Dziś w Białce doszło do zgonu 58-letniej mieszkanki tej miejscowości. Wbrew pojawiającej się w przestrzeni publicznej informacji, przyczyną zgonu nie było wychłodzenie.
Jak przekazała komendant Komisariatu Policji w Makowie Podhalańskim Anna Gąsiorek-Rezler, około godziny 15.30 ciało kobiety znalazł jej syn. 58-latka znajdowała się 200 metrów od miejsca zamieszkania.
Wezwany na miejsce zdarzenia lekarz wykluczył, że kobieta zmarła w wyniku wychłodzenia. Zmarła z przyczyn naturalnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze