Reklama


Kazimierz Kłapyta: Musieliśmy podjąć odważną decyzję

29/10/2015 16:04

Nie czekali do zakończenia rundy jesiennej działacze Jałowca Stryszawa i jeszcze na trzy kolejki przed końcem pierwszej odsłony sezonu 2015/2016 dokonali zmiany na stanowisku trenera pierwszego zespołu. Schedę po Krzysztofie Jodłowcu od minionego poniedziałku przejął 38-letni Szymon Burliga.

Po dwunastu kolejkach Jałowiec zajmuje przedostatnie miejsce w lidze z dorobkiem jedenastu punktów. Od siedmiu kolejek Jałowiec nie potrafi wygrać, a w tym czasie dopisał do swojego dorobku punktowego tylko jedno oczko (za remis z Niwą Nową Wieś). - Krzysiek nie dał rady dłużej tego ciągnąć. Za dużo wrażeń kosztowała go funkcja grającego trenera. Na początku sezonu osiągał dobre wyniki, ale teraz trzeba wszystko naprawiać i szukać innych sposobów na polepszenie dorobku punktowego - wyjaśnia prezes Jałowca Stryszawa, Kazimierz Kłapyta.

Szymon Burliga w przeszłości prowadził m.in. Porońca Poronin (III-liga), KS Tymbark czy Orkana Szczyrzyc (V-liga). Od początku tego sezonu pracował w III-ligowym Beskidzie Andrychów. Tam został zwolniony po dziesięciu kolejkach, kiedy to Beskid zajmował ostatnie miejsce w tabeli z jednym punktem na koncie. W składzie Beskidu znajdują się dwaj zawodnicy z naszego powiatu - Maciej Stróżak oraz Grzegorz Talaga. - Sprowadzenie trenera Burligi to duży plus dla Jałowca. To bardzo dobry trener, mający dobry warsztat trenerski, podchodzący sumiennie do swojej pracy, z tego co zdążyłem go poznać to w szatni jest kolegą, ale nie pozwala sobie wchodzić na głowę - mówi Maciej Stróżak. - W Beskidzie nie zdążył sobie wszystkiego poukładać, bo jakbyś nie patrzyć, zawodników do gry na III-ligowym poziomie jest 6-7 - wyjaśnia wychowanek Babiej Góry Suchej Beskidzkiej.

Reklama

Przed Jałowcem jeszcze trzy spotkania ligowe w 2015 roku - na wyjeździe z Sokołem Przytkowice oraz Dębem Paszkówką i na zakończenie rundy, w Stryszawie, z Sołą Łęki. - Gdyby Burliga objął zespół od stycznia, to co by to dało? Musiałby sprawdzać zawodników w sparingach. Teraz ma jeszcze trzy spotkania by zobaczyć, jak wyglądamy personalnie. Mamy 20-osobą drużynę, ale jak przychodzą kartki i kontuzje to okazuje się, że do grania zostaje 11-12 zawodników. W zimie planujemy się wzmocnić doświadczonymi zawodnikami. W ogóle patrząc na kluby ościenne widać, że wszędzie jest tendencja spadkowa. Halniak, Garbarz, Babia Góra czy Jałowiec - wszyscy jesteśmy nisko w tabeli i nie wiem dlaczego - dodaje Kazimierz Kłapyta.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama