.
Średni czas oczekiwania na badania diagnostyczne w ramach publicznego systemu opieki zdrowotnej to obecnie 2,8 miesiąca.
W przypadku niektórych kluczowych badań, jak rezonans magnetyczny kręgosłupa czy kolonoskopia, czas oczekiwania na wizytę wydłużył się o ponad 2 miesiące na przestrzeni trzech lat.
Coraz więcej osób wykonuje więc badania prywatnie, co dostrzegają eksperci rynku ubezpieczeń.
Towarzystwa ubezpieczeń wprowadzają dodatkowe ułatwienia w korzystaniu z polis, np. poprzez upowszechnienie refundacji świadczeń wykonywanych poza siecią ich partnerów medycznych.
Jakość dostępu do opieki medycznej zazwyczaj oceniamy po długości kolejek do lekarzy specjalistów, a powinniśmy skupić się też na badaniach. W końcu nawet światowej klasy ekspert nie postawi diagnozy i nie zaproponuje skutecznego leczenia bez badań. Termin dostępu do badań często determinuje szybkie postawienie diagnozy i sukces leczenia. Jak wygląda dostępność kluczowych badań pokazuje najnowszy Barometr WHC – Polacy w kolejkach, opublikowany w styczniu 2026 r., który pokazuje długość kolejek jesienią 2025 r. Średni czas oczekiwania na badanie diagnostyczne to 2,8 miesiąca. Jest to o 0,2 miesiąca krócej niż rok wcześniej. Wydawać by się zatem mogło, że jest lepiej. Warto jednak spojrzeć na zagadnienie w szerszej perspektywie.
– Średni czas oczekiwania na badanie skrócił się z roku na rok, jednak nadal jest to wartość liczona w miesiącach, a nie dniach czy chociażby tygodniach. Nałóżmy na to jeszcze wielomiesięczne oczekiwanie na konsultację tych wyników. W przypadku niektórych schorzeń tak długie kolejki mogą uniemożliwić powrót do zdrowia, ponieważ choroba postępuje zbyt gwałtownie. Co więcej, kiedy przyjrzymy się kilku najczęściej wykonywanym badaniom, a także sprawdzimy jak zmieniała się ich dostępność na przestrzeni ostatnich trzech lat, to mamy niestety niezbyt optymistyczny obraz. Przykładowo, czas oczekiwania na USG jamy brzusznej wydłużył się od 2023 r. z niecałego miesiąca do ponad dwóch. Na rezonans magnetyczny kręgosłupa czeka się o ponad dwa i pół miesiąca dłużej, a na kolonoskopię o 2,7 miesiąca dłużej. Dostępność do najbardziej „popularnych” badań jak widać jest coraz gorsza. Publiczna opieka zdrowotna jest w permanentnym kryzysie, co skłania pacjentów do szukania pomocy prywatnie – zauważa Monika Witkowska, Zastępca Dyrektora ds. Rozwoju Ubezpieczeń Zdrowotnych i Pracowniczych w SALTUS Ubezpieczenia.
W zeszłym roku wśród najczęściej realizowanych badań w ramach grupowych ubezpieczeń zdrowotnych znalazły się m.in. USG jamy brzusznej, USG tarczycy, ECHO serca, MR kręgosłupa oraz kolonoskopia. Jak wygląda dostępność tych badań w ramach publicznego systemu opieki zdrowotnej? Średni czas oczekiwania na te badania waha się od dwóch miesięcy do prawie pół roku. Co gorsza, w większości przypadków jest on z roku na rok coraz dłuższy.
| Średni czas oczekiwania w miesiącach – Barometr WHC | ||||
|---|---|---|---|---|
| Badanie | 2025 | 2024 | 2023 | Zmiana 2023–2025 |
| USG jamy brzusznej | 2,1 | 2,3 | 0,9 | +1,2 |
| USG tarczycy | 5,6 | 8,1 | 5,2 | +0,4 |
| ECHO serca | 2,9 | 2,9 | 3,2 | -0,3 |
| MR kręgosłupa | 4,5 | 2,9 | 2,0 | +2,5 |
| Kolonoskopia | 4,3 | 4,2 | 1,6 | +2,7 |
– Te badania należą do najczęściej stosowanych w diagnostyce większości schorzeń przewlekłych i cywilizacyjnych, z którymi mierzą się Polacy. Powinny zatem być dostępne w zdecydowanie krótszych terminach. Jednak jak widać, rzeczywistość nie jest optymistyczna. Dlatego coraz częściej zastępujemy NFZ pomocą prywatną zarówno w profilaktyce, jak i koniecznych do wykonania badaniach diagnostycznych, a popularność dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych z roku na rok rośnie – mówi Monika Witkowska z SALTUS Ubezpieczenia.
Rosnąca liczba osób szukających pomocy prywatnie to duże wyzwanie dla placówek niepublicznych oraz ubezpieczycieli. W efekcie i w prywatnych przychodniach zaczęły pojawiać się kolejki. Nie są one tak duże jak w przypadku NFZ i czas oczekiwania na pomoc to kilka, najdalej kilkanaście dni - jednak pacjenci zwracają na to uwagę, ponieważ oczekują jak najszybszej pomocy.
– Wychodząc naprzeciw tym oczekiwaniom, rynek prywatnych ubezpieczeń modyfikuje swoje oferty. Jednym z kluczowych elementów ubezpieczeń zdrowotnych, jest szeroka, rozporoszona siec placówek współpracujących oraz możliwość refundacji kosztów leczenia poza siecią placówek partnerskich. Ubezpieczyciele zwiększają też dostępne w ofercie limity refundacyjne, żeby odpowiadały aktualnym cenom w prywatnych placówkach. Refundacja kosztów jest dziś dostępna w praktycznie każdym wariancie ubezpieczenia, a liczba refundowanych wizyt oraz wartość zwrotu z roku na rok rosną – dodaje Monika Witkowska z SALTUS Ubezpieczenia.
Źródło: SALTUS Ubezpieczenia
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze