Wielką stratę poniósł świat kultury. W wieku 83-lat odszedł do wieczności suski rzeźbiarz, bajarz, gawędziarz, twórca ludowy – Marian Bucała.
Marian Bucała od najmłodszych lat uważnie obserwował przyrodę i strugał z korzeni oraz patyków rzeźby (zwane powszechnie bucałkami), które wyróżniają się charakterystyczną stylizacją wynikającą przede wszystkim z właściwości drewna i jego naturalnych deformacji. - Zacząłem rzeźbić na pastwisku, żeby oszukać głód i skrócić czas oczekiwania na pojawienie się dymu nad kominami, sygnału, że pora wracać. Mieszkałem w Bucałówce koło Suchej. To nawet nie była wieś, tylko przysiółek: 15 numerów. Symbolu górala z tamtego regionu nie stanowiły portki z parzenicami, jedynie obstrzępiony kożuch kapota co i na 20 lat starczyć musiała, często drewniane chodaki, no i bieda, co to w nią teraz nie wierzą – mówił naszemu portalowi Marian Bucała. Podkreślał, że obecnie świątkarze strugają tuzinami te same podparte frasobliwe figurki. Dla suszanina tak od zawsze świątek miał rację bytu wtedy, kiedy był przedmiotem kultu. - Jak go baba za masło na jarmarku kupowała, a potem, gdy burza szła, stawiała w oknie, żeby pioruny odpędzał. Teraz go kupi dentysta, kupi inżynier, postawią na kaloryferze i mają „twórczość ludową” w domu, a przecież ludowe rękodzieło nie tylko świętymi figurkami stoi, mimo, że często wieś robi je na pokaz, dla miasta na jego zamówienie – dzielił się przemyśleniami. Rzeźbił najczęściej w drzewie lipowym, lecz potrafił też tworzyć w gipsie i kamieniu. Pracował prymitywnymi narzędziami, często zrobionymi z starych pilników i innych narzędzi. - Gdy patrzę na drzewo, czasami widzę tam postać mojej przyszłej rzeźby, trzeba ją tylko uwolnić – opowiadał niezwykle wrażliwy artysta, który wiódł życie z dala od miejskiego gwaru. Wystarczyło jednak uciąć sobie z nim krótką pogawędkę, by przekonać się, iż ma się do czynienia z człowiekiem niezwykle inteligentnym i wnikliwie obserwującym świat.
Prace suszanina podziwiać można w wielu polskich muzeach, a nawet prezentowano je w Stanach Zjednoczonych. W dorobku artysty są również tablice i pomniki pamiątkowe z rzeźbami figuralnymi. Ponadto dla utrwalenia dziedzictwa kulturowego regionu napisał gwarą szereg opowiadać.
Za zasługi dla kultury Marian Bucała została wyróżniony przez Stowarzyszenie Gmin Babiogórskich, które przyznało mu Laur Babiogórski. W jego ręce trafiła także nagroda burmistrza Suchej Beskidzkiej za osiągnięcia w dziedzinie twórczości artystycznej i upowszechniania kultury – Kamena.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze