Podczas wtorkowego treningu Halniaka Maciej Melzer został zaprezentowany jako nowy szkoleniowiec. - W zajęciach brało udział dwunastu zawodników, z których jedenastu to moi wychowankowie - mówi dla Sucha24.pl Maciej Melzer.
Informacja o powrocie na ławkę trenerską drużyny seniorów przez Macieja Melzera wywołała spore poruszenie u sympatyków lokalnego futbolu. Przypomnijmy, w styczniu podczas halowego turnieju w piłkę nożną Melzer oficjalnie ogłosił, że nie będzie już dalej trenerem Tempo Białka. Mijają cztery miesiące i zostaje trenerem Halniaka. - Jak wspomniałem wcześniej, tamta decyzja była spowodowana tylko względami rodzinnymi (ZOBACZ: Maciej Melzer: To była trudna decyzja. Odchodzę). Teraz mam już inną sytuację, o czym większość doskonale wie, a do tego pojawiła się propozycja pracy w klubie, w którym się wychowałem, z którym jestem kojarzony i w którym cały czas przecież jestem. Przez lata szkoliłem i szkolę tutaj drużyny młodzieżowe, ale to wciąż jest przecież Halniak! - mówi.
Czy gdyby propozycja objęcia zespołu seniorów przyszła w tym momencie od innego klubu niż Halniaka, to też by ją przyjął? - Trudno powiedzieć, bo takiej propozycji nie miałem. Nie wiem też, czy działacze Halniaka rozważali teraz kandydaturę jeszcze kogoś innego. Otrzymałem telefon od prezesa Zawiły w poniedziałek popołudniu, a wieczorem mocno się nad nią zastanawiałem. Nie trwało to pięciu minut - przyznaje.
- Nie po raz pierwszy przejmuję zespół niejako "z marszu". Sytuacja w Halniaku obecnie jest jednak inna niż np. w Babiej Górze czy Narożu Juszczyn. W Suchej była trudna sytuacja, bo zespół miał po rundzie jesiennej tylko trzy punkty. Tam zaważyły nie tyle rozmowy z działaczami, ile telefon od jednego z zawodników ówczesnej drużyny Marka Witkowskiego. Nie ukrywam, że teraz również to, że większość obecnych piłkarzy Halniaka to moi wychowankowie, było dla mnie bardzo ważne, jeśli nie najważniejsze w podjęciu decyzji o trenowaniu makowskich seniorów. To są w większości młodzi zawodnicy, wielu jeszcze w wieku juniora, a już posiadający czwartoligowe doświadczenie - dodaje.
Halniak obecnie ma 24 punkty i zajmuje dziesiąte miejsce w tabeli. - Nie można porównywać tego do sytuacji Babiej Góry sprzed lat. Teraz nie jest tragicznie, nie jest nawet źle. Większość tych zawodników grała niedawno w czwartej lidze i kibice mieli prawo oczekiwać, że ten zespół będzie teraz w czołówce ligi okręgowej. I ja wierzę, że miejsce tego zespołu jest właśnie tam - powiedział.
- Nie rozmawiałem z Pawłem Krzeszowiakiem, ale jeżeli podjął taką decyzję, to musiał mieć na względzie przede wszystkim dobro Halniaka. To bardzo odważna decyzja. Przypomina mi się sytuacja, kiedy rozstawałem się z Babią Górą. Uznałem wtedy, że drużynie potrzebny jest nowy impuls. Nowym trenerem Babiej Góry został wtedy Paweł Krzeszowiak (śmiech) - wyjaśnia Maciej Melzer.
- Nigdy z Halniaka nie odszedłem, nigdy się na niego nie obraziłem, cały czas tu byłem, tylko pełniłem funkcję trenera w innych drużynach. Za dziwne uznam więc stwierdzenie o moim powrocie na stare śmieci (śmiech) - dodał Maciej Melzer.
Maciej Melzer podpisał umowę ważną do końca czerwca 2017 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze