół  im. Ks. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Białce w latach 1999-2003.

Żegnamy człowieka dobrego i prawego, który zostanie zapamiętany jako odpowiedzialny i pracowity pedagog, szczery i serdeczny przyjaciel.

- Dla mnie p. Krzysztof to osoba, ktorej nie zapomnę do końca życia. To on zaszczepił we mnie i w kolegach sportowego ducha walki. Był bardzo poświęcony swojej pracy. Na zawody woził nas swoim prywatnym samochodem. Pamiętam, że był to biały Mercedes "beczka". Na zawody jeżdzilismy do Bielska.Białej, Żywca czy też Łodygowic. Mielismy wówczas bardzo zgraną i mocną ekipę prawie we wszystkich grach zespołowych - wspomina Krzysztof Borowy

Reklama

[space height="HEIGHT"]

W lipcu dotarły do nas tragiczne wieści z niemieckiej Kolonii. W wyniku potrącenia przez samochód życie stracił mieszkaniec Suchej Beskidzkiej Tomasz Brańka.

Pomimo reanimacji w karetce nie udało się go uratować. Miał 36 lat. Związany był od dziecka z piłką nożną i MKS „Babia Góra” z którą święcił największe sukcesy. Reprezentował też inne kluby naszego powiatu takie jak Garbarz Zembrzyce, Jałowiec Stryszawa czy Watra Zawoja. Swego czasu znalazł się w orbicie zainteresowań halowego Mistrza Polski „Clearexu” Chorzów, jednak nie zdecydował się na grę w hali.

Reklama

Piłkarską karierę zakończył grając z przyjaciółmi z Babiej Góry w amatorskiej drużynie Los Asfaltos ze Suchej Beskidzkiej. Obdarzony ponadprzeciętną techniką i dryblingiem posiadał dar przechylania losów spotkania. Gdy drużynie nie szło - nie złościł się, nie kłócił, zabierał piłkę by za chwilę stworzyć jakąś sytuację podbramkową.

We wspomnieniach rysuje się kilka meczy które zapadły w pamięci kibiców na długo jak chociażby wygrany 2:1 mecz na wyjeździe z Kalwarianką Kalwarią Zebrzydowską, w którym strzelił dwa gole, a jednego po dryblingu niemal przez całe boisko. Na boisku nigdy nie był egoistą, znacznie bardziej cieszyło go asystowanie niż strzelanie bramek. Uważany był przez wielu za największy suski talent piłkarski. Prywatnie był osobą skromną, cichą, o dobrym sercu. Rodzinie Tomka składamy szczere kondolencje. Niech spoczywa w pokoju.

Reklama

 

[space height="HEIGHT"]

W piątek 16 czerwca w Wiedniu w wieku 69 lat zmarł Ryszard Błachut. Urodzony w Makowie Podhalańskim zawodnik najlepsze lata swojej kariery spędził w 1-ligowym wówczas ROW Rybnik, gdzie w latach 70-tych w 136 spotkaniach zdobył 30 bramek. Występował również m.in. w zespole First Vienna FC 1894 ze słynnym Hansem Kranklem.

- Jest jeden zawodnik z naszego terenu, który osiągnął piłkarsko więcej niż Rysiek. Nazywa się on Tomasz Hajto. Z całym szacunkiem dla Tomka, Rysiek był od niego lepszym piłkarzem - mówi Maciej Melzer, obecny trener Halniaka Maków Podhalański, a w przeszłości także i podopieczny Ryszarda Błachuta w makowskim klubie.

Reklama

- Był moim idolem. To on przekazał mi najważniejsze cechy, którymi kierowałem się i kieruję jako trener. W 1986 zacząłem grać w seniorach Halniaka, których trenerem był właśnie Błachut. U niego nie dało się przejść obok meczu, posiadał niesamowitą energię, która się wszystkim udzielała. Trener nie jest tylko od tego, żeby ustawić skład i taktykę, lecz żeby wydobyć chęć i zaangażowanie od swoich podopiecznych - dodał.

Znakiem rozpoznawczym Błachuta były strzały głową. - Mówiło się "Złota główka". Najwięcej goli w karierze zdobył właśnie po uderzeniach głową. Sam byłem świadkiem, jak uczynił to w jednym ze spotkań z odległości szesnastu metrów! Niesamowite! - powiedział Maciej Melzer.

Reklama

- Gdybym miał porównać Ryszarda Błachuta do współcześnie grającego zawodnika w kwestii np. podejścia do gry, to wskazałbym na Roberta Lewandowskiego. Rysiek żył futbolem, przygotowywał się odpowiednio i na 100 procent do każdego spotkania - wylicza jego były podopieczny.

Ryszard Błachut był także zawodnikiem m.in. Skawy Wadowice i Babiej Góry Sucha Beskidzka.

 

[space height="HEIGHT"]

Wyleczył tysiące mieszkańców Podbabiogórza, wyszkolił wielu następców, którzy teraz służą innym. Zmarł znamienity lekarz dr n. med. Krzysztof Czekaj.

Reklama

Z głębokim żalem zawiadamiamy, że w dniu 10 września 2017 r. w wieku 64. lat zmarł dr n. med. Krzysztof Czekaj, specjalista w dziedzinie ortopedii i traumatologii, wieloletni ordynator i koordynator Oddziału Urazowo-Ortopedycznego Szpitala Rejonowego w Suchej Beskidzkiej – poinformowała dyrekcja Zespołu Opieki Zdrowotnej Suchej Beskidzkiej.

Suscy lekarze zaznaczają, że dr Czekaj był powszechnie znanym i szanowanym lekarzem, wyszkolił wielu młodych ortopedów.

 

[space height="HEIGHT"]

We wtorek 12 września 2017 roku zmarł prof. dr hab. Janusz Sondel, współzałożyciel i od 2001 roku rektor Wyższej Szkoły Turystyki i Ekologii w Suchej Beskidzkiej. Wybitny prawnik, specjalista w zakresie prawa rzymskiego i prawa turystycznego, prorektor Uniwersytetu Jagiellońskiego (1990-1993), prodziekan Wydziału Prawa i Administracji (1981-1987), kierownik Zakładu Prawa Rzymskiego (1984-1987) dwa lata temu obchodził uroczyste odnowienie doktoratu po 50. latach. Wielokrotny laureat nagród Ministra Edukacji Narodowej oraz laureat nagrody Fundacji na rzecz Nauki Polskiej był odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Reklama

 

[space height="HEIGHT"]

We wrześniu odszedł były burmistrz Jordanowa i wicestarosta suski Zbigniew Kolecki. Miał 57 lat.  Ta wiadomość pojawiła się jak grom z jasnego nieba. Zmarł Zbigniew Kolecki, który w pamięci mieszkańców Jordanowa i powiatu zapisał się jako wielki społecznik i samorządowiec. 

Zbigniew Kolecki był nie tylko radnym powiatowym i wicestarostą suskim, ale także burmistrzem Jordanowa. Mieszkańcom Podbabiogórza służył do samego końca -wiele czasu i serca poświęcił pracy na rzecz osób niepełnosprawnych, ubogich i chorych. Jego dzieckiem stał się Środowiskowy Dom Samopomocy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama