W niedzielny poranek rozegrano tylko dwa z sześciu zaplanowanych na ten dzień spotkań szóstej kolejki Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego. Spotkania, które wyjątkowo odbyły się nie na Orliku w Suchej Beskidzkiej, lecz w Białce dostarczyły wielu emocji. Kibice nie byli zatem zawiedzeni.
W pierwszym niedzielnym spotkaniu Relax zmierzył się z Nadwagassporem. Białczanie udowodnili tym meczem, że w tej edycji ALPS mogą jeszcze sporo namieszać w ligowej tabeli.
Relax zaczął sezon od dwóch porażek, ale potem nabrał wiatru w żagle i dzięki dwóm wygranym dołączył do grona zespołów mających szanse na zajęcie co najmniej trzeciego miejsca na podium, a i drugie jest w ich zasięgu. W niedzielę białczanie poszli za ciosem. Już do przerwy prowadzili różnicą trzech bramek. Piłkę w siatce ekipy z Lachowic umieścili Tomasz Kaczmarczyk, Paweł Mentel i Michał Bargiel. Po zmianie stron rywale wyżej zawiesili poprzeczkę. Ba nawet wygrali tę część starcia 2:1 (dla Nadwagassporu trafili Paweł Urbanek i Kamil Ponikwia, a dla Relaxu – Mieczysław Targosz). Jednak do odrobienia strat było jeszcze daleko. - Od początku narzuciliśmy tempo i już w pierwszej połowie prowadziliśmy 3:0 po dobrze wypracowanych akcjach. W drugiej części było więcej walki/ Rywale się podnieśli, ale utrzymaliśmy kontrolę i zakończyliśmy spotkanie wynikiem 4:2. Obaj bramkarze spisali się znakomicie, wyciągając kilka trudnych strzałów. Przed nami jeszcze trzy ciężkie mecze, ale walczymy do końca o podium – komentuje mecz Michał Bargiel, kapitan Relaxu.
Relax Białka – Nadwagasspor Lachowice 4:2
Bramki: Bargiel, Kaczmarczyk, Mentel, Targosz – Urbanek, Ponikwia
* * * * * * *
W drugim niedzielnym meczu zmierzyły się dwie drużyny o najdłuższym stażu w ALPS i zarazem najbardziej utytułowane. Piłkarze suskich Los Asfaltos i kurowskiego Montera stworzyli znakomite widowisko, godne renomy jaką mają.
Konfrontacja zaczęła się wybornie dla kurowian, którzy po strzale Sebastiana Starowicza objęli prowadzenie, a podwyższyli je za sprawą Adriana Brytana. Po chwili kontaktowego gola zdobył Piotr Stawowy, ale suszanie nie poszli za ciosem. Wręcz przeciwnie. Po drugim tego dnia golu Brytana i pierwszej bramce Macieja Świerkosza Monter prowadził już 4:1. Tyle tylko, że kurowianie mają w zwyczaju mieć przestoje. No i w niedzielę też tak było. Po samobójczym trafieniu Starowicza i pewnie wykonanym rzucie karnym przez Stawowego Los Asfaltos ponownie złapali kontakt.
Przerwa podziałała mobilizująco na zawodników Montera i pozwoliła im złapać drugi oddech. Adrian Brytan dorzucił trzeciego gola – kompletując w ten sposób hat-tricka. Zaraz potem dublet skompletował Sebastian Starowicz i ponownie Monter prowadził różnicą trzech bramek. Los Asfaltos nie złożyli broni, co przyniosło im nagrodę w postaci dwóch celnych uderzeń Roberta Lichosyta (najpierw dobił z bliska piłkę głową, a w drugim przypadku wykazał się sprytem w zamieszaniu podbramkowym). Tyle tylko, że w międzyczasie po raz trzeci piłkę w suskiej siatce umieścił Starowicz i to kurowianie sięgnęli po komplet punktów.
- Jeszcze siedzi mi w głowie zeszły tydzień, bo głupio „przechlapaliśmy” mecz z Black Shadows. Decydowała jedna bramka. Teraz w kontekście wygranej z Asfaltami ten jeden punkt miałby wielkie znaczenie. Teraz mecz najstarszych stażem drużyn. Pomimo przewagi bramkowej, to było to bardzo wyrównane spotkanie. Spotkanie było bardzo szybkie i mogło się podobać Myśmy mieli swoje okazje, ale i przeciwnicy się odgryzali. Rywale mieli swoją taktykę na ten mecz, grając z wysoko wysuniętym bramkarzem. I trzeba powiedzieć, że dawało im to sporą przewagę gdy atakowali. Ale gdy tracili piłkę, to pojawiała się szansa i dwukrotnie ją wykorzystaliśmy posyłając piłkę do pustej bramki. Gdybyśmy byli skuteczniejsi, to mogliśmy zdobyć więcej goli – mówi Tadeusz Copija, kapitan Montera.
Monter Kurów – Los Asfaltos Sucha Beskidzka 7:5
Bramki: Brytan (3), Starowicz (3), Świerkosz – Lichosyt (2), Stawowy (2), samobójcza
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze