Mieszkańcy Makowa Podhalańskiego od lat wyczekują budowy obwodnicy miasta, która wyprowadzi ruch tranzytowy z centrum. Niedawno nastąpił przełom. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wybrała wariant jej przebiegu i wystąpiła z wnioskiem o wydanie decyzji środowiskowej. Tyle tylko, że na taki przebieg przyszłego obejścia miasta nie zgadza się część mieszańców Białki i Makowa Podhalańskiego, która założyła już Stowarzyszenie "Nie tędy droga - Obwodnica Makowa Podhalańskiego".
Przypomnijmy. Pod koniec lipca Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad złożyła wniosek o wydanie decyzji środowiskowej dla nowej obwodnicy Makowa Podhalańskiego. Macper Michna, przedstawiciel GDDKiA, poinformował, że obwodnica, będąca częścią rządowego Programu Budowy 100 Obwodnic, będzie miała długość 6,78 km i przebiegać będzie na południe od miasta. Ma się rozpoczynać na ul. Makowskiej we wschodniej części Suchej Beskidzkiej, gdzie planowana jest budowa ronda. Następnie droga przechodzić będzie przez Maków Podhalański, Grzechynię i Białkę, z dwoma głównymi skrzyżowaniami w formie rond. Pierwsze będzie łączyło się z ulicami Sportową i Za Wodą, a drugie ma powstać w okolicy potoku Dudrakówka i umożliwi przejazd w kierunku drogi wojewódzkiej nr 957. Obwodnica będzie jednojezdniowa, z jednym pasem ruchu w każdym kierunku. Na trasie powstaną także mosty: prawie 400-metrowy most na rzece Skawie oraz dwa wiadukty nad torami kolejowymi o długościach odpowiednio 400 m i 80 m. Dodatkowo, zostanie zbudowany drugi most na Skawie, przez który przebiegać będzie ul. Sportowa. - Wniosek o wydanie decyzji środowiskowej został złożony do Burmistrza Makowa Podhalańskiego. Po uzyskaniu decyzji, kolejnym krokiem będzie przygotowanie przetargu na projekt i budowę nowej trasy, który planowany jest na 2026 rok. Przewiduje się, że budowa mogłaby rozpocząć się w 2028 roku – informował Kacper Michna z GDDKiA w Krakowie.
GDDKiA w pierwszej fazie przedsięwzięcia przedstawiła kilka wariantów przebiegu przyszłej obwodnicy. Ostatecznie postawiono właśnie na wariant „6” i z dwoma wariantami, co wywołało nawet nie niezadowolenie, ale wręcz oburzenie części mieszkańców Białki i Makowa Podhalańskiego (ul. Za Wodą). Aby walczyć o swoje racje zawiązali Stowarzyszenie „Nie tędy droga - Obwodnica Makowa Podhalańskiego”. - Poprzedni włodarz gminy nie był zainteresowany prowadzeniem rozmów z naszą społecznością, koncentrując się wyłącznie na interesach mieszkańców Makowa Podhalańskiego. Wszystkie zaproponowane przez GDDKiA warianty obwodnicy kończyły się w tym samym miejscu, sprowadzając na Białkę problemy, z którymi obecnie mierzą się mieszkańcy Makowa – piszą mieszkańcy skupieni w stowarzyszeniu. - Popierany przez nas wariant, który zyskał największe poparcie w ankietach przeprowadzonych przez GDDKiA, został odrzucony. Rozmowy z Dyrekcją również nie przyniosły żadnych skutków – dodają.
Członkowie Stowarzyszenia „Nie tędy droga - Obwodnica Makowa Podhalańskiego” czują się pokrzywdzeni przez GDDKiA. Uważają, że ta zamiast dążyć do wspólnego rozwiązania problemów z lokalną społecznością, zepchnęła ich na margines. - Proponowaliśmy alternatywy, które jednak zostały odrzucone. Jako lokalna społeczność naszej wsi nie mieliśmy realnej możliwości wyrażenia swoich preferencji – przekazują.
Protestujący uważają, że doszło do nierównego traktowania mieszkańców. Wskazują, że w innych częściach planowanej obwodnicy GDDKiA zaproponowała różne alternatywy, biorąc pod uwagę różne trasy i lokalizacje. - W przypadku Białki natomiast, zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym, bez realnej alternatywy. W ten sposób nasza społeczność została pozbawiona możliwości aktywnego udziału w procesie decyzyjnym, co jest sprzeczne z ideą konsultacji społecznych. Przez lata jako mieszkańcy Białki aktywnie proponowaliśmy alternatywne rozwiązania dla końcowego odcinka obwodnicy, które mogłyby zminimalizować negatywne skutki tej inwestycji. Niestety, te propozycje były systematycznie odrzucane, a nasze głosy nie zostały wzięte pod uwagę w procesie decyzyjnym – mówią. W ten sposób ich zdaniem doszło do braku równowagi w podziale obciążeń infrastrukturalnych. W ich ocenie obwodnica ma na celu poprawę jakości życia mieszkańców Makowa Podhalańskiego, ale w praktyce prowadzi do przeniesienia uciążliwości ruchu drogowego na mieszkańców Białki. - Brak alternatywnych rozwiązań dla końcowego odcinka obwodnicy powoduje, że to właśnie nasza miejscowość będzie narażona na zwiększony ruch, hałas, zanieczyszczenia powietrza oraz potencjalne spadki wartości nieruchomości – argumentują. - Na spotkaniu informacyjnym prowadzonym przez GDDKiA miały być brane pod uwagę tylko ankiety wypełniane przez mieszkańców. Jak wiemy z późniejszej analizy przeprowadzonej przez GDDKiA wzięto również pod uwagę pisma zbiorowe, co daje możliwość podwójnego zagłosowania – podkreślają.
Skupieni w „Nie tędy droga - Obwodnica Makowa Podhalańskiego” przedstawiając swoje racje wskazują na kolejne argumenty, które ich zdaniem nakazują odejście od wariantu „6”. Podkreślają, że realizacja tej koncepcji wymaga wyburzenia dwóch domów oraz wykupu wielu działek, co generuje dodatkowe koszty odszkodowań i tworzy napięcia społeczne. Wracają również do wpływu inwestycji na komfort życia. - Przebieg końcowego odcinka obwodnicy przez gęsto zabudowaną strefę domów jednorodzinnych drastycznie obniży komfort życia mieszkańców, generując hałas, zwiększoną emisję spalin oraz potencjalne zagrożenia związane z ruchem drogowym. Bliska odległość torów, od miejsca w którym według projektu ma zostać usytuowane rondo powoduje, iż zarówno zjazd jak i wyjazd na nie będzie stromy. Mając na uwadze fakt, iż w naszych okolicach dominuje przemysł drzewny – codziennie przez drogę tę przejeżdżać będą setki samochodów ciężarowych załadowanych drzewem, które ważą kilkadziesiąt ton. Sytuacja taka, szczególnie zimą stanowiła będzie z jednej strony ogromne niedogodności dla okolicznych mieszkańców – podjazd pod górę i zjazd samochodu, który waży kilkadziesiąt ton (niejednokrotnie około 40 ton) będzie powodował ogromny hałas i wysoką emisję spalin. Stopień nachylenia wjazdów na rondo oraz wjazd po łuku, będzie stanowił znaczne zagrożenie wpadnięcia w poślizg i spowodowania wypadku – argumentują.
Protestujący zauważają, że wariant który został wybrany ma długość 6,78 km, co już samo w sobie generuje znacznie większe koszty w porównaniu do np. Wariantu 5. Dodatkowo, na trasie tego wariantu zaplanowano budowę dużych i kosztownych obiektów inżynieryjnych (w tym: około 400-metrowego mostu na rzece Skawie, dwóch wiaduktów nad torami kolejowymi o długości 400 m oraz 80 m, drugiego mostu na Skawie, którym ma przebiegać ul. Sportowa). - Wybór wariantu 6 był motywowany między innymi ochroną interesów właścicieli ogrodów działkowych, które nie są zamieszkałe przez cały rok. Przekładanie ich interesów ponad dobro stałych mieszkańców gminy wydaje się nieuzasadnione, szczególnie gdy koszty związane z wyborem tego wariantu są znacznie wyższe – oburzają się członkowie „Nie tędy droga - Obwodnica Makowa Podhalańskiego”
Członkowie „Nie tędy droga - Obwodnica Makowa Podhalańskiego” z uwagi na brak wysłuchania ich głosów zdecydowali się na dużo bardziej drastyczny krok. W piątek 20 września o godz. 16.00 zamierzają przez 1,5 godziny blokować przejazd drogą krajową 28 poprzez ciągłe przechodzenie przez przejście dla pieszych w Białce.
Temat budowy obwodnicy Makowa Podhalańskiego będzie także jednym z punktów zebrania mieszkańców Makowa Podhalańskiego z Burmistrzem. Odbędzie się ono w niedzielę, 22 września, o godz. 15.00, w sali OSP Maków Centrum przy ul. Kościuszki.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Mogę się założyć że głównym zainteresowanym jest ZADOIL. Od początku marudzili. Bo niby argumenty w stylu zwiększonego ruchu są śmiesznie - teraz mają dokładnie taki sam ruch tylko jadący przez Maków.
Ile w tym interesów mieszkańców a ile przedsiębiorców którzy boją się utraty obrotu Stacje benzynowe Pepco?
Mogę się założyć że głównym zainteresowanym jest ZADOIL. Od początku marudzili. Bo niby argumenty w stylu zwiększonego ruchu są śmiesznie - teraz mają dokładnie taki sam ruch tylko jadący przez Maków.