Reklama


Raport dla C40 Cities kometarze polityków

20/02/2023 14:30

Od kilku dni bardzo dużo i głośno mówi się o raporcie dla stowarzyszenia C40 Cities, skupiającego burmistrzów blisko 100 największych miast z całego świata, w tym Warszawy, którzy chcą przeciwdziałać kryzysowi klimatycznemu. Założono w nim, że już za siedem lat należy drastycznie ograniczyć spożywanie mięsa, nabiału, ograniczyć korzystanie z podróży lotniczych, samochodowych oraz zakup odzieży.

C40 Cities została utworzona w 2005 roku przez władze 18 światowych metropolii, by przeciwdziałać się kryzysowi klimatycznemu. Obecnie skupia blisko 100 miast, które stanowią już 10 proc. globalnej emisji gazów cieplarnianych. Raport, o którym zrobiło się głośno 14 lutego zakłada wprowadzenie drastycznych ograniczeń, a cele w nim zawarte określono jako progresywny (łagodniejszy) i ambitny. Twórcy raportu rekomendują, aby od 2030 roku ograniczyć spożycie mięsa na osobę do 16 kg rocznie (cel progresywny) lub zupełnie wyeliminować je z diety (cel ambitny), a tymczasem obecnie Polacy jedzą go około 70 kg! O ponad połowę, bo z 200 kg do 90 kg miałaby zmaleć ilość zjadanego przez nas nabiału, a cel ambitny również przewiduje całkowitą jego eliminację. Ale to nie jedyne ograniczenia przewidziane w raporcie. Dziś na 1000 mieszkańców Polski jest 600 samochodów, a postulat C40 Cities to 190 lub w planie ambitnym całkowite pozbawienie mieszkańców prawa do posiadania prywatnych samochodów! Rekomendowane jest również kupowanie ośmiu ubrań rocznie (w celu ambitnym zaledwie trzech) oraz odbywanie podróży samolotem maksymalnie do 1500 km (w dwie strony) raz na dwa lata, a najlepiej na trzy lata.

Poprosiliśmy polityków z różnych ugrupowań o skomentowanie postulatów zawartych w raporcie dla C40 Cities. Ci nie tylko chętnie, ale i obszernie podzielili się swoimi przemyśleniami.

Reklama
Absolutnie nie można zgodzić się na lewicowe szaleństwo organizacji C40, którą promuje prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Ograniczenie ilości spożywanego mięsa na rok na osobę do 16 kilogramów to kuriozum! Przypomnę, że w czasach PRL w systemie kartkowym limit wynosił 30 kg. Czy Platforma Obywatelska chce wrócić do tych czasów? Docelowo raport tej organizacji przewiduje zakaz posiadania samochodu przez obywateli - to znacznie dalej niż „Fit for 55” zakazujący sprzedaży nowych samochodów spalinowych po 2035 roku, o co postuluje Unia Europejska. Nie ma naszej zgody na ograniczanie swobody przemieszczania się mieszkańców. Prawo i Sprawiedliwość jest zdecydowanie za wolnością, nie chcemy sztucznych ograniczeń w imię jakichś ideologii  - przedstawia swoje stanowisko Filip Kaczyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości
Filip KaczyńskiFilip Kaczyński

 

Reklama
Dziwię się, że dzisiaj uwagę mediów przykuwa dokument opublikowany w 2019 roku (rozumiem, że chodzi o raport „przyszłość miejskiej konsumpcji” przygotowany przez Uniwersytet w Leeds, którego celem było wskazanie co należy zrobić, aby zahamować negatywne zmiany klimatu). Tak wiec, mówimy o raporcie, którego celem jest pokazanie, co należy zrobić, a nie dokumencie wykonawczym do realizacji, którego zobowiązały się poszczególne miasta. Zaznaczam, że nie znalem tego dokumentu wcześniej. Dzisiaj tylko pobieżnie przeglądnęłam raport, chcąc odnieś się do pytania.  Swoją drogą, pojawiające się w ostatnich dniach wypowiedzi, głównie polityków Solidarnej Polski i PiS są absurdalne. Miasta, szczególnie te największe zawsze były i będą motorem zmian.  Zupełnie odmienna jest sytuacji mieszkańców Polski powiatowej.  Przykładowo, nam trudno wyobrazić sobie życia bez samochodu. Praktycznie bylibyśmy pozbawieni możliwości przemieszczania się. W przypadku dużych miast, w tym Warszawy, mającej dobrze rozwinięty system transportu miejskiego, brak samochodu nie jest problemem. Komunikacja zbiorowa już dzisiaj zapewnia komfortowe przemieszczanie się w dowolne miejsce, a po wybudowaniu nowych linii metra sytuacja jeszcze poprawi się. Konsekwencją tego będzie spadek liczby samochodów na mieszkańca.  Dla porównania w sąsiednim powiecie wadowickim (nie ma danych dla powiatu suskiego) na koniec 2022 roku było zarejestrowanych ponad 155 tys samochodów. Popieram neutralność klimatyczna UE do 2050 roku, w tym Polski  Trzydzieści lat, to wystarczający okres, aby się do tego odpowiednio przygotować - komentuje Marek Sowa, poseł Platformy Obywatelskiej.
Marek SowaMarek Sowa
Raport C 40 Cities został stworzony w 2019 roku od tego czasu powstało kolejne 21 raportów z innych dziedzin, dlaczego nie rozmawiamy o najnowszym? Raport zawiera rekomendacje ogólne w sześciu dziedzinach. W dalszej części autorzy przedstawiają 2 poziomy działań progresywny i ambitny. Ambitny zakłada między innymi rezygnację z jedzenia mięsa, zakupu samochodów osobowych i kupna więcej niż 3 sztuk odzieży na rok. Raport został stworzony, aby pokazać jakie działania jak wpłyną na rzeczywistość i jakie kierunki przyjąć w rozwoju miast. Raport jest narzędziem dla wójtów, burmistrzów, prezydentów miast a nie nakazem wykonania - odnosi się do raportu Konrad Turchan, przedstawiciel Polski 2050 Szymona Hołowni.

Reklama
Konrad TurchanKonrad Turchan
Co do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych to oczywiście popieram. Zwracam jednak uwagę na propozycję organizacji C40 (uczestniczy w tym projekcie Warszawa) w ograniczeniu od 2030 roku spożycia mięsa (16 kg/osoba na rok), nabiału (90 kg/osoba na rok), ograniczenia w zakupie odzieży, posiadanych samochodach czy podróżowaniu czego zdecydowanie nie popieram jako osoba szanująca swobody i wolności obywatelskie. Należy szukać rozwiązań dążących do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych ale nie kosztem wprowadzania nakazów czy zakazów. Należy przyjąć przepisy i mechanizmy zniechęcające do zakupu i produkcji niektórych produktów (np. sztuczna tania odzież) ale np. poprzez dodatkowe opodatkowania (jak np. obecnie podatek cukrowy) a nie poprzez sztywne nakazywanie osobom co i ile mają jeść albo w co się ubierać lub też gdzie i kiedy mogą podróżować.   Konkludując obie te kwestie uważam jako prolog do dyskusji, zresztą słuszny i konieczny ale nie jako sztywne określenie ram czasowych na ich wprowadzenie. Nawiasem mówiąc nie jest to takie proste, bo wymaga choćby zmiany konstytucji RP, która gwarantuje obywatelom swobody i wolności obywatelskie - przekazał nam swoje stanowisko Ryszard Śmiałek, współprzewodniczący Małopolskiej Rady Wojewódzkiej Nowej Lewicy
Ryszard ŚmiałekRyszard Śmiałek
Cele ambitne to już full Korea Północna mode. Chciałbym zobaczyć miny mieszkańców Wilanowa, gdy usłyszą, że mają mieć prawo kupna trzech sztuk nowych ubrań rocznie, a samolotem polecą raz na trzy lata. Pod tym podpisują się poważni ludzie. Do tej organizacji należą największe miasta na świecie. Takich ograniczeń nie da się wprowadzić dobrowolnie, ktoś tu planuje złapać nas bardzo mocno za mordę. Oni nam tę komunę rzeczywiście szykują. Przy czym tu będzie gorzej niż za komuny. W PRL były kartki na mięso. Nawet w najmroczniejszym momencie PRL, w stanie wojennym każdemu przysługiwały kartki na 3,5 kg mięsa miesięcznie. Zielono-czerwoni komuniści planują zakazać mięsa całkowicie lub ograniczyć jego spożycie do 16 kg rocznie, 1,33 kg miesięcznie. Dużo mniej niż w stanie wojennym. W socjalizmie były kartki, w nowoprojektowanym eurosocjalizmie będą limity. Różnica żadna, poza technologią. Kartki były papierowe, a tu limit zobaczymy w swoim banku, który odmówi wykonania transakcji, jeżeli będziemy próbowali kupić trochę więcej mięsa czy mleka albo nowe spodnie. Na naszych oczach nie tylko realizują się prawie wszystkie teorie spiskowe. To, że mają nam zabrać nowe ubrania, to jest dla mnie zupełna nowość. Nie słyszałem na ten temat wcześniej żadnych ostrzeżeń. Zwyczajni ludzie mają teraz wydawać fortunę na przymusowe remonty swoich domów, mają oddać samochody, przesiąść się na rowery, albo na autobusy, które jeżdżą 4 razy na dobę, mają jeść świerszcze, nie latać na wakacje, mają płacić coraz wyższe podatki, bo jak nie, to.... To będzie trochę cieplej. A jak będzie trochę cieplej, to przyjdzie taka katastrofa, że sami zobaczycie. Tak jak miała przyjść katastrofa jak się wszyscy przed wirusem w domach na rok nie schowamy. Proponowane w obydwu przypadkach (wirus i ocieplenie) środki zaradcze są znacznie gorsze i znacznie szkodliwsze niż sam wirus i ocieplenie. Dlatego trzeba zacząć mówić to wprost: jeżeli walka z globalnym ociepleniem ma oznaczać zakaz mięsa i nabiału, brak prywatnych samochodów, 3 sztuki nowych ubrań na rok i jeden lot samolotem na 3 lata, to ja już w ciemno wybieram temperaturę wyższą o dwa stopnie - to komentarz Sławomira Mentzena, prezes Nowej Nadziei, współprzewodniczącego Konfederacji jaki opublikował w mediach społecznościowych.
Sławomir MentzenSławomir Mentzen
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Xyz - niezalogowany 2023-02-20 16:53:14

    Czy to już wyborcza kiełbasa i kolejne straszenie i tak już zastraszonego społeczeństwa bo co rusz to coś propaganda rządzących nam serwuje.,ale prawdą jest że oszczędzać by się przydało. Jedzenie się wyrzuca do śmieci nagminnie. Ubrania kupujemy a nie potrzebne wyrzucamy do kontenerów na ubrania i nie tylko. Więc trochę racji w tym jest.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Wiedza - niezalogowany 2023-02-21 07:09:49

    Tak tak zawsze trzeba dawać przykład więc zacznij od siebie ogranicz mięso nabiał itd może ktoś pójdzie za twoim przykładem

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kot - niezalogowany 2023-02-21 07:23:24

    Będziemy chodzić z gołymi zadkami jak nie zamarzniemy to z głodu pomrzemy. A ja myślałem że te wszystkie wojny to o wolność i dobrobyt się toczyły . No chyba że Donald i spółka nową definicję wolności ogłoszą po wyborach

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama