W drugiej rundzie Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski duet Maciej Oleksowicz i Michał Kuśnierz ( MotoIntegrator Castrol TRW Rally Team) zajął czwarte miejsce. - Na ósmym oe-sie postanowiliśmy jeszcze mocniej zaatakować. Niestety, wypadliśmy z trasy i straciliśmy 10 sekund. Gdyby nie to, mogliśmy być nawet drudzy - żałował Kuśnierz.
Drugą rundą RSMP był Rajd Karkonoski w okolicach Jeleniej Góry. Taktyka duetu Oleksowicz-Kuśnierz była w nim zupełnie odmienna od tej z pierwszej rundy i Rajdu Świdnickiego. - Wtedy jechaliśmy swoim tempem i czekaliśmy na rozwój sytuacji. Teraz przypuszczaliśmy, że konkurencja dalej będzie jechała szybko i niekoniecznie musi się rozbijać, jak to miało miejsce w Świdnicy. Postanowiliśmy jechać na maksa - wyjaśnia Michał Kuśnierz.
Po pierwszym dniu zmagań Oleksowicz/Kuśnierz zajmowali trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. - Wszystko dobrze się układało także w niedzielnych oe-sach, gdzie byliśmy w okolicach drugiego-trzeciego miejsca. Przed ósmym oe-sem sytuacją wyglądała tak, że mieliśmy 5 sekund straty do Grześka Grzyba, a do nas stratę 8 sekund miał Tomek Kuchar (Oleksowicz/Kuśnierz byli przed tym oe-sem na czwartej pozycji). Postanowiliśmy zaryzykować i powalczyć nawet o drugie miejsce. Na ostatnim odcinku wypadliśmy jednak z trasy, po sprawdzeniu kamery pokładowej okazało się, że straciliśmy 10 sekund... - mówi Kuśnierz.
Mimo zajęcia czwartego miejsca w klasyfikacji generalnej rajdu, Kuśnierz jest zadowolony z tempa, w jakim jechał Ford Fiesta R5 kierowany przez Oleksowicza. - Zajęliśmy czwarte miejsce po prawdziwej walce. Nie decydowały wypadki, awarie samochodów. Zapunktowaliśmy też na Power Stage (trzecie miejsce i jeden punkt extra) - dodaje Kuśnierz.
Niewykluczone, że po Rajdzie Karkonoskim Oleksowiczowi i Kuśnierzowi przybył kolejny rywal do walki o podium w klasyfikacji generalnej. Bryan Bouffier nie wystartował w Rajdzie Świdnickim - był natomiast obecny w Jeleniej-Górze, gdzie bardzo dobrze zaprezentował się jadąc Fordem Fiestą PROTO i zajął drugie miejsce. - Wiadomo, że odlicza się jeden rajd od generalki po pierwszej części sezonu, więc brak Bryana w Świdnicy nic go nie kosztuje. W Rajdzie Karkonoskim zaprezentował się z bardzo dobrej strony. Z jednej strony im więcej dobrych zawodników, tym lepiej dla rywalizacji, widowiska. Z drugiej mam nadzieję, że przyjechał jednorazowo na rajd, aby promować nowy model samochód. Klasa open nie jest do końca przemyślana, miała być otwarta dla oldbojów, co chcą się ścigać, a regulamin stał się tak luźny i nie restrykcyjny, ze można z tego samochodu zrobić wielkiego potwora, który jest "silnikowo" o wiele mocniejszy od aut, którymi my się ścigamy. Bryan to potwierdził, jak będzie dalej jeździł to teoretycznie może się włączyć do walki o mistrzostwo Polski - zaznacza Michał Kuśnierz.
Po dwóch edycjach RSMP duet Oleksowicz/Kuśnierz zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej. - Zawsze krystalizują się dwie grupy teamów - atakujący, wygrywający oraz ci, którzy gonią. Cieszy nas to, że jesteśmy w tej pierwszej grupie. Przed Rajdem Karkonoskim mieliśmy dwa dni testów. Dodatkowo odwiedził nas jeden z włoskich inżynierów Pirelli, który zdradził nam kilka tajników dotyczących doboru opon - przyznaje Michał Kuśnierz.
Następna rudna RSMP to czerwcowy (19-21.) Rajd Gdańsk Baltic Cup. - Byliśmy tam na jednym dniu testów, więc mamy informacje o drogach i panujących tam warunkach. Będziemy atakować dalej! Myślami jesteśmy już na Baltic Cup! - zapowiada Michał Kuśnierz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze