Reklama


Michał Kuśnierz: Odczuwamy niedosyt

26/12/2015 10:00

Rok 2015 był bardzo dziwny dla Michała Kuśnierza i całej ekipy Motointegrator Castrol TRW. Piąte miejsce w klasyfikacji Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski to nie był wynik, w jaki celowali. Z drugiej strony nie wzięli celowo udziału w dwóch ostatnich rundach protestując przeciwko niejasnościom regulaminowym i kontrowersyjnej decyzji komisarzy Rajdu Wisły, która odebrała im bonusowe punkty wywalczone we wspomnianym rajdzie.

- Nie ukrywam że sam mam po startach w 2015 roku niedosyt - tłumaczy Michał Kuśnierz. - Brak reakcji Zespołu Sędziów Sportowych na nasze odwołanie spowodował, że postanowiliśmy wycofać się z rywalizacji na dwie rundy przed zakończeniem sezonu - dodał.

Brak Kuśnierza i Macieja Oleksowicza w ostatnich dwóch rundach RSMP (Rajd Dolnośląski i Rajd Arłamów) oznaczał, że do klasyfikacji generalnej zostały zaliczone tylko pięć startów w kolejnych eliminacjach MP w 2015. Przypomnijmy, na podstawie regulaminu do klasyfikacji generalnej liczono punkty z sześciu (na osiem możliwych) najlepszych startów, a najsłabsze dwie rundy (z podziałem na dwie części sezonu – pierwsza to Rajd Świdnicki, Rajd Karkonoski i Rajd Baltic Gdański, druga to Rajd Rzeszowski, Rajd Wisły, Rajd Nadwiślański, Rajd Dolnośląski i Rajd Arłamów) poszczególnych teamów nie były brane pod uwagę. W przypadku Oleksowicza i Kuśnierza sytuacja wyglądała jeszcze inaczej – „walkowerem” oddali punkty z drugiej części sezonu, a z pierwszej odjęto im najsłabszy start – w Rajdzie Baltic Gdańsk. - Jeżeli popatrzymy na nasze piąte miejsce pod tym kątem i że rywalizowaliśmy w naprawdę doborowym towarzystwie, to osiągnęliśmy niezły wynik - mówi Kuśnierz.

Reklama

Nie oznacza to, że Oleksowicz/Kuśnierz przedwcześnie zakończyli sezon i nigdzie nie rywalizowali. - W związku z opuszczeniem dwóch ostatnich rund postanowiliśmy wystartować w rajdzie zagranicznym. Wybraliśmy rajd szutrowy w Niemczech, a start ten potraktowaliśmy stricte treningowo - wyjaśnia Kuśnierz.

Przypomnijmy, rok temu Oleksowicz i Kuśnierz zakończyli rywalizację na krajowym podwórku na czwartej pozycji. W 2015 roku Oleksowicz/Kuśnierz mieli także w planach start w Mistrzostwach Europy, lecz ostatecznie rywalizowali tylko na krajowym podwórku. – Zostaliśmy w Polsce, bo czekało nas tam aż osiem rund. Do tego w kraju była rekordowo duża konkurencja, bo regularnie jeździło siedem załóg - dodaje pochodzący ze Śleszowic pilot rajdowy.

Reklama

Rok 2015 Oleksowicz i Kuśnierz zakończyli czwartym miejscem w Rajdzie Barbórkowym, który odbył się w Warszawie. - Z jednej strony jest to najgorsze miejsce dla sportowca, ale osobiście jestem bardzo zadowolony z tego występu, ponieważ do Rajdu zgłosiło się 89 załóg. Różnice na mecie między zawodnikami były bardzo małe, a rywalizacja była bardzo zacięta. Niestety, nie ustrzegliśmy się drobnego błędu, potrącenie szykany na odcinku PGE Arena rozgrywanym wokół stadionu narodowego. Kosztowało nas to 5 sekund kary i spadek na miejsce czwarte - mówi Kuśnierz.

Barbórka Warszawska to specyficzny rajd, w którym tak naprawdę przez cały dzień rywalizuje się po to, żeby wywalczyć awans do startu w najbardziej popularnym odcinku specjalnym w Polsce jakim jest Kryterium Asów na ulicy Karowej (startowało w nim 30 najlepszych załóg). - Rywalizacja na ulicy Karowej odbywała się w strugach deszczu, który był dodatkowym utrudnieniem. Płynąca woda po kostce brukowej powodowała, że przyczepność była bardzo mała i bardzo zmienna. Nasz przejazd był czysty i bezbłędny. Uzyskaliśmy piąty czas, a odcinek wygrał aktualny mistrz Europy Kajetan Kajetanowicz. Doping tysięcy kibiców powodował że
atmosfera na Karowej była świetna. Słowa uznania należą się mojej żonie Kasi i najbliższej rodzinie, która mimo silnego deszczu mocno nam kibicowała. Korzystając z okazji chciałem podziękować wszystkim tym, którzy kibicowali mi tym roku, przede wszystkim bratu Pawłowi, synowi Filipowi i bratankowi Kamilowi. Byli na każdym rajdzie i trzymali za nas kciuki - przyznaje Michał Kuśnierz.

Reklama

Nie ma jeszcze oficjalnie potwierdzonego kalendarza Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, od którego start w 2016 roku uzależnia zespół Motointegrator Castrol TRW. - Czekamy na niego, ale ze wstępnych projektów, jakie zostały przedstawione wiemy. że jest duża szansa na powrót  rajdów szutrowych do mistrzostw Polski. Gdyby te informacje się potwierdziły  to myślę że razem z Maciejem Oleksowiczem będziemy kontynuować rywalizacje w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski - mówi.

Na razie Kuśnierz przygotowuje się ze swoim "starym" kierowcą Tomaszem Grycem ( w 2011 roku Gryc/Kuśnierz wyjeździli mistrzostwo Polski w kategorii samochodów przednionapędowych) startu w styczniowym, legendarnym Rajdzie Monte Carlo. Będzie to jednocześnie pierwsza runda Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Świata. Wystartuje w nim także m.in.  Robert Kubica. - Postanowiłem przystać na propozycję Tomka  i w tym rajdzie będę go pilotował. Jesteśmy już po pierwszej sesji treningowej i od kilku dni mocno przygotowuje się do startu w Monte Carlo - dodaje na zakończenie Michał Kuśnierz.

Reklama

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama