W drugim sezonie startów w rajdowych samochodowych mistrzostw Polski Maciej Oleksowicz i Michał Kuśnierz (Inter Cars Castrol TRW) zajęli czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej. Rok temu były dwa miejsce niżej. Wówczas pochodzący ze Śleszowic Kuśnierz przyznał, że jest zadowolony z debiutanckiego startu w najwyższej klasie rajdów samochodowych w Polsce. - Teraz też mogę powtórzyć to samo, chociaż mieliśmy w planach znaleźć się na podium - mówi Michał Kuśnierz.
- Nie udało się nam tego celu osiągnąć z kilku powodów. Zawiodła przede wszystkim technika, auto kilka razy psuło się w momentach, kiedy mogliśmy zająć dobre miejsce. Też nie jesteśmy bez winy, bo dwa razy wypadliśmy z drogi. W Rajdzie Rzeszowskim mogliśmy pokusić się o zwycięstwo, ale ostatecznie zajęliśmy trzecią lokatę. W Wiśle także podium było w naszym zasięgu, a skończyło się na piątym miejscu. Na drodze było dużo naniesionego syfu, co spowodowało nasze wypadnięcie z trasy. W Arłamowie z kolei przeszarżowaliśmy (śmiech) - dodaje Michał Kuśnierz.
Zwycięzcą RSMP w 2014 roku z dorobkiem 209 punktów został Wojciech Chuchała z pilotem Sebastianem Rozwadowskim. Kuśnierz i Maciej Oleksowicz zgromadzili tych punktów 151. Do znajdującego się na najniższym stopniu podium duetu Habaj/Woś stracili 27 punktów. Rok temu Habaj/Woś także byli o jedno miejsce wyżej od Kuśnierza z Oleksowiczem - wtedy różnica między tymi zespołami wynosiła jeden punkt. - Konkurencja była silna i regularna. Mieli dobrze przygotowane auta. Nie popełniali na tyle błędów, żeby można było z nimi wygrywać - podsumował Michał Kuśnierz.
- Ważne w tym sporcie jest to, żeby dojechać do mety. A nam się to za każdym razem udawało. Jest też niesmak, bo czwarte miejsce oznacza takiego pierwszego przegranego - przyznaje Michał Kuśnierz.
W przyszłym roku Kuśnierz dalej będzie pilotował samochód kierowany przez Oleksowicza. Nie wiadomo tylko, czy wspomniana dwójka będzie jeździła w mistrzostwach Polski czy w mistrzostwach Europy. - W Polsce pojedziemy na pewno, a w Europie może. Rozmowy ze sponsorami trwają. Jeżeli zdecydujemy się na starty w mistrzostwach Europy, wtedy nie będziemy jeździć w mistrzostwach Polski. Zespół podjął decyzję, że chcemy walczyć o tytuł albo w jednym albo w drugim cyklu. W 2015 roku w ME jest 10 rajdów, w MP - osiem. Razem daje to więcej startów niż w MŚ (13 rajdów). Finansowo też jest to ciężko pociągnąć. Decyzje muszą zapaść szybko, bo pierwszy rajd ME jest już w styczniu (04-06.01.2015 - Janner/Austria; w MP - Rajd Świdnicki 24-26.04.2015) - tłumaczy.
Michał Kuśnierz nie ma wątpliwości, w których mistrzostwach chciałby rywalizować w 2015 roku. - Mistrzostwa Europy kuszą. Byłaby to świetna przygoda i chciałbym się tam znaleźć. Z drugiej strony czuję niesmak po startach w Polsce, bo nie osiągnęliśmy podium. Gdybyśmy byli w najlepszej trójce, to mógłbym uznać, że sportowo jesteśmy ok i możemy spróbować swoich sił w mistrzostwach Europy. Dlatego jeżeli okaże się, że będziemy startować w przyszłym roku w Polsce, to też będzie to dobre rozwiązanie, bo mamy tutaj coś do udowodnienia - mówi Michał Kuśnierz.
W 2014 Kuśnierz poznał już smak startów poza granicami Polski. W dwóch rajdach (we Francji oraz w Hiszpanii) w ramach MŚ był szpiegiem Roberta Kubicy. - Na pewno było to dla mnie duże doświadczenie, które jeżeli kiedyś startowałbym w MŚ, zaprocentuje. Szpiegami są zazwyczaj zawodnicy startujący w innych cyklach. W MŚ szpiegują na przykład zawodnicy startujący w ME albo ktoś, kto już nie jeździ w cyklach, ale ma niezbędne doświadczenie, zna odcinki, specyfikę opisu i wie, co chce przekazać kierowcy. W Polsce wykorzystujemy do tego byłych zawodników z MP - oni znają ten cykl od podszewki, znają trasę i wiemy, że wykonają dobrą robotę - mówi Michał Kuśnierz i nie wyklucza, że w 2015 roku dalej będzie współpracował z Kubicą: - Wszystko zależy od tego, czy mam czas, czy nie. Propozycja jest otwarta. W tym roku nie mogłem na przykład przyjechać na rajd do Niemiec. MŚ nie pokrywają się z ME, bardziej mogą się nałożyć z terminami MP. Nie wiadomo jednak, co będzie Robert robił w przyszłym roku i gdzie startował, więc nie prowadzę żadnych rozmów w tej kwestii.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze