Imprezy masowe, festiwale, koncerty. Mają swoje wady, które bardzo łatwo wskazać. Duże spędy ludności od razu przywodzą na myśl tłok w mieście, często wiążą się z rosnącym bałaganem. Mieszkańcy miejscowości, w których odbywają się rozmaite imprezy na które ściągają goście z całego kraju (a często z całej Europy i świata) narzekają na rozjeżdżone drogi, zajęte restauracje i sklepy i całą gamę małych niedogodności, które sprawiają, że życie w mieście jest mniej wygodne i mniej przyjemne niż na co dzień.
Właśnie: słowo klucz w tej dyskusji to „na co dzień”. Krótkotrwałe niedogodności to tylko cena (już indywidualną decyzją każdego mieszkańca miasta powinno być czy to cena wysoka czy niska), którą płacimy za całą gamę zalet, plusów i zysków z takiego przedsięwzięcia.
Są one oczywiste: tłok w mieście, zajęte hotele i restauracje przeżywające oblężenie gości to oczywisty zysk: po pierwsze dla właścicieli tych wspomnianych restauracji i hoteli, a po drugie dla gminy i miasta, w którym ci właściciele płaca podatki. Bogatsze miasto to więcej pieniędzy na inwestycje, a więcej pieniędzy na inwestycje to niewątpliwa zaleta dla praktycznie każdego mieszkańca miasta. Drugą, często pomijaną zaletą imprez masowych jest PR. PR to niezbyt lubiane pojęcie, ale nie umniejsza to jego znaczenia. Duże wydarzenia to promocja dla miasta. Intel Extreme Masters, impreza gamingowa, która odbywa się w Katowicach zrobiła z miasta znanego praktycznie tylko w Polsce jedną ze światowych stolic wirtualnego sportu. Podobnie jedna z najbardziej znanych imprez muzycznych w Polsce, czyli odbywający się nad morzem Gdyński Open’er, uznawany za jeden z ciekawszych festiwali w całej Europie, dla wielu Europejczyków będący jedyną szansą zobaczenia gwiazd międzynarodowego formatu. Z bliższych nam miast można wspomnieć podkarpacki Cieszanów Rock Festival, który ściąga na południe Polski fanów ciężkiego brzmienia nie tylko z Polski, ale gości duże grupy widzów z Niemiec i Czech, a pojedynczy goście docierają na niego z całego świata. Ale w promocję miasta za pomocą dużych wydarzeń kulturalnych wierzą nie tylko relatywnie anonimowe miejsca. Duże, znane ośrodki również wykorzystują taką formę promocji. W Los Angeles regularnie odbywa się WSOP – czyli duża, międzynarodowa impreza pokerowa. Frankfurt ma swój Oktoberfest, a Las Vegas nie tak dawno temu z sukcesem zakończyło swoje starania o dołączenie do ligi hokejowej, choć na brak dużych wydarzeń narzekać nie może.
Zresztą po ostatnich Światowych Dniach Młodzieży i Sucha Beskidzka ma swoje doświadczenia w dużych imprezach i organizowaniu koncertów. Dlatego może warto zastanowić się nad taką formą promocji. Jaki to powinien być typ imprezy? Sportowa? Kulturalna? Muzyczna? To już zależy od mieszkańców.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze