Drużyna żeńska z Gimnazjum w Naprawie wygrała półfinał wojewódzki w Nowym Targu i awansowała do finału wojewódzkiego (17.11.2016, Nowy Sacz). - Wszystkie drużyny prezentowały wysoki poziom i pokazały, że nie znalazły się w tych zawodach przypadkowo. Wygrała drużyna, która miała prawdziwą perełkę w składzie - powiedział Bogusław Gwiżdż, opiekun drużyny z Naprawy. Tą perełką była oczywiście Klaudia Maciążka. Po zakończeniu turnieju dziewczyn odbył się także finał rejonowy dla chłopców. Już tak dobrze, jak zawodniczkom z Naprawy, nie poszło jednak w nim drużynie z Gimnazjum w Suchej Beskidzkiej. - Z Nowym Targiem mieliśmy ogromnego pecha, z Myślenicami zasłużenie przegraliśmy. Byli poza zasięgiem - przyznał Piotr Pajerski, opiekun szkolnej drużyny chłopców z suskiego gimnazjum.
Naprawianki w turnieju o prawo gry na szczeblu wojewódzkim zmierzyły się z zespołami z: Gimnazjum w Zaskalu (powiat nowotarski), Gimnazjum w Trzemeśni (powiat myślenicki) oraz Gimnazjum w Leśnicy (powiat tatrzański).
W pierwszym meczu łatwo wygrały z gimnazjalistkami z Zaskala 3:0. Największy opór reprezentantkom naszego powiatu postawiła drużyna z Trzemeśni, która w całości była oparta na zawodniczkach Respektu Myślenice oraz LKS Olimpia Osieczany. W składzie naprawianek jedyną zawodniczką na co dzień trenującą piłkę nożną jest Klaudia Maciążka grająca w pierwszoligowym zespole Rysy Bukowina Tatrzańska. - Pozostałe dziewczynki bardzo podciągnęły się przy Klaudii i chętnie trenują piłkę nożną - zaznacza Bogusław Gwiżdż.
Do przerwy z Trzemeśnią był bezbramkowy remis. Po przerwie naprawianki zdobyły szczęśliwego gola - z autu grę wznowiła Maciążka, a zmierzająca w stronę bramki piłka trafiła w jedną z rywalek. Rykoszet i Naprawa wyszła na jednobramkowe prowadzenie. Wygraną przypieczętowała Maciążka.
Trzecim, ostatnim rywalem naprawianek były gimnazjalistki z Leśnicy. Naprawa wygrała 4:2.
- Bardzo fajnie oglądało się ten turniej. Dziewczyny z wszystkich zespołów pokazały, że nieprzypadkowo wygrały rozgrywki w swoich powiatach. Wygraliśmy, bo zagraliśmy najbardziej zespołowo. Różnicę robiła też Klaudia - powiedział Bogusław Gwiżdż.
Tuż po zakończeniu turnieju dziewcząt, rozpoczęły się zawody dla chłopców. Halowi mistrzowie powiatu suskiego w piłkę nożną, czyli reprezentanci Gimnazjum w Suchej Beskidzkiej, zmierzyli się z drużynami z: Gimnazjum nr 1 w Nowym Targu, Gimnazjum nr 1 w Myślenicach oraz Gimnazjum w Leśnicy.
- Dwa słupki, poprzeczka i dwie niewykorzystane sytuacje sam na sam z bramkarzem z Nowego Targu. W decydujących momentach zabrakło nam szczęścia - tak przegrany 3:1 mecz z gimnazjalistami z Nowego Targu opisał Piotr Pajerski.
Suszanie w drugim turniejowym spotkaniu musieli uznać wyższość późniejszemu triumfatorowi zawodów - gimnazjalistom z Myślenic. - Nie mieliśmy nic do powiedzenia. Myślenice były poza zasięgiem - powiedział Pajerski. Myślenice wygrały 7:0
Niesamowitą dramaturgię miał ostatni, turniejowy mecz z Leśnicą. - Chciałem, żeby wszyscy chłopcy zagrali, więc w trakcie meczu wprowadzałem wiele zmian. To był szalony mecz, w pewnym momencie w ciągu minuty udało się nam zdobyć dwie bramki - skomentował Piotr Pajerski. Suscy gimnazjaliści przegrywali 6:1, ale potrafili wyciągnąć wynik na 7:7!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze