Reklama


Nosal: Tarnawa to nie bydło na pastwisku

03/02/2018 14:46

Z jednej strony świetna przygoda z rozgrywkami Pucharu Polski, awans do półfinału tych rozgrywek i wyeliminowanie takich klubów jak: Tempo Białka, Halniak Maków Podhalański. Z drugiej jednak o wiele bardziej czarny obraz w rozgrywkach B-klasowych, gdzie zespół zaliczył dziesięć porażek, w tym przegrał wszystkie u siebie spotkania. Do tego niespokojna zima, plotki o rozwiązaniu seniorów, rezygnacja Piotra Żmudki z roli trenera i powierzenie jej absolutnemu debiutantowi w seniorskiej piłce, 29-letniemu Jakubowi Nosalowi. Czy w tym szaleństwie jest metoda, zobaczymy po zakończeniu rozgrywek.

- Naszym celem jest utrzymanie się w lidze i zbudowanie drużyny. Jesteśmy po pierwszym treningu, który odbył się w piątek w hali LO w Suchej Beskidzkiej. Było na nim czternastu zawodników, sześciu z kolei z powodu drugiej zmiany w pracy nie dali rady się pojawić - mówi Jakub Nosal

Z zespołem pożegnało się kilku zawodników: bramkarz Wojciech Ficek znajduje się w kręgu zainteresowania Garbarza Zembrzyce, Łukasz Sitarz trafił do Żurawia Krzeszów, Marek Madejczyk na wiosnę zagra w Strzelcu Budzów, a Piotr Żmudka nie będzie grał na pewno w Tarnawie. Nowy trener Tarnawianki nie zaprząta sobie jednak głowy tymi, których już nie ma w klubie. - Postawiłem twarde warunki i spodobało się to niektórym zawodnikom, którzy mają Tarnawiankę w sercu, ale z różnych powodów ostatnio nie grali. Teraz wznowili treningi i bardzo na nich liczę. Z poprzedniego składu zostało może 6-8 zawodników, obecnie mamy 23. Jestem pełen optymizmu, bo widzę duże zaangażowanie w zespole - mówi.

Reklama

Na wiosnę w barwach Tarnawianki zobaczymy zatem m.in. Damiana Elżbieciaka, Mariusza Gawronka, Piotra Drapę, Bartłomieja Madeja czy Pawła Żmudkę

- Przychodząc do Tarnawianki na początku miałem zajmować się drużyną młodzieżową, a okazuje się, że muszę ogarnąć cały klub. Dostałem propozycję od prezes Marty, żeby spróbować poprowadzić na pół rok seniorów. Życzę każdemu trenerowi takiej prezes - przyznaje Nosal.

- Wiem, że jestem młodym trenerem bo mam 29 lat, ale trzymam każdy zespół twardą ręką. Nikogo nie zmuszę do pracy ze mną. Chcę pokazać innym, że Tarnawa to nie bydło na pastwisku i nie wsadziłem się na minę! To są ogarnięte chłopaki i bardzo zmotywowane. Na razie współpraca się układa i oby tak dalej, a pokażemy, że trzeba się z nami liczyć. Nie będziemy chłopcami do bicia w B-klasie - dodaje Jakub Nosal.

Reklama

- Jest ekscytacja, bo to jest nowe wyzwanie, nowy etap w mojej karierze trenerskiej. Poznajemy się i szanujemy. Część z nich grała ze mną w Garbarzu, część znam osobiście, ale wszystko na razie mamy jasne - mówi.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama