Blisko 40,5 mln złotych wyniosą w 2017 roku wydatki budżetowe Suchej Beskidzkiej. W pełni nie zostaną jednak pokryte z dochodów, które osiągną poziom 40,8 mln zł.
Najwięcej pieniędzy trafi do miejskiej kasy z podatków i opłat lokalnych. Większa część, bo 11,1 mln zł pochłania oświata i wychowanie. Z czego subwencja z budżetu państwa wynosi 8,2 mln zł. Brakujące środki na szkoły i przedszkola musi przekazać z własnych dochodów samorząd.
8 milionów złotych „idzie” na pokrycie zadań z zakresu opieki społecznej. W tym roku, blisko 7 mln złotych zamierza gmina wydać na kulturę i ochronę dziedzictwa narodowego. Na gospodarkę komunalną i ochronę środowiska przeznaczy 4,8 mln zł. Miasto w 2017 r. na realizację zadań inwestycyjnych planuje wydać aż 8,5 mln zł, co stanowi 21 % w ogólnej strukturze wydatków.
- Kondycja finansowa miasta jest dobra, a zadłużenie wynosi niecałe 9 %. Patrząc z perspektywy pojawiających się w ciągu roku programów unijnych i możliwości pozyskania dotacji z funduszy europejskich na kolejne zadania inwestycyjne jest to sytuacja bardzo korzystna, ponieważ jesteśmy w stanie zapewnić praktycznie każdy wkład własny, czyli część środków, które musi posiadać beneficjent – mówi burmistrz Stanisław Lichosyt.
Największym przedsięwzięciem są prace konserwatorskie i restauratorskie suskiego zamku. Kosztować ma 5,3 mln zł. Kontynuowane będą też działania związane z ochroną powietrza na co przeznaczono 1,5 mln zł.
km
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze