Nie miała szczęśliwego finału trwająca trzy dni akcja poszukiwawcza prowadzona od niedzieli przez liczne służby na Jeziorze Mucharskim. Dziś wczesnym popołudniem znaleziono ciało 70-letniego mężczyzny.
O zaginięciu 70-latka służby powiadomiła rodzina mężczyzny. Poszukiwania rozpoczęły się już w niedzielę w godzinach wieczornych. W ich wyniku natrafiono na pusty ponton. Nie było wiadomo czy mężczyzna w trakcie pływania nim wypadł do jeziora, czy też znalazł się w wodzie w inny sposób. Nie wykluczano również możliwości, że znajduje się na lądzie. Stąd poszukiwania prowadzono zarówno na wodzie, jak i lądzie.
Miejscem koncentracji był posterunek wodnej policji w Świnnej Porębie. Na miejsce wysłano m.in. jednostki poszukiwawcze z psami tropiącymi. Dziś rano poszukiwania zostały wznowione. Wykorzystany w trakcie akcji sonar wskazał miejsce, w którym prawdopodobnie znajduje się ciało. Niestety, jego wskazania potwierdziły się. Ciało wydobyto z dna jeziora.
- Ciało zostało odnalezione po godz. 13.00 na głębokości kości 6 metrów. W pobliżu trapu co cumowania łodzi. Znalazł je nurek ze Specjalistycznej Grupy Wodno-Nurkowej „Małopolska”. Wczoraj w tym miejscu działała Specjalista Grupa Sonarowa „Kraków”. Sonar wskazał na możliwość znajdowania się ciała, ale z uwagi na zapadający zmrok nie było już warunków pozwalających na zejście pod wodę – mówi Krzysztof Cieciak, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wadowicach.
W działaniach poza obiema grupami (sonarną i wodno-nurkową) uczestniczyło dziś 15 strażaków z JRG Wadowice i JRG Andrychów, a wczoraj w akcji brali jeszcze udział ochotnicy z OSP Mucharz, OSP Koziniec Centrum, OSP Łękawica, OSP Jaszczurowa.
70-latek jest pierwszą osobą, która straciła życie w wyniku utonięcia na Jeziorze Mucharskim od momentu jego oficjalnego otwarcia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze