Trwa protest mediów przeciwko wprowadzeniu nowego podatku od reklam. W telewizjach i w stacjach radiowych nie ma żadnych programów i transmisji, serwisy informacyjne nie podają nowych wiadomości, na stronach internetowych pojawia się czarny plakat z napisem „Media bez wyboru".
Część prywatnych mediów w środę protestuje we wspólnej akcji "Media bez wyboru". Od rana telewizje TVN24 i Polsat News zamiast programu nadają specjalny komunikat. Na portalach TVN24, Onet i Interia czytelnicy nie przeczytają żadnego artykułu. Do akcji przyłączyły się również niektóre dzienniki i stacje radiowe.
W ten sposób niezależne telewizje, radia, gazety i serwisy internetowe protestują przeciwko planom rządu dotyczącym wprowadzenia nowego, dodatkowego podatku od reklam.
Jest to po prostu haracz, myląco nazywany „składką", wprowadzany pod pretekstem Covid-19 - oceniają.
Reklama
Szacują, że cyfrowi giganci rocznie będą płacili jedynie 50-100 mln zł podatku, a polskie media - 800 mln zł. Protestujący uznali, że nowy podatek jest zagrożeniem dla wolności słowa w Polsce.
Na początku lutego do wykazu prac legislacyjnych rządu wpisano projekt ustawy, której konsekwencją będzie wprowadzenie składki z tytułu reklamy internetowej i reklamy konwencjonalnej. Chodzi o projekt ustawy o dodatkowych przychodach Narodowego Funduszu Zdrowia, Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków oraz utworzeniu Funduszu Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów. Zgodnie z założeniami połowa wpływów ze składek od reklam ma trafić do NFZ.
Plany wprowadzenia składki z tytułu reklamy internetowej i reklamy konwencjonalnej w rozmowie z PAP skomentował rzecznik rządu Piotr Müller. Podkreślił, że propozycja dotyczy największych podmiotów na rynku reklamowym.
Od długiego czasu w UE trwa dyskusja na temat regulacji dotyczących m.in. sprawiedliwego opodatkowania cyfrowych gigantów internetowych. Ta dyskusja niestety znacząco się przedłuża. W związku z tym Polska, podobnie jak kilka innych krajów europejskich, zaproponowała krajowe rozwiązania podatkowe. Należy podkreślić, że dotyczy to największych podmiotów na rynku reklamowym - powiedział Müller.
Reklama
Rzecznik rząd zaznaczył, że podobne rozwiązania funkcjonują już w innych państwach Europy, m.in. w Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii, Włoszech, Belgii i w Grecji.
Pieniądze z opłaty trafią bezpośrednio na konta Narodowego Funduszu Zdrowia, Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków oraz nowego Funduszu, z którego wspierane będą projekty związane z kulturą i dziedzictwem narodowym w obszarze mediów - podkreślił Müller.
żródło: wadowice24.pl
Zwracamy się w sprawie zapowiadanego nowego, dodatkowego obciążenia mediów działających na polskim rynku, myląco nazywanego „składką", wprowadzaną pod pretekstem Covid-19. Jest to po prostu haracz, uderzający w polskiego widza, słuchacza, czytelnika i internautę, a także polskie produkcje, kulturę, rozrywkę, sport oraz media.
Wprowadzenie go będzie oznaczać:
Skandaliczne jest również niesymetryczne i selektywne obciążenie poszczególnych firm. Dodatkowo niedopuszczalna w państwie prawa jest próba zmiany warunków koncesyjnych w okresie ich obowiązywania.
Jako media działające od wielu lat w Polsce nie uchylamy się od ciążących na nas obowiązków i społecznej odpowiedzialności. Co roku płacimy do budżetu Państwa rosnącą liczbę podatków, danin i opłat (CIT, VAT, opłaty emisyjne, organizacje zarządzające prawami autorskimi, koncesje, częstotliwości, decyzje rezerwacyjne, opłata VOD itd.). Własną działalnością charytatywną wspieramy też najsłabsze grupy naszego społeczeństwa. Wspieramy Polaków, jak i rząd w walce z epidemią, zarówno informacyjnie, jak i przeznaczając na ten cel zasoby warte setki milionów złotych.
Zdecydowanie sprzeciwiamy się więc używaniu epidemii, jako pretekstu do wprowadzenia kolejnego, nowego, wyjątkowo dotkliwego obciążenia mediów. Obciążenia trwałego, które przetrwa epidemię Covid-19.
Sygnatariusze listu:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Tam gdzie kończy się mój wybór tam kończy się moja WOLNOŚĆ!!! Czym są WOLNE MEDIA? To nie tylko takie wartości jak wolność słowa, prawo do opinii, rzetelna informacja. Wolne media to również gwarancja kontroli władzy, patrzenie jej na ręce i ochrona obywateli przed jej totalitarnymi zakusami. Podczas gdy reżimowa TVP otrzymuje dotację 2 mld zł rocznie (to blisko 5,5 mln zł DZIENNIE), to na niezależnych nadawców nakłada się haracz tłumacząc jego konieczność potrzebą wyrównywania szans. Tu nie chodzi o kasę!
Jak to wyliczyłeś te 5,5 mln? Mnie wyszło 2,74 mln dziennie.
Połowa tej listy to spółki Solorza, np. Lemon Records, ZPR, Music TV, Superstacja, Eleven czy Interia. Żal mi ich prawie jak Billa Gatesa.
Tam gdzie kończy się mój wybór tam kończy się moja WOLNOŚĆ!!! Czym są WOLNE MEDIA? To nie tylko takie wartości jak wolność słowa, prawo do opinii, rzetelna informacja. Wolne media to również gwarancja kontroli władzy, patrzenie jej na ręce i ochrona obywateli przed jej totalitarnymi zakusami. Podczas gdy reżimowa TVP otrzymuje dotację 2 mld zł rocznie (to blisko 5,5 mln zł DZIENNIE), to na niezależnych nadawców nakłada się haracz tłumacząc jego konieczność potrzebą wyrównywania szans. Tu nie chodzi o kasę!
Jak to wyliczyłeś te 5,5 mln? Mnie wyszło 2,74 mln dziennie.
Połowa tej listy to spółki Solorza, np. Lemon Records, ZPR, Music TV, Superstacja, Eleven czy Interia. Żal mi ich prawie jak Billa Gatesa.