Podczas ostatniej sesji Rady Miasta jordanowscy radni wyrazili zgodę na przekazanie Powiatowi Suskiemu w formie darowizny niewielkiej, bo niespełna 5-arowej działki. Przyjęcie uchwały poprzedziła jednak burzliwa debata, a sam wynik głosowania był na styku! W czym zatem tkwi problem?
Przedmiotowa działka o powierzchni 4,7 ara położona jest przy ul. Kolejowej w granicach ogrodzenia Zespołu Szkół im. H. Kołłątaja w Jordanowie i obecnie znajduje się na niej przyszkolny parking, a jej zbycie ma na celu poprawę funkcjonowania szkoły. Już na wstępie dyskusji przewodniczący Rady Miasta Jordanowa Konrad Turchan poinformował, że miejska Komisja Rozwoju Gospodarczego i Finansów negatywnie zaopiniowała projekt uchwały, choć on zaapelował, aby uchwałę jednak przyjąć.
- Na komisji zagłosowałem przeciwko przekazaniu tego gruntu. Wpływ na moją decyzję miał stosunek powiatu do mieszkańców Jordanowa, a szczególnie Hajdówki i Nad Skawą, który zamiast wspierać swoich mieszkańców, bo to są mieszkańcy powiatu suskiego, by jakby im przeciwny – rozpoczął swoje wystąpienie radny Tomasz Niewiarowski. Dodał jednak, że po komisji spotkał się z dyrektorem ZS im. H. Kołłątaja Rafałem Rapaczem, który wręcz poprosił o to spotkanie. Na nim zauważył, że obecnie działka i tak jest już wykorzystywana przez liceum i jest niezbędna do rozwoju placówki. Przede wszystkim jednak konieczne jest uregulowanie jej stanu prawnego. – Dyrektor chciał dziś być na sesji, ale nie mógł. Prosił, aby w jego imieniu poprosić, aby przekazać ten teren powiatowi. Będzie w trwałym zarządzie liceum, które służy jordanowskim dzieciom i będzie służyło – zakończył wystąpienie radny Niewiarowski.
Natomiast Leszek Nogaj zwrócił się do burmistrza Andrzeja Malczewskiego z pytaniem czy w razie nieprzekazania działki powiatowi, miasto ma wobec niej jakieś plany. – Na komisji wstrzymałem się i chcę wiedzieć jaki ma pan plan – zwrócił się Leszek Nogaj do burmistrza.
- Nie ma planów, bo i nie planujemy nic na tych 4 arach. Pierwsza komisja, która obyła się bodaj w 2019 roku pozytywnie zaopiniowała projekt uchwały o przekazaniu, więc trudno byłoby działać wbrew decyzji rady. Sprawa była do tej pory zawieszona. Wróciła na wokandę – mówił burmistrz Andrzej Malczewski. Podkreślił, że jeżeli rada wyrazi zgodę na przekazanie działki to temat zostanie zamknięty, a jeżeli będzie innego zdania, to dopiero wówczas będzie czas na zastanawianie się co z tym niewielkim gruntem zrobić.
To nie był koniec wymiany poglądów na sprawę. – Już raz poszliśmy na rękę i przekazaliśmy powiatowi darowiznę, użyczyliśmy wjazd i do tej pory odbija nam się to czkawką. Nie wiem, ale za rok postawią płot i będzie ogrodzone – wyraził swój sprzeciw radny Andrzej Śliwa, nawiązując podobnie jak Tomasz Niewiarowski do sytuacji mieszkańców Nad Skawą i Hajdówki.
W ślad za nim poszedł radny Tadeusz Gacek. – Przecież zawsze jeżeli to będzie nasze, to będzie nasze. Przecież nikt nie zabrania tam nikomu parkować. Tylko to jest mienie miasta. Przecież to można użyczyć w darowiznę nawet do końca życia i to będzie, ale to będzie mienia miasta. Nie wiadomo co będzie za 5 lat, za 10 lat. Całą kadencję nic nie sprzedawaliśmy – mówił radny Tadeusz Gacek. Podkreślił, że nikt nie wchodzi w konflikt ze Starostwem Powiatowym. – Mogą sobie to wziąć w dzierżawę i nic nie stoi temu na przeszkodzie. Jeżeli starostwo będzie chciało rozbudować szkołę, to myślę, że obojętnie kto wygra i kto tu będzie miał głos, nie będzie tego negatywnie opiniował – dzielił się przemyśleniami radny Gacek.
Ostatecznie jednak 8 radnych opowiedziało się za przekazaniem działki starostwu, a 6 było „przeciw”. Jeden radny wstrzymał się od głosu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze