Blisko 250 osób wzięło udział w „Maratonie pieszym 108”, który rozpoczął się w piątek w Krakowie, a jego meta znajdowała się na Gubałówce w Zakopanem. Wśród jego uczestników nie zabrakło mieszkańców powiatu suskiego. Przedsięwzięcie miało dość niecodzienny cel.
Ćwierć wieku temu Polska ubiegała się o organizację zimowej olimpiady w Zakopanem. Zapowiadano wówczas przebudowę całej zakopianki, czyli drogi krajowej łączącej Kraków z Zakopanem. – Od tamtej pory minęło 25 lat, a drogi jak nie było, tak nadal nie ma. Postanowiliśmy zwrócić na ten fakt uwagę, pokonując trasę pieszo – mówi Krzysztof Barcikowski, pomysłodawca wydarzenia. Dodaje, że trasa wiodła nie zakopianką, ale gdzie było to możliwe szlakami turystycznymi, a gdy już to było nierealne drogami lokalnymi.
180 piechurów wyruszyło w piątek o 18.00 sprzed Domu Zdrojowego przy ul. Kąpielowej w Krakowie, obierając kurs na Myślenice, w których kończył się pierwszy liczący 24,6 km I etap. Drugi miał 29,4 km i prowadził do Jordanowa. Trzeci miał 31,5 km i kończył się w Ludźmierzu, a meta znajdowała się na Gubałówce przy poniku Jana Pawła II. Część osób pokonywało tę trasę przez kilka dni, nocując np. w domu pielgrzyma, ale byli i tacy, którzy robiąc sobie krótkie odpoczynki pokonali ją za jednym zamachem. Wśród tych drugich byli mieszkańcy powiatu suskiego. – Nogi niosły to szliśmy. Najgorzej było w nocy, bo łatwo było zgubić szlak. Wiadomo, że im dalej, tym zmęczenie bardziej dawało się we znaki, a do na Podhalu nadeszła burza. Ale jak się przeszło już taki kawał drogi, to nie można było się poddać. Na końcu widząc pomnik człowiek już myślał, że osiągnął metę, a tu jeszcze zostawało kilkanaście lub co najmniej kilka kilometrów, bo na Podhalu pomnik Jana Pawła II jest chyba w każdej miejscowości – opowiada jedna z uczestniczek wyprawy. Jak inni przeszła 108 km, gdzie suma podejść wyniosła 2970 metrów, a zajeść 2190 metrów.
Mniej wprawieni wzięli udział w półmaratonie, liczącym 54 km, gdzie suma podejść wyniosła 1200 m, suma zejść 680 m. Jego start nastąpił na rynku w Jordanowie, a grupie 50 osób znak do wędrówki dał burmistrz miasta Andrzej Malczewski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze