Reklama


Maks Matyasik: Wyniki nie oddają tego, kto był najmocniejszy

12/05/2026 20:15

Po raz drugi Maksymilian Matyasik wziął udział w prestiżowym Wyścigu Pokoju. Jordanowianin ukończył rywalizację na czternastej pozycji. Choć wynik osiągnięty w jednej z najmocniej obsadzonych imprez sezonu można uznać za solidny, sam zawodnik nie ukrywa rozczarowania przebiegiem rywalizacji.

Od 7 do 10 maja trwał tegoroczny Wyścig Pokoju. Podczas każdego z etapów do mety dojeżdżał cały peleton, a o ucieczkach nie było mowy.

- Jak dla mnie wyścig był trochę przereklamowany. Trasy były zbyt łatwe. Gdy pojawiały się cięższe podjazdy, to albo na początku etapu, albo w środku, a później i tak wszystko kończyło się długim zjazdem do mety. Peleton za każdym razem się zjeżdżał i etap kończył sprintem dużej grupy – ocenia Matyasik.
Maksymilian MatyasikMaksymilian Matyasik

Polski zawodnik zwraca uwagę, że profile etapów nie premiowały kolarzy najlepiej radzących sobie w górach czy podczas selektywnej jazdy. Najlepiej było to widać na trzecim etapie.

Reklama
- Na jednym z etapów zostało nas tylko dziesięciu, ale ostatnie 15 kilometrów prowadziło w dół do mety i dojechało do nas jeszcze około 20 zawodników. Trochę bez sensu – przyznaje.
Maksymilian MatyasikMaksymilian Matyasik

Ostatecznie o klasyfikacji generalnej zdecydowała jazda indywidualna na czas. I właśnie tam Matyasikowi zabrakło szczęścia. Jordanowianin zajął w niej 23 miejsce tracąc do zwycięzcy Duńczyka Malthe Risjberga 27 sekund.

- Normalnie jestem w czasówkach regularnie w czołowej piątce, ale tym razem trafiłem na bardzo mocny wiatr. Pojechałem swoją dobrą czasówkę, podobnie jak zawsze, ale wynik był słaby – skończyłem dopiero 23. – tłumaczy.

Reklama
Maksymilian MatyasikMaksymilian Matyasik

Czternaste miejsce (23 sekund straty do triumfatora Włocha Patrika Pezzo Rosoli) w tak mocno obsadzonym wyścigu można uznać za wartościowy rezultat, zawodnik podkreśla, że klasyfikacja końcowa nie do końca oddaje rzeczywisty układ sił.

– Patrząc na poziom, wynik może nie jest zły, ale mnie kompletnie nie zadowala. Widać po wynikach, że nie wszyscy najmocniejsi byli wysoko w generalce. Ten wyścig bardziej wygrał ten, kto miał szczęście i najlepiej pojechał czasówkę – podsumowuje Maks Matyasik.

Reklama
Maksymilian MatyasikMaksymilian Matyasik

Reprezentacja Polski została sklasyfikowana na szóstej pozycji (na dwadzieścia jeden krajów).

Mimo niedosytu start w prestiżowym Wyścigu Pokoju był dla młodego kolarza kolejnym cennym doświadczeniem i kolejną możliwością rywalizacji z europejską czołówką juniorów. W maju zobaczymy Matyasika (Soudal Quick-Step U19) podczas najsłynniejszej jednoetapówki w Belgii, czyli 56. edycji Ronde van Vlaanderen.

Na początku czerwca Matyasika wraz z kolegami z reprezentacji Polski obierze kurs na Włochy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/05/2026 20:28
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama