Od pierwszych minut w miniony weekend w barwach Górnika Łęczna wystąpił Michał Mak, Stali Mielec - Mateusz Mak, Motoru Lublin - Sebastian Rak. Na ostatnie 19 minut w drużynie GKS Tychy na placu gry pojawił się Marcin Kozina.
W piątek została zainaugurowana druga kolejka ekstraklasy. Górnik Łęczna pojechał na mecz do Lubina. W podstawowym składzie beniaminka z Łęcznej wystąpił Michał Mak. Wychowanek Babiej Góry zanotował asystę przy trafieniu Przemysława Banaszaka, ale jak się okazało - było to tylko trafienie dla Górnika. Zagłębie wygrało mecz 3:1. Michał Mak spędził na murawie całe dziewięćdziesiąt minut.
W ten weekend zostały zainaugurowane rozgrywki 1. ligi. Na ławce rezerwowych GKS Tychy mecz z ŁKS Łódź (1:1) rozpoczął Marcin Kozina. Pochodzący z Juszczyna zawodnik doczekał się debiutu na zapleczu ekstraklasy i pojawił się na murawie w 71. minucie.
W sobotę drugi mecz w sezonie czekał mielecką Stal. Dla Mateusza Maka był to mecz wyjątkowy, bo w Piaście Gliwice spędził przecież cztery lata, a w sezonie 2018/2019 zdobył mistrzowski tytuł. Piast wygrał to spotkanie 2:0. Mateusz opuścił plac gry w 76. minucie.
Także w sobotę na placu gry zobaczyliśmy kolejnego zawodnika w rozgrywkach na poziomie centralnym (2. liga), czyli Sebastiana Raka. Przed rozpoczęciem sezonu Rak zamienił Elaną Toruń (3. liga) na zespół Motoru Lublin. Rak wystąpił od pierwszej do 84. minuty w wyjazdowym spotkaniu ze Zniczem Pruszków. Mecz zakończył się zwycięstwem Motoru 4:1.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze