Tegoroczna przygoda reprezentacji Polski w piłce nożnej sześcioosobowej podczas mistrzostw świata socca w Omanie zakończyła się na ćwierćfinale. Mecz z Rumunią był bez wątpienia najbardziej dramatyczny w tym turnieju. W roli głównej wystąpił w nim zawodnik WKS Tempo Białka, Norbert Jaszczak.
Po komplecie zwycięstw w fazie grupowej oraz efektownej wygranej z Egiptem (6:0) w 1/8 finału, kolejnym rywalem Biało-Czerwonych była reprezentacja Rumunii. Ćwierćfinał mistrzostw świata odbył się kilka godzin po zakończeniu spotkania z Egiptem.
Wpływ na przebieg tej rywalizacji miała czerwona kartka, totalnie bezsensowna dla Bartłomieja Piórkowskiego już w 4 minucie gry. Kiedy Rumunia wyszła z Polską na prowadzenie 3:1, a na zegarze był już doliczony czas gry, sprawy w swoje ręce wziął Norbert Jaszczak.
Zawodnik WKS Tempo Białka zdobył swoje gole numer dwa i trzy w tym meczu, a Polska doprowadziła do wyrównania 3:3. W rzutach karnych lepsza była Rumunia (rzutu karnego nie wykorzystał m.in. Jaszczak) i to ona awansowała do dalszej fazie turnieju.
Osiem zdobytych goli pozwoliło Norbertowi Jaszczakowi sięgnięcia po tytuł króla strzelców mistrzostw świata.
Mistrzem świata została drużyna Omanu (w półfinale wyeliminowała Rumunię zwyciężając 3:1), która w finale pokonała Kazachstan 2:1. Kolejne mistrzostwa świata w socca odbędą się w przyszłym roku w Meksyku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze