Reklama


Kamiński i Wąsik zatrzymani. "Nasi" Posłowie komentują.

11/01/2024 16:17

Zapytaliśmy wszystkich ośmiu posłów z naszego okręgu o komentarz na temat ostatnich wydarzeń, w których byli ministrowie rządu PiS Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik, zostali zatrzymani przez policję. Zatrzymanie nastąpiło po tym, jak obaj politycy usłyszeli wyrok za przekroczenie uprawnień w sprawie tzw. afery gruntowej.

Marek Sowa - Koalicja Obywatelska

Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik zostali prawomocnie skazani za przestępstwo urzędnicze popełnione w 2007 roku. Przygotowując operację mającą na celu zdyskredytowanie i skorumpowanie ówczesnego Wicepremiera Andrzeja Leppera przekroczyli swoje uprawnienia podrabiając dokumenty. Dlatego na wskutek wyroku wydanego 20 grudnia 2023 roku przez Sąd Okręgowy w Warszawie, nie są już posłami. Nie są też "więźniami politycznymi", są PRZESTĘPCAMI, od wtorku odbywającymi karę 2 lat więzienia. Odrębna kwestią jest zachowanie Andrzeja Dudy, który w ostatnich trzech tygodniach dwukrotnie spotkał się z prawomocnie skazanymi Kamińskim i Wąsikiem. Szczególnie bulwersujące jest zachowanie Prezydenta, który we wtorek dał schronienie przestępcom w Pałacu Prezydenckim. Na szczęście profesjonalna akcja funkcjonariuszy Policji zakończyła prezydencką farsę, kompromitującą nasze państwo. Najważniejsze jest, że przywracamy ludziom wiarę w znaczenie słów "prawo" i "sprawiedliwość". Nikt, z racji swej przynależności partyjnej ani jakiejkolwiek innej, nie może stawiać się ponad prawem, nawet jeśli jest "kumplem" Prezydenta.
Dla przestępców właściwym miejscem jest więzienie, a nie Sejm RP.

 

Reklama

Władysław Kurowski - Prawo i Sprawiedliwość

Trzeba powiedzieć, że to smutna i przykra sytuacja, a także naganna i zła dla Polski. Po pierwsze, taki wyrok w ogóle nie powinien zapaść. Kamiński i Wąsik byli ludźmi, którzy walczyli z korupcją na najwyższych szczeblach władzy. Myślę, że przez kilka lat, kiedy kierowali różnymi służbami, znakomicie im się to udawało. To jedna rzecz, druga sprawa to fakt, że ci ludzie tworzyli służby do walki z korupcją. Znali sytuację od podszewki i dobierali odpowiednich ludzi, cechujących się najlepszymi wartościami, jak pro-państwowością. Wiemy, że jeszcze kilkanaście lat temu korupcja była dużym problemem, który toczył Polskę. Dziś jest zdecydowanie lepiej. Obawiamy się, że działania prowadzone obecnie, w tym likwidacja tych służb, mogą spowodować powrót tej sytuacji, co negatywnie odbije się na gospodarce i ogólnie na Polakach.

Drugi aspekt to kwestie prawne i pewnego zamieszania prawnego. Chodzi o sytuację związaną z ułaskawieniem przez Prezydenta. Uważam, że do wyroku nie powinno dojść, ponieważ dotyczył walki z korupcją. Jeśli jednak doszło do wyroku, mamy kwestię ułaskawienia przez Prezydenta. Nie jestem prawnikiem, ale z tego, co mi wiadomo, obowiązujący obecnie artykuł 139 Konstytucji z 1997 roku mówi o prawie łaski Prezydenta. Mówi, że nie stosuje się go do osób skazanych przez Trybunał Konstytucyjny. Są różne opinie na ten temat, ale Trybunał Konstytucyjny wypowiedział się w tej sprawie. Uważa, że możliwa jest tzw. abolicja indywidualna przed ostatecznym wydaniem wyroku. Trybunał Konstytucyjny jest instytucją, która ostatecznie rozstrzyga niejasności w różnych organach państwowych.

Reklama

Dzisiejsza sytuacja jest bardzo niebezpieczna dla Polski, zarówno z wewnętrznych, jak i zewnętrznych względów, szczególnie biorąc pod uwagę sytuację na wschodniej granicy. Obawiamy się tego, dlatego też dzisiejszy protest, który jest protestem wolnych Polaków, nie prawa i sprawiedliwości, ale protestem ludzi, którzy kochają swoją ojczyznę i zależy im na Polsce. 

 

Paweł Śliz - Trzecia droga

Obecna sytuacja, która dotyczy skazanych Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika w świetle polskiego porządku prawnego jest jasna.

Obydwaj Panowie zostali oskarżeni o dokonanie przestępstw polegających na przekroczeniu uprawnień i popełnieniu przestępstw przeciwko wiarygodności dokumentów urzędowych. W przedmiotowej sprawie zostało przeprowadzone postępowanie sądowe, które ostatecznie doprowadziło do orzeczenia prawomocnego wyroku Sądu, w którym to Sąd uznał Panów Kamińskiego i Wąsika winnymi dokonania czynów zabronionych zarzucanych im aktem oskarżenia oraz skazał ich na dwa lata pozbawienia wolności. W tym momencie wszelka dyskusja zostaje zamknięta. Żyjemy w Państwie prawa, co oznacza, że wszystkie prawomocne wyroki Sądów podlegają bezsprzecznemu wykonaniu, bez względu na to czy dotyczą one Pana Kowalskiego, który jest mechanikiem w Szczebrzeszynie, czy też Pana Kamińskiego i Wąsika, którzy są byłymi ważnymi urzędnikami państwowymi.  

Reklama

Aktualna debata publiczna w tej sprawie, która budzi tak wiele emocji wynika tylko i wyłącznie z niezrozumiałego zachowania Pana Prezydenta Andrzeja Dudy, który w sposób skrajnie nieodpowiedzialny stara się wymusić na polskim wymiarze sądowniczym uznanie za skutecznie realizowaną procedury, którą zastosował w sposób niezgodny z jej charakterystyką i unormowaniami prawnymi. Zgodnie z treścią art. 139 Konstytucji RP Prezydent Rzeczypospolitej Prezydent ma możliwość skorzystania z prawa łaski. Jednakowoż, jak już wskazuje sama nazwa tej instytucji prawnej, prawo łaski można zastosować wyłącznie w odniesieniu do osoby, której takiej łaski można udzielić. Oznacza to, że w/w osoba w pierwszej kolejności musi zostać prawomocnie uznana winną przestępstwa. Jeśli to nie nastąpiło, to nie ma z czego ułaskawić.

Pan Prezydent Andrzej Duda zdecydował się skorzystać z prawa łaski wobec Pana Mariusza Kamińskiego i Pana Macieja Wąsika po wniesieniu przez nich apelacji od wyroku Sądu pierwszej instancji ale jeszcze przed rozpoznaniem tej apelacji przez Sąd drugiej instancji. W momencie gdy ta decyzja [o ułaskawieniu] została podjęta, to Panowie Wąsik i Kamiński ciągle byli osobami nieprawomocnie skazanymi, co jest kluczowe w całej sprawie. W związku z tym w świetle polskiego porządku prawnego ich winna ciągle nie była bezsprzecznie dowiedziona, a skoro nie była bezsprzecznie udowodniona, to nie mogli ponosić odpowiedzialności karnej za zarzucane im czynny. Wynika to z oczywistego faktu prawnego, że Sąd Okręgowy miał możliwość uznać ich niewinnymi zarzucanych im czynów. Co z kolei jasno potwierdza, że Panowie w momencie ich ułaskawienia przez Prezydenta wciąż byli objęci domniemaniem niewinności.

Reklama

Jak już wspomniałem wcześniej w takiej sytuacji nie ma podstaw do zastosowania prawa łaski, gdyż nie ma tych osób z czego ułaskawiać. Tym samym decyzja Pana Prezydenta Andrzeja Dudy była nie tylko błędnym zastosowaniem instytucji prawnej wyrażonej w treści art. 139 Konstytucji RP, ale przede wszystkim stanowiła rażące naruszenie praw pokrzywdzonych w tymże procesie.

Należy tutaj podkreślić, że konstytucyjne prawo łaski Prezydenta nie jest instytucją uniewinniającą skazanych od udowodnionych im czynów (takie prawo przysługuje w polskim porządku prawnym wyłącznie organom władzy sądowniczej), a jest tylko i wyłącznie a może aż, instytucją ułaskawiających ich od konieczności poniesienia zasądzonej kary za te czyny. Nie powoduje ona  ani zatarcia zawinienia ani też nie niweluje samego faktu wystąpienia przestępstwa. Wyłącza jedynie możliwość wykonania bądź dalszego wykonywania zasądzonej kary wobec skazanych. Zastosowanie prawa łaski w cale nie wyklucza możliwości wysunięcia roszczeń cywilnoprawnych przez pokrzywdzonych względem ułaskawionych. Gdyby było inaczej to osoby pokrzywdzone w ramach tegoż przestępstwa zostałyby całkowicie pozbawione możliwości ochrony swoich praw, np. poprzez uniemożliwienie dochodzenia przez nie odszkodowania na drodze cywilnej za uszczerbek, którego doznali na skutek działań ułaskawionego. Byłoby to natomiast jawne pogwałcenie nie tylko polskiego prawodawstwa ale przede wszystkim podstawowych Praw Człowieka. Zastosowanie prawa łaski przez Prezydenta na tym etapie postępowania uniemożliwiło polskiemu wymiarowi sprawiedliwości odnalezienie winnych dokonanego przestępstwa a tym samym pogwałciło w sposób wyżej opisany prawa pokrzywdzonych. Powyższe potwierdził Sąd Najwyższy poprzez przyjęcie w siedmioosobowym składzie uchwały, według której prawo łaski może być zastosowane tylko po tym jak zostanie wydany prawomocny wyrok przesądzający winę (skazujący). Następnie Sąd Najwyższy uchylił umorzenie w/w sprawy i przekazał ją do ponownego rozpatrzenia przez Sąd Okręgowy. Tym samym jasno stwierdzając, że ułaskawianie dokonane przez Prezydenta było niezgodne z prawem i nie wywołało skutków prawnych. Prawdą jest, że odmienne stanowisko wyraził Trybunał Konstytucyjny, aczkolwiek na próżno szukać w polskim porządku prawnym uzasadnienia podejmowania takich wyroków przez TK. Trybunał Konstytucyjny ma zajmować się tylko i wyłącznie sprawdzaniem zgodności konkretnych przepisów i działań z konstytucją. Nie ma natomiast kompetencji do dokonywania bieżącej interpretacji przepisów prawa oraz wyroków, gdyż takie uprawnienie jest przypisane wyłącznie sądom powszechnym i Sądowi Najwyższemu. Błędne jest też twierdzenie jakoby Sąd Najwyższy nie posiadał kompetencji do sprawowania kontroli w kontekście skutków prawnych kompetencji głowy państwa. Nie ma żadnej normy prawnej, która by potwierdzała takie stanowisko. Co więcej nawet na prostą logikę, gdyby Sąd Najwyższy nie miał takiej kompetencji to jaki inny organ miałby dokonywać takiej kontroli? Ponieważ sam fakt konieczności dokonywania takiej kontroli jest oczywisty.

Reklama

Konkludując, po przytoczonej decyzji SN, właściwy Sąd Okręgowy wznowił postępowanie i prawomocnie skazał Panów Kamińskiego i Wąsika. Zgodnie z polskim porządkiem prawnym muszą oni odbyć zasądzoną karę. Jeżeli Pan Prezydent Andrzej Duda uważa, że nie zasługują na odbycie w/w kary to ma teraz możliwość właściwie i praworządnie skorzystać z instytucji praw łaski. Jeśli tego nie zrobi, a Panowie Kamiński i Wąsik dalej będą podważali fakt, że są winnymi czynów, za które zostali skazani to tak samo jak każdy inny obywatel mają możliwość złożyć kasację do SN, a potem ewentualnie skorzystać z instytucji prawa międzynarodowego, aby starć się uwodnić swoją niewinność. Każde inne rozwiązanie tej sytuacji rodziłoby tragiczne dla naszego państwa skutki. Gdyż skoro dzisiaj Panowie Kamiński i Wąsik mieliby niestosować się do prawomocnych wyroków sądów bo im nie pasują, to dlaczego jutro jak zapadnie wyrok o alimenty w sprawie Pana Kowalskiego bądź wyrok o pobicie w sprawie Pana Nowaka mieliby oni się zastosować do tych prawomocnych orzeczeń sądów?

Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Jeśli jedni nie muszą się do niego stosować to drudzy też. A to jest najszybsza droga do bezprawia i anarchii. Czego nie życzę naszej Ojczyźnie.   

Reklama

 

Filip Kaczyński - Prawo i Sprawiedliwość

Sprawa zatrzymania moich kolegów posłów, ministrów Kamińskiego i Wąsika, nie mieści się w żadnych ramach demokratycznego państwa prawa i bez wątpienia ma więcej wspólnego z mrocznymi czasami PRL, bądź putinowskiego reżimu. Obaj Panowie uzyskali w ostatnich wyborach mandaty poselskie, są posłami, co potwierdziła Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. Ich zatrzymanie, tym bardziej w kontekście prezydenckiego aktu łaski z 2015 roku, jest niczym innym jak polityczną zemstą dzisiaj rządzących, na osobach które walczyły z korupcją w Polsce. Donald Tusk i jego ekipa z całą pewnością poniosą konsekwencje tych skandalicznych działań w przyszłości.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama