Trwają zapisy "Suskiej Piątki", która w tym roku po raz pierwszy równocześnie zawodami o mistrzostwo województwa małopolskiego w biegu ulicznym.
Na uczestników trzeciej edycji "Suskiej Piątki", czekać będzie zmodyfikowana trasa. Jak mówi główny organizator biegu, prezes Suskiego Klubu Lekkoatletycznego Sucha Beskidzka, Marek Witkowski, to są kosmetyczne, lecz mające ogromne znaczenie, zmiany.
- Korekta trasy została wykonana z myślą o uczestnikach, żeby mogli na niej bić swoje rekordy życiowe. Teraz trasa będzie jeszcze szybsza. Zmiany? Start został przeniesiony na deptak obok stadionu, co spowoduje, że zaraz po starcie nie będzie ostrych nawrotów, co było zwłaszcza kłopotliwe, gdy biegła duża ilość zawodników. Teraz będzie bezpieczniej i bez zbędnego hamowania. Kolejna zmiana dotyczy końcówki biegu, kiedy to zawodnicy po wbiegnięciu na stadion będą mieli do pokonania "pod prąd" 300 metrów, zanim dotrą na metę. Pozwoli to na szybszy niż w poprzednich edycjach finisz. Z tego powodu dużo łatwiej będzie nam ten bieg przeprowadzić. Kolejną nowinką jest atest trasy, który zostanie dokonany 6 kwietnia. Rekordy uzyskane podczas biegu w Suchej Beskidzkiej, będzie można normalnie notować. Jako czynny biegacz mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że trasa jest niesamowicie szybka. Dodatkowym atutem jest bliskość trasy wzdłuż osiedli. To ukłon w kierunku kibiców, którzy podczas poprzednich edycji tak licznie dopingowali zawodników. To wszystko spowoduje, że u zawodnikach wyzwala się dodatkowa motywacja w walce o jeszcze lepsze rezultaty na mecie - mówi Marek Witkowski.Reklama

Zmianę(korektę) trasy zrobiliśmy po to, aby była jeszcze szybsza! Są to tak naprawdę kosmetyczne zmiany, ale mają ogromne znaczenie. Po pierwsze start - został przeniesiony na deptak tuż obok stadionu - nie będzie zaraz po nim ostrych nawrotów jak było to w poprzednich edycjach startując ze stadionu - są kłopotliwe zwłaszcza kiedy jest duża grupa zawodników, więc będzie bezpieczniej i bez zbędnego hamowania. Po drugie wbieg na stadion/metę - także nie będzie nawrotu - co pozwoli na szybszy finish - zawodnicy po drugiej pętli wpadną na bieżnię i pobiegną "pod prąd" 300m tak, aby kończyć tuż pod trybuną! Logistycznie będzie dużo łatwiej ten bieg rozegrać. W tym roku kolejna nowinka - trasa zostanie atestowana już 6 kwietnia, więc będzie można rekordy ze Suchej Beskidzkiej oficjalnie notować. Jako biegacz mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że trasa jest niesamowicie szybka. Dodatkowym atutem jest bliskość trasy wzdłuż osiedli. W poprzednich edycjach mnóstwo mieszkańców wyszło kibicować biegaczom - a to wyzwala dodatkową motywację w walce o jeszcze lepsze rezultaty na mecie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze