Bezbramkowym remisem zakończył się pierwszy mecz reprezentacji Polski na Mistrzostwach Świata w Katarze.
Maciej Mrowiec - trener Żurawia Krzeszów:
- Mogło być bardzo dobrze, a tak, jest dobrze. Szkoda niewykorzystanego rzutu karnego przez Roberta Lewandowskiego. Strzelił go jak nie Lewandowski, bo zazwyczaj strzela na dwa tempa. Naszą taktyką było to, żeby jak najdłużej nie stracić gola i zabezpieczyć tyły. W pierwszej połowie naszym pomysłem na ofensywę była długa piłka na Lewandowskiego. Brakowało nam kreacji w grze, dobrej gry do przodu. Najsolidniejszym zawodnikiem w pomocy był tak często krytykowany Grzegorz Krychowiak. W przerwie nastąpiła zmiana i za Zalewskiego wszedł Bielik, na skrzydło powędrował Szymański, który też nadawał się do zmiany. Nie wytrwał i tak do końca spotkania. Kolejne zmiany, czyli wprowadzenie Frankowskiego i Milika należy odczytać, jako grę o pełną pulę przez trenera Czesława Michniewicza. Okazało się zresztą, że o ile w pierwszej połowie przewaga zawodników z Meksyku była wyraźna, o tyle po przerwie ich przewaga nie była już tak wyraźna. W sobotę czeka nas mecz z Arabią Saudyjską, która sensacyjnie pokonała Argentynę. Musimy w tym spotkaniu wygrać. Mistrzostwa świata trwają raptem kilka dni, a już mamy przecież kilka niespodziewanych rezultatów.Reklama
Jakub Jeziorski - trener Jordana Jordanów
- Jeżeli ktoś nie oglądałby tego spotkania i zobaczył tylko suchy wynik, to uznałby go za dobre rozwiązanie dla naszej reprezentacji. Mecz był wyrównany, a z tego, że Meksyk oddał więcej strzałów, niewiele wynikło. Bardzo dobrze się przesuwaliśmy. Możemy jednak odczuwać po nim niedosyt, bo przecież mieliśmy rzut karny. Można mówić, że nie tacy zawodnicy nie strzelali, nie wytrzymywali presji. Lewandowski poprawił zresztą przed karnym jeszcze piłkę, Więcej można wymagać od takiego zawodnika, który według mojej oceny nie dał nam dzisiaj dużo jakości. Wejście Milika pokazało za to, co to znaczy mieć zawodnika, który potrafi przytrzymać piłkę w przodu i ją rozrzucić. Milik mógł wejść wcześniej na murawę, nawet kosztem Lewandowskiego. Najlepszym zawodnikiem w Polsce był dla mnie Bartosz Bereszyński, a cichym bohaterem Jakub Kiwior. Defensywa spisywała się dobrze, a Bereszyński i Matty Cash dobrze blokowali crossowe zagrania przeciwnika. Wojciech Szczęsny nie musiał nam tak pomagać, jak to miało miejsce w meczu ze Szwecją, chociaż dziś miał dwie interwencje, jedną w pierwszej połowie, gdy nabił wychodzącego zawodnika i drugą, gdy w drugiej połowie świetnie obronił strzał głową. Remis na pewno nie jest złym rozwiązaniem, nikt nie powie, że w drugim meczu gramy o wszystko. Po niespodziewanym wyniku w meczu Arabia Saudyjska-Argentyna to będzie mecz, w którym musimy wygrać.Reklama
Jarosław Gąstała - trener Strzelca Budzów i LKS Bieńkówka
- W sondzie przed mundialem przewidziałem, że będzie remis w tym spotkaniu. Mecz z Meksykiem ocenię z trzech poziomów. Najpierw jako selekcjoner reprezentacji Polski, którym zapewne nie zostanę. To był bardzo solidny mecz, chociaż mogę użyć i słowa, świetny. Zawodnicy realizowali założenia i dobrze wyglądali taktyczne. Z poziomu trenera Strzelca Budzów powiem, że jeżeli Strzelec oddałby w spotkaniu dwa celne strzały, to jeden z nich zakończyłby się powodzeniem. Okazji było mało, lecz było to wynikiem taktyki, która jak wspomniałem, bardzo mi się dzisiaj podobała. Ktoś może narzekać, że wykreowaliśmy dzisiaj mało okazji do zdobycia gola, co na takim poziomie jak reprezentacja, mistrzostwa świata, nie powinno mieć miejsca. Ogólnie jednak czapki z głów przed zawodnikami i trenerem Michniewiczem za to spotkania. Z pozycji kibica to.... Gwiazda takiego formatu, jakim jest Robert Lewandowski, powinna rzut karny wykorzystać. To się jednak zdarza, taki bywa okrutny ten sport.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze