Michał Mak rozwiązał za porozumieniem stron kontrakt z krakowską Wisłą. W rundzie wiosennej ma pomóc awansować do ekstraklasy Górnikowi Łęczna, z którym podpisał półroczny kontrakt z opcją przedłużenia na kolejne dwa lata.
Umowa Michała Maka z krakowską Wisłą obowiązywała do 30 czerwca, lecz odkąd do Krakowa zawitał trener Peter Hyballa, jego dni w klubie z ulicy Reymonta były policzone. Początek współpracy Hyballi z Makiem był co prawda jeszcze optymistyczny - to właśnie niemiecki szkoleniowiec doceniając ciężką pracę na treningach desygnował wychowanka Babiej Góry do wyjściowego składu na mecz z Legią Warszawa (od poprzedniego występu Maka w Wiśle minęły wówczas prawie 2 miesiące).
Mak zszedł w tamtym spotkaniu po pierwszej połowie, a na konferencji pomeczowej trener Hyballa skrytykował jego postawę.
- Michał Mak grał źle. Nie rozumiał wszystkich poleceń dotyczących pressingu, a dodatkowo otrzymał żółtą kartkę - powiedział Hyballa.
Od tamtego czasu Michał Mak nie pojawił się ani razu w składzie krakowskiej Wisły. W kolejnym spotkaniu z Lechem Poznań przesiedział cały mecz na ławce rezerwowych, a w tym roku zabrakło go już w kadrze meczowej na spotkania z Piastem Gliwice (3:4) oraz z Jagiellonią Białystok (2:0).
Informacja o rozwiązaniu kontraktu z Wisłą ukazała się w dniu dzisiejszym, a kilkanaście minut później Górnik Łęczna ogłosił, że Michał Mak będzie reprezentował jego barwy w dalszej części sezonu. Umowa Maka z Górnikiem obowiązuje tylko na sześć miesięcy, a jej prolongata będzie zapewne zależała od tego, czy Górnik wywalczy miejsce dające awans do ekstraklasy w kolejnych rozgrywkach.
Po pierwszej części sezonu Górnik zajmuje trzecie miejsce w tabeli i ma tyle samo punktów, co drugi ŁKS Łódź (32, chociaż łodzianie rozegrali jedno spotkanie mniej). Liderem jest Bruk-Bet Termalica Nieciecza (42 pkt). W związku z powiększeniem ekstraklasy do 18 drużyn do rozgrywek 2021/2022, w tym sezonie awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce wywalczą aż trzy drużyny z pierwszej ligi (dwie bezpośrednio, jedna z barażu z drużyn od miejsca 3-6).
Trenerem Górnika jest Kamil Kiereś, z którym Michał pracował w GKS Bełchatów. I właśnie od meczu z GKS rozpoczną rundę wiosenną zawodnicy Górnika (weekend 26-27. luty). Michał w nowych barwach może zadebiutować wcześniej, bo 16. lutego Górnik zagra w ćwierćfinale Pucharu Polski na wyjeździe z Arką Gdynia.
foto: Górnik Łęczna
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze