Czasami zdarza się zawodnikom odbębnić spotkanie i cieszyć na myśl tego, co zazwyczaj czeka ich po jego zakończeniu. Po niedzielnym meczu BCS Zawoi z Jałowcem Stryszawa można śmiało przyznać, że cokolwiek działo się (o ile w ogóle się działo, tego już nie drążyliśmy, chociaż zazwyczaj się przecież dzieje) w jednej czy drugiej drużynie/miejscowości, to zasłużenie. To był bardzo ciekawy mecz z niezłą dramaturgią, w którym zdrowie zostawiły na boisku oba zespoły. Brawo! A, że gdy nie ma remisu, to ktoś musi być zwycięzcą, a ktoś pokonanym. Tego nie da się przeskoczyć.
W relacjach ze spotkań kolejni trenerzy czasami mówią, że ich drużyny miały niemrawy początek, nie weszły w mecz albo w ogóle nie dojechali na czas na stadion. Wszystkie te przymioty idealnie oddają pierwsze 25 minut niedzielnej potyczki w wykonaniu gospodarzy. Przez ten czas jedyną zagwozdką było to, kiedy Jałowiec zdobędzie pierwszą bramkę i jak wysoko wygra.
Na początku nie do zatrzymania dla obrońców BCS był Dawid Janeczek, który jak chciał i kiedy chciał hasał po prawej stronie boiska. Raz jego dośrodkowanie w szesnastkę wybili obrońcy z Zawoi, innym razem do pozycji strzeleckiej doszedł Patryk Brytan, lecz na linii strzału stanął jeden z defensorów gospodarzy. Jeszcze lepszą pozycję strzelecką miał grający trener Jałowca Bartosz Sala po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Krzysztofa Świerkosza - przeniósł jednak piłkę wysoko hen nad poprzeczką. Kiedy Jałowiec już swoje celowniki wyregulował i zaczął trafiać w bramkę - a uczynili to Janeczek i Sala - to świetnie interweniował Dominik Ficek.
I nagle, jak za dotknięciem magicznej różdżki, Jałowiec się wyłączył, a BCS włączył. Zaczęło się od sygnału ostrzegawczego w wykonaniu Eryka Wróblewskiego, który zakręcił obrońcami Jałowca i wywalczył rzut rożny. Drugie ostrzeżenie to strzał z dystansu Wróblewskiego, który jednak udowodnił, że zdecydowanie lepiej grający z numerem 9 na koszulce zawodników uderza nogą lewą. Trzeciego ostrzeżenia nie było - Wróblewski przymierzył, chociaż zapewne chciał głęboko dośrodkować, z rzutu wolnego i wykorzystał złe ustawienie bramkarza Jałowca Damiana Pyclika. Nagle oto zupełnie niespodziewanie zrobiło się 1:0 dla BCS. Okazji przed przerwą już nie było, a mecz przeniósł się bardziej do środkowej strefy.
Piętnastominutowa przerwa podziałała bardzo mobilizująco na piłkarzy. Druga połowa zaczęła się obiecująco dla zawojan - w środku pola przejął piłkę Wróblewski, który zagrał do Sławomira Hutniczaka, a ten mimo że był naciskany przez jednego z obrońców Jałowca, zdołał jeszcze trącić czubkiem buta futbolówkę. Odważnym wyjściem zażegnał niebezpieczeństwo Pyclik. Po drugiej stronie również w roli głównej wystąpił bramkarz - Ficek fenomenalnie interweniował po mocnym strzale Sali.
Trzecia dogodna sytuacja, w sumie stuprocentowa, w drugiej połowie zamieniła się w gola. Z rzutu wolnego dośrodkował Wróblewski, a celnym strzałem głową popisał się Rafał Pasierbek. Słowo konsternacja to zdecydowanie było za mało patrząc w tym momencie na twarzy zawodników Jałowca i reakcje ich ławki rezerwowych. Grać jednak trzeba było, a Jałowiec pokazał, że jest w stanie odwrócić losy spotkania dochodząc do kolejnych sytuacji strzeleckich.
Szybko kontaktową bramkę mógł z rzutu wolnego zdobyć Sala, lecz piłka (jeszcze tym razem) przeleciała nad poprzeczką. Za chwilę dwójkową akcję Janeczek-Polak kończy strzałem głową Robert Habowski, a na korner wybija piłkę Ficek.
W 60. minucie w nieszczęśliwych okolicznościach dodajmy, miała miejsce sytuacja, która też zaważyła na losach spotkania. Po starciu w polu karnym boisko musiał opuścić grający trener Jacek Kudzia. I od tego momentu Kudzia mógł dyrygować swoimi zawodnikami zza linii bocznej (do tego momentu ciszej lub głośniej czynił to prezes BCS Łukasz Stopka). W drużynie ze Stryszawy takiego dyrygenta, który by podpowiedział z boku, gdzie ma ktoś się przesunąć, do kogo zagrać - podpowiedzieć jedno, dwa rozwiązania, nie było. Każdy trener przyzna zresztą, że z boku widać lepiej, chociaż oczywiście rozumiemy, że zarówno Sala jak i Kudzia na boisku w swoich drużynach i wartości dodane. Sala zresztą zdobył świetnego gola z rzutu wolnego - kontaktowego, a po końcowym gwizdku sędziego okazało się jednak, że tylko honorowego.
Przegrana Jałowca wcale nie musiała stać się faktem - strzał wprowadzonego Wojciecha Pindla w świetnym stylu odbił Ficek, po dośrodkowaniu Sali minimalnie niecelnie główkował Janeczek, następnie do sytuacji strzeleckich dochodzili Janeczek i Sala, lecz goli już dla Jałowca w tym meczu nie było. Szanse na podwyższenie wyniku mieli również gospodarze, którzy dwukrotnie skontrowali przeciwnika - Marcin Pasierbek przelobował Pyclika, ale i jego bramkę również, a w dogodnej sytuacji obok bramki strzelił Bartosz Listwan.
Szkoda, że te derby tak szybko się skończyły.
STATYSTYKI ZE SPOTKANIA BCS ZAWOJA - JAŁOWIEC STRYSZAWA
I POŁOWA:
| BCS ZAWOJA | JAŁOWIEC STRYSZAWA | |
| STRZAŁY | 3 | 11 |
| STRZAŁY CELNE | 1 | 3 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 2 | 8 |
| RZUTY ROŻNE | 2 | 4 |
| SPALONE | 0 | 1 |
| FAULE | 13 | 7 |
| Ż. K. / CZ. K. | 2/0 | 1/0 |
II POŁOWA:
| BCS ZAWOJA | JAŁOWIEC STRYSZAWA | |
| STRZAŁY | 6 | 9 |
| STRZAŁY CELNE | 2 | 4 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 4 | 5 |
| RZUTY ROŻNE | 1 | 3 |
| SPALONE | 1 | 0 |
| FAULE | 7 | 16 |
| Ż. K. / CZ. K. | 1/0 | 1/0 |
CAŁY MECZ:
| BCS ZAWOJA | JAŁOWIEC STRYSZAWA | |
| STRZAŁY | 9 | 20 |
| STRZAŁY CELNE | 3 | 7 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 6 | 13 |
| RZUTY ROŻNE | 3 | 7 |
| SPALONE | 1 | 1 |
| FAULE | 20 | 23 |
| Ż. K. / CZ. K. | 3/0 | 1/0 |
BCS Zawoja - Jałowiec Stryszawa 2:1 (1:0)
Gole dla BCS: Wróblewski, R. Pasierbek.
Gol dla Jałowca: Sala.
Składy:
BCS: D. Ficek - Kudzia (60" Bartyzel), Świtek (58" Brytan), Trybała, Surzyn (80" M. Pasierbek), Dyrcz, Wróblewski, R. Pasierbek, B. Ficek, Listwan, Hutniczak (88" Smyrak).
Jałowiec: Pyclik - Okrzesik, Habowski, Polak, Iciek, Świerkosz, Brytan (50" Pindel), Starowicz (80" Bania), Steczek (60" Bachorczyk), Janeczek, Sala.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze