Reklama


Marek Hodana: Każdą porażkę można odwrócić w zwycięstwo

06/03/2016 18:04

Drugi rok z rzędu drużyna z naszego powiatu dociera do finału turnieju Watra Cup i drugi raz musi uznać wyższość zespołu "z zewnątrz”. W niedzielę o pierwsze miejsce zagrał z Prądnikiem Sułoszową, Jordan Jordanów. I przegrał 3:1. – Po cichu liczyłem, że będziemy w stanie zagrać w finale. To wielka zasługa tych chłopaków, wszystkich bez wyjątku, że dotarliśmy tak daleko – pochwalił swoich podopiecznych Marek Hodana.

Niedzielny mecz o pierwsze miejsce był drugim starciem Jordana z Prądnikiem podczas tegorocznej edycji Watra Cup. W sobotę Prądnik wygrał 4:2, w niedzielę również zespół z Sułoszowa okazał się lepszy o dwie bramki. – W sobotnim meczu przydarzył się nam błąd przy jednym z goli, który pociągnął za sobą kolejne. Niestety, w niedzielę przebieg spotkania był podobny. Po niewymuszonym błędzie bramkarza przegrywaliśmy 2:1. Potem indywidualna akcja zawodnika rywali spowodowała utratę trzeciego gola. Ciężko jest taką stratę odrobić – mówi Marek Hodana.

Trener Jordana nie zamierzał po turnieju indywidualnie wyróżniać żadnego ze swoich podopiecznych. – Każdy z chłopaków, nawet ten, który grał mało, zasługuje na wyróżnienie. Przyjechaliśmy jako drużyna i ona się najbardziej liczy – przyznał. Był jednak jeden zawodników, który został po zakończeniu Watra Cup specjalnie wyróżniony z Jordana Jordanów – to Damian Woś, który został królem strzelców (12 goli).

Reklama

Turniej w Zawoi był kolejnym w trakcie przerwy zimowej, w którym wziął udział zespół z Jordanowa. – Staramy się jak najczęściej brać udział w tego typu zawodach. Turniej halowy to nie tylko czysta zabawa, ale okazja do nauki. Zawsze fajnie jest zagrać z taką drużyną jak Szczakowianka Jaworzno czy Borek Kraków – zarówno dla zawodników, ale i dla mnie – trenera. Dla chłopaków jest to lekcja, że mogą być mistrzami na swoim podwórku, ale żeby być najlepszym „gdzieś dalej”, w jeszcze szerszym gronie, trzeba się bardziej postarać – dodaje Hodana.

- Porażki zawsze uczą. Chłopcy mają czas na wygrywanie. Błędy zawsze się pojawiają w piłce i będą się pojawiać. To, jak zawodnik sobie z nimi poradzi, może być jego wielką drogą. I wtedy może zostać bohaterem. Każdą porażkę można w przyszłości odwrócić w zwycięstwo i tego swoim podopiecznym życzę – dodał na zakończenie Marek Hodana.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama