W niedzielne popołudnie w świetlicy remizy strażackiej w Makowie Podhalańskim odbyło się spotkanie władz samorządowych z mieszkańcami. Głównym punktem debaty było omówienie przebiegu planowanej obwodnicy miasta.
Jak już informowaliśmy kilkukrotnie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Krakowie przedstawiła kilka wariantów przebiegu obwodnicy Makowa Podhalańskiego, ale ostatecznie skłania się ku realizacji szóstego. Przewiduje on, że obejście miasta będzie zaczynało się już w Suchej Beskidzkiej, gdzie trasa zostanie poprowadzona mostem na drugą stronę Skawy i nią dotrze aż do Białki. W niej przejdzie ponad torami kolejowymi, a następnie zostanie włączona do istniejącej drogi krajowej 28 poprzez rondo.
W piątek przeciwko takiemu przebiegowi obwodnicy w Białce protestowało część jej mieszkańców oraz Makowa Podhalańskiego. Na 1,5 godziny zablokowali drogę krajową 28 poprzez nieustanne przechodzenie przez oznakowane przejście dla pieszych.
Podczas wczorajszego spotkania z mieszańcami słychać było zgoła odmienne głosy niż w piątek. Niemal wszyscy zabierający głos domagali się budowy obwodnicy i to w wariancie szóstym, który ich zdaniem jest najlepszy, gdyż faktycznie wyprowadza ruch tranzytowy z miasta. Przewodniczący Rady Miejskiej w Makowie Podhalańskim Tomasz Spyrka wręcz jednoznacznie dał do zrozumienia, że albo zrealizowany zostanie wariant szósty albo żaden.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
I dobrze. Dla Grzechyni też ten wariant jest najlepszy, bo obecnie w przypadku problemów ze starym mostem, nie ma realnej alternatywy na codzienne dojazdy do pracy.