Reklama


Mateusz Mak zakończył karierę

25/05/2026 22:42

Bracia Mak są emerytami! Bliźniaki z Suchej Beskidzkiej przez wiele lat byli wizytówką miasta i całego powiatu w na piłkarskiej arenie. Z tego powodu obaj byli też wielokrotnie nominowani w naszym plebiscycie Sportowiec Roku. Michał Mak zawiesił buty na kołkach w sierpniu 2024. W niedzielę w jego ślady poszedł Mateusz.

Mateusz Mak pojawił się symbolicznie na placu gry w niedzielę, w 90. minucie spotkania Znicza Pruszków z Ruchem Chorzów. W swoim ostatnim klubie z Pruszkowa Mateusz Mak co prawda nie pełnił już kluczowej roli, lecz jego kariera i sukcesy z poprzednich lat sprawiają, że „Maczek” może spojrzeć na swoje dokonania z dumą i uznaniem. I pogdybać, ile jeszcze mógłby osiągnąć, gdyby nie liczne kontuzje, które przez siedemnaście lat profesjonalnej gry go nie oszczędzały.

Największe sukcesy wychowanek suskiej Babiej Góry odniósł w Piaście Gliwice, z którym sięgnął po mistrzostwo Polski w sezonie 2018/2019 oraz wicemistrzostwo kraju w rozgrywkach 2015/2016. Mateusz Mak wywalczył także awanse do Ekstraklasy z GKS Bełchatów, Stalą Mielec i GKS Katowice. Nie udało mu się zadebiutować w seniorskiej reprezentacji Polski, lecz ma na koncie występy w kadrze U-21.

Reklama

Mateusz, podobnie jak jego brat Michał, zawsze był jednak „nasz”. W Suchej Beskidzkiej wszyscy doskonale ich znają, a oni sami zawsze podkreślają swoje przywiązanie do miasta i Babiej Góry. Wielokrotnie można było ich spotkać zarówno na meczach przy ulicy Mickiewicza, jak i na wyjazdach. Podczas pamiętnego spotkania w Stroniu, gdy Babia Góra Sucha Beskidzka zapewniła sobie awans do okręgówki, byli głównymi wodzirejami wśród kibiców i prowadzili głośny doping.

W mediach społecznościowych pojawił się emocjonalny wpis Mateusza.

Reklama
- – No dobra… Wystarczy. Dziękuję Ci, Panie, za talent, Rodzicom i Rodzinie za możliwość rozwijania się jako chłopak, który pokochał piłkę razem ze swoim bratem bliźniakiem na całego. Babia Góra Sucha Beskidzka - to tam stawiałem pierwsze kroki. Dziękuję. Technikę szkoliłem w Wiśle Kraków, charakter i szkołę życia zdobywałem w kapitalnym miejscu na ziemi - Stadionie Śląskim, Od tego momentu było już zawodowo aż do wczoraj, przez 17 lat. W Ruchu Radzionków pierwsze szlify w seniorach - bezcenne. W GKS Bełchatów pierwszy gol w Ekstraklasie i dzielenie szatni z idolami. Mistrz Polski i wicemistrz z Piastem Gliwice. Ze Stalą Mielec awans po 24 latach do Ekstraklasy, a z GKS Katowice po 19 latach, i granie dla słynnego „Blaszoka”. I ostatni taniec w Pruszkowie ze Zniczem. Po drodze niestety kontuzje, z którymi sobie radziłem. Trenerzy, koledzy z szatni, fizjoterapeuci - DZIĘKUJĘ. Michał - jesteś moją inspiracją. Gracias por todo. Żonka - za to, że jesteś. To spadam na emeryturę, pa! — czytamy we wpisie Mateusza Maka.
Mateusz MakMateusz Mak

 

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/05/2026 22:44
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama