To mogło skończyć się bardzo źle. Na szczęście motocyklista, który nie ze swojej winy zderzył się w Śleszowicach z fordem wyszedł z opresji bez szwanku.
Co prawda motocyklista ma liczne stłuczenia, ale niczego sobie nie złamał. Został potrącony przez forda, którego kierowca, wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, wymusił pierwszeństwo przejazdu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze