Pewnie do ligi okręgowej zmierza Naroże Juszczyn. Czy od nowego sezonu w drużynie dowodzonej przez Marcina Ferka zobaczymy jeżeli niebrazylijski zaciąg, to chociaż akcent w postaci występu zawodnika z kraju kojarzona z kawą, sambą i oczywiście piłką nożną? Prezes Naroża, Krzysztof Sarna nie mówi nie.
W ten weekend Naroże Juszczyn pauzuje w rozgrywkach A-klasy. Wykorzystując czas przerwy, do Juszczyna w czwartek 26. maja zawitała drużyna złożona z Brazylijczyków, uczniów Niepublicznego Liceum Ogólnokształcącego Mistrzostwa Sportowego im. Żywieckich Habsburgów w Żywcu, żeby rozegrać sparing z liderem suskiej A-klasy.
Keneti razy dwa, Pagan, Vinicius, August, Arnold - to strzelcy bramek dla zespołu z Żywca. Naroże stać było tylko na honorową bramkę, chociaż trzeba też wspomnieć o trzech poprzeczkach, w które przymierzył Paweł Romaniak. Gospodarze nie wystąpili w optymalnym składzie (zabrakło m.in. braci Drobnych czy Dawida Świdra), ale...
- Chcieliśmy zagrać sparing, żeby podtrzymać meczowy rytm. Akurat trafiła się możliwość ściągnięcia do nas drużyny opartej na młodych Brazylijczykach i była to dla nas cenna lekcja. Miło było patrzeć na ich organizację gry, wybieganie, technikę. To był poziom III-ligowy. Szkoda, że nie mogli wystąpić wszyscy nasi zawodnicy, ale tak bywa w środku tygodnia, że nie każdy może przyjechać do Juszczyna. Młodzi Brazylijczycy byli od nas dwa razy lepsi. Czy myślałem o tym, żeby sprowadzić jakiegoś zawodnika z Brazylii do Juszczyna? Przed meczem w ogóle tego nie zakładałem, ale jak zobaczyłem ich w akcji, to już nie będę w tym temacie zaprzeczał, potwierdzał zresztą też. Zagramy jeszcze jeden sparing, albo dwa z tą drużyną. Warto - powiedział prezes Naroża Juszczyn, Krzysztof Sarna.
Niektórzy zawodnicy rodem z Brazylii już gra w klubach na Żywiecczyźnie m.in. w Beskidzie Gilowice czy Smreku Ślemień (gra tam m.in. opiekun drużyny, która zawitała do Juszczyna 31-letni Deiverson Correia de Asis Lima). Czy w przyszłym sezonie w Narożu zobaczymy zawodników rodem z Brazylii, przekonamy się niebawem. Na razie pewne jest, że zawodników rodem z Brazylii ma w składzie, ale Halniak Maków Podhalański (chodzi o Juana i Samira, którzy grają w podstawowym składzie Halniaka).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jak się skończą pieniążki to nie będzie klubu rodem z Juszczyna Ani rodem z Krzeszowa Ani też rodem z Białki bo nikt z miejscowych chłopaków nie będą już w nich chcieli grać.
Zgadza się
a tyś jest za słaby aby mógł zagrać, nikt nie będzie wydawał kilka złotych, żeby oglądać jak potykasz się o piłkę
Tak jestem za słaby mam obecnie już trochę po 30tce i gram w trzeciej drużynie w lidze gdzie są tylko i wyłącznie chłopaki pochodzący albo mieszkający w miejscowości w której grają. Ciekawe czy Krzeszów, Juszczyn, Zembrzyce, Białka, Maków byli by tam gdzie są, bez kasy i zawodników Bóg wie skąd?
Jak się skończą pieniążki to nie będzie klubu rodem z Juszczyna Ani rodem z Krzeszowa Ani też rodem z Białki bo nikt z miejscowych chłopaków nie będą już w nich chcieli grać.
Zgadza się
a tyś jest za słaby aby mógł zagrać, nikt nie będzie wydawał kilka złotych, żeby oglądać jak potykasz się o piłkę