Bardzo krótko będzie trwał rozbrat Michała Maka z najwyższą klasą rozgrywkową w Polsce.
W niedzielny wieczór na stadionie ŁKS-u Łódź odbył się finałowy mecz barażowy o awans do ekstraklasy. Zmierzyli się w nim gospodarze oraz Górnik Łęczna. W składzie gości w wyjściowej jedenastce pojawił się Michał Mak.
Wychowanek Babiej Góry był bohaterem poprzedniego spotkania, które zagwarantowało Górnikowi miejsce w finałowym pojedynku o awans do ekstraklasy. Mak zdobył wyrównującą bramkę w Tychach na trzy minuty przed zakończeniem spotkania (pisaliśmy o tym TUTAJ). Górnik Łęczna wyeliminował tyszan i został mu już tylko jeden krok do wykonania, w dniu dzisiejszym w Łodzi.
W 11. minucie spotkania w Łodzi, Mak przeprowadził akcję prawym skrzydłem i zagrał świetną piłkę w pole karne gospodarzy. Nadbiegający Ukrainiec Serhij Krykun przeciął to zagranie i skierował futbolówkę do siatki. Jak się później okazało, była to akcja na wagę awansu Górnika Łęczna do ekstraklasy.
Mak opuścił plac gry w 75. minucie.
W lutym Michał Mak rozwiązał za porozumieniem stron kontrakt z Wisłą Kraków. Na bezrobociu nie przebywał praktycznie w ogóle - w dniu, kiedy Wisła poinformowało o rozstaniu z Makiem, pojawiła się informacja, że ten będzie grał w dalszej części sezonu w Łęcznej.
Michał Mak podpisał kontrakt z Górnikiem na pół roku, który w przypadku awansu do ekstraklasy, miał zostać przedłużony o dwa lata.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze